Wielu z nas trzyma stare książki po rodzicach i dziadkach na strychu, w piwnicy albo na najwyższej półce regału. Często wydają się bezwartościowe, dlatego trafiają do kartonów lub na makulaturę. Tymczasem niektóre wydania z czasów PRL osiągają dziś zaskakujące ceny. Kolekcjonerzy poszukują zarówno kultowych powieści, jak i elementarzy, podręczników szkolnych czy katalogów meblowych.
Nie każda stara książka jest cenna. O wartości decyduje kilka ważnych szczegółów
Jeszcze kilkanaście lat temu mało kto przypuszczał, że książki wydane w czasach PRL zaczną zyskiwać na wartości. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Coraz więcej kolekcjonerów i antykwariatów poszukuje konkretnych wydań, a ceny niektórych egzemplarzy potrafią zaskoczyć nawet właścicieli domowych biblioteczek. Nie wystarczy jednak sam fakt, że książka pochodzi z czasów PRL. Znaczenie ma przede wszystkim wydanie, rok publikacji, wydawnictwo, nakład oraz stan zachowania. Największym zainteresowaniem cieszą się pierwsze wydania, egzemplarze w twardych oprawach i książki z oryginalnymi obwolutami. Ważne są również kompletność oraz brak uszkodzeń czy brakujących stron.
Zobacz także:
Dużą rolę odgrywają także ilustracje. Kolekcjonerzy chętnie kupują książki ilustrowane przez Jana Marcina Szancera. Wśród poszukiwanych tytułów znajdują się między innymi „Pinokio”, baśnie Andersena, „Dziadek do orzechów” czy wydania dzieł Jonathana Swifta z jego ilustracjami. Za takie egzemplarze można otrzymać od 60 do 200 zł, a dobrze zachowane wydania bywają wyceniane jeszcze wyżej. Warto więc przed sprzedażą dokładnie sprawdzić dane znajdujące się na stronie tytułowej. Niekiedy dwa egzemplarze tej samej książki mogą różnić się wartością kilkukrotnie wyłącznie ze względu na wydanie lub stan zachowania.
fot. Adobe Stock | sandrqa
Kolekcjonerzy płacą nawet około 1000 zł za kultowe serie. Poszukiwane są także szkolne podręczniki
Jedną z najbardziej pożądanych serii pozostaje „Pan Samochodzik” autorstwa Zbigniewa Nienackiego. Szczególnie cenione są komplety wydane przez olsztyńskie wydawnictwo Pojezierze. Według informacji przywoływanych przez Interię komplet może przynieść właścicielowi nawet około 1000 zł, jeśli jest kompletny i zachowany w dobrym stanie. Okazuje się jednak, że zarobić można nie tylko na literaturze przygodowej. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się także stare podręczniki szkolne. Kolekcjonerzy są gotowi zapłacić nawet 150 zł za pojedynczy egzemplarz, szczególnie jeśli chodzi o podręczniki z zadaniami matematycznymi z lat 70. i 80. oraz książki do nauki języka rosyjskiego.
Szukasz ciekawostek? To też możesz sprawdzić: Aż 3/4 Polaków daje się na to nabrać. Sklepy się bogacą, a nasze portfele są coraz cieńsze
Dużym powodzeniem cieszą się również kultowe elementarze. „Litery. Nauka czytania” autorstwa Ewy i Feliksa Przyłubskich oraz „Elementarz” Mariana Falskiego osiągają ceny przekraczające 200 zł, zwłaszcza gdy są dobrze zachowane. Im lepszy stan książki, tym większa szansa na uzyskanie wyższej kwoty. Niektóre osoby są zaskoczone, że przedmiot codziennego użytku sprzed kilkudziesięciu lat może dziś stać się poszukiwanym eksponatem. Tymczasem dla kolekcjonerów podręczniki i elementarze są ważnym świadectwem epoki, dlatego ich wartość systematycznie rośnie.
Nie tylko powieści mogą przynieść pieniądze. Cenne bywają nawet poradniki i katalogi
Przeglądając stare kartony, warto zwrócić uwagę nie tylko na klasyczne książki. Poszukiwane są również różnego rodzaju wydawnictwa użytkowe, które kiedyś można było znaleźć niemal w każdym domu. Dobrym przykładem jest poradnik „Praktyczna kuchnia”, za który można otrzymać około 100 zł. Podobną wartość osiągają instrukcje obsługi Fiata 126p, które dla wielu kolekcjonerów mają dziś znaczenie sentymentalne.
Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja z katalogami meblowymi. Wydawnictwo „Meble do małych mieszkań”, opublikowane przez Zjednoczenie Przemysłu Meblarskiego, może osiągnąć cenę około 170 zł. To pokazuje, że nawet materiały reklamowe sprzed kilkudziesięciu lat potrafią znaleźć nowych właścicieli. Na portalach aukcyjnych można znaleźć także inne interesujące przykłady. Pierwsze wydanie „Cyberiady” Stanisława Lema z ilustracjami Daniela Mroza bywa oferowane za około 1499 zł, „Lesio” Joanny Chmielewskiej z pierwszego wydania z 1973 roku osiąga około 899 zł, a pierwsze wydanie „Małej apokalipsy” Tadeusza Konwickiego około 349 zł. Są to jednak ceny ofertowe, które nie zawsze odpowiadają ostatecznej cenie sprzedaży.
Zanim wystawisz książki na sprzedaż, sprawdź ich wartość. Kilka minut może przynieść ci spory zysk
Jeśli podczas porządków znajdziesz stare książki z PRL, nie warto od razu oddawać ich na makulaturę. Najpierw sprawdź autora, rok wydania, wydawnictwo oraz stan zachowania. To właśnie te informacje mają największy wpływ na wartość egzemplarza. Dobrym pomysłem jest również porównanie cen podobnych wydań na portalach aukcyjnych lub konsultacja z antykwariatem. Specjaliści potrafią szybko ocenić, czy dana książka ma wartość kolekcjonerską, czy jest jedynie zwykłym egzemplarzem z minionej epoki.
Nie oznacza to oczywiście, że każda książka z czasów PRL zapewni właścicielowi fortunę. Najwyższe ceny osiągają egzemplarze rzadkie, kompletne i dobrze zachowane. Mimo to nawet niepozorny podręcznik, elementarz czy katalog meblowy może okazać się wart znacznie więcej, niż większość osób przypuszcza. Zanim więc podczas kolejnych porządków wyrzucisz stare książki po rodzicach lub dziadkach, poświęć chwilę na ich przejrzenie. Być może wśród zakurzonych półek znajduje się prawdziwy biały kruk, za którego kolekcjoner będzie gotów zapłacić kilkaset, a w niektórych przypadkach nawet około 1000 zł.

Obserwuj nas na Google







