Porządki w szafie mają u mnie dość przewidywalny przebieg. Na początku wszystko wygląda dobrze, ubrania są równo złożone, a każda rzecz ma swoje miejsce. Potem wystarczy kilka szybkich poranków i nagle koszulki leżą na swetrach, dodatki wędrują gdzie popadnie, a na drążku zostaje sporo niewykorzystanej przestrzeni. Właśnie przy ostatnim układaniu ubrań zwróciłam uwagę, że problemem wcale nie jest za mała szafa. Bardziej brakuje mi zwykłych półek, na których można położyć drobiazgi i rzeczy noszone na co dzień.

Organizer z Pepco kosztuje 15 zł i daje trzy dodatkowe półki. W małej szafie taki prosty patent naprawdę ma sens

Tekstylny wiszący organizer z Pepco na pierwszy rzut oka nie wygląda jak szczególnie skomplikowany gadżet. I chyba właśnie w tym tkwi jego największa zaleta. Ma jasny, beżowy kolor i prostą formę, dlatego nie rzuca się mocno w oczy po otwarciu szafy. Wygląda neutralnie i bez problemu pasuje do różnych wnętrz.

Zobacz także:

fot: pepco.pl

Organizer kosztuje 15 zł i jest przeznaczony do zawieszenia w szafie. Ma trzy otwarte przegrody, które po zamocowaniu pełnią funkcję dodatkowych półek. Producent opisuje konstrukcję jako miękką, materiałową i lekką. Nie trzeba więc niczego przykręcać, wiercić ani przebudowywać wnętrza mebla.

Mnie najbardziej przekonało właśnie to, że cały pomysł jest banalnie prosty. Zawieszam organizer pod drążkiem i przestrzeń, która wcześniej nie była szczególnie dobrze wykorzystana, zaczyna pracować zupełnie inaczej. Trzy przegródki mogą przydać się na ubrania, tekstylia albo akcesoria. W moim przypadku widzę tu przede wszystkim miejsce na koszulki, lekkie swetry czy domowe ubrania, po które sięgam często.

To również ciekawa opcja dla osób wynajmujących mieszkanie. Nie zawsze możemy albo chcemy ingerować w wyposażenie szafy, a dodatkowa półka czy komoda oznacza kolejny wydatek. Tutaj rozwiązanie jest znacznie mniej zobowiązujące.

Podobny organizer z Ikei kosztuje 49,99 zł. Pepco proponuje prostszą wersję za mniej niż jedną trzecią tej ceny

Skojarzenie z Ikeą pojawia się właściwie od razu. W ofercie szwedzkiej sieci jest wisząca półka Skubb w białym kolorze. Kosztuje 49,99 zł, ma sześć przegród i według informacji widocznych na stronie mierzy 35 x 45 x 125 cm.

Nie są to więc identyczne produkty i warto to jasno zaznaczyć. Model z Ikei jest większy i oferuje sześć przegród, podczas gdy organizer z Pepco ma ich trzy. Mimo tego oba rozwiązania opierają się na bardzo podobnym pomyśle. Mają wykorzystać wolną przestrzeń pod drążkiem i zamienić ją w praktyczne miejsce do przechowywania.

Największa różnica jest oczywiście w cenie. Za organizer z Pepco zapłacimy 15 zł, czyli ponad trzy razy mniej niż za model z Ikei. Trzeba jednak pamiętać, że razem z niższą ceną dostajemy też mniejszą liczbę przegródek.

Wiszący organizer sprawdzi się nie tylko na ubrania. Warto wykorzystać go tam, gdzie zwykłych półek ciągle brakuje

Najbardziej oczywistym zastosowaniem organizera są poskładane ubrania, ale na tym możliwości się nie kończą. Otwarte przegródki sprawiają, że zawartość pozostaje dobrze widoczna. Nie trzeba otwierać szuflad ani przekładać kilku rzeczy, żeby dostać się do tej właściwej.

Takie rozwiązanie może być wygodne na przykład na czapki, szaliki, niewielkie ręczniki czy inne lekkie tekstylia. Sama wykorzystałabym jedną z przegródek na rzeczy, które mają irytującą tendencję do wędrowania po całej szafie. Dzięki temu łatwiej utrzymać podział i nie tworzyć jednej dużej sterty.

Po praktyczny gadżet warto zajrzeć też do Sinsay: Koniec z błotem w przedpokoju. W Sinsay wyhaczyłam świetny gadżet za 16 zł. To nowość, a już jest bestsellerem

Jest tylko jedna rzecz, o której warto pamiętać. To miękka, tekstylna konstrukcja, więc nie traktowałabym jej jak klasycznego regału. Ciężkie przedmioty zdecydowanie zostawiłabym na stabilnej półce. Tutaj największy sens mają lekkie rzeczy, które łatwo ułożyć i równie szybko wyjąć.

Przy okazji przekonałam się też, że organizując małą szafę, najlepiej najpierw spojrzeć na nią od góry do dołu. Często skupiamy się na tym, że brakuje nam miejsca na szerokość, tymczasem sporo wolnej przestrzeni zostaje właśnie pod drążkiem. Wiszący organizer pozwala ją wykorzystać bez stawiania kolejnego mebla w sypialni czy garderobie.

Za 15 zł propozycja z Pepco wydaje mi się ciekawym rozwiązaniem szczególnie do niewielkiej szafy, pokoju dziecka albo garderoby, w której po prostu zabrakło kilku półek. Nie zastąpi dużego systemu przechowywania i nie ma sensu udawać, że tak jest. Potrafi jednak uporządkować tę część szafy, z którą wcześniej nie bardzo wiadomo było, co zrobić. A czasami właśnie takie najprostsze zmiany najbardziej ułatwiają codzienne porządki.