Wieczorne oglądanie seriali z mężem zawsze kończy się u nas tak samo. Najpierw oboje wygodnie rozsiadamy się na kanapie, a po kilkunastu minutach zaczyna się przeciąganie koca na swoją stronę. Ja marznę w stopy, on narzeka, że odkryłam mu plecy. Nie chciałam jednak kupować dwóch osobnych koców, bo i tak ledwo mieszczą się na naszej sofie. Postanowiłam znaleźć jeden, ale porządnie duży i przyjemny w dotyku. W Biedronce wypatrzyłam dokładnie takie cudo.
Koc z Biedronki jest wielki jak kołderka. Mięciutka sherpa otuli nawet dwie osoby
Kiedy zobaczyłam w Biedronce ten koc marki Smukee, od razu zwróciłam uwagę na jego rozmiar. Ma aż 150 x 200 cm, więc jest naprawdę spory. Bez problemu można okryć nim całe ciało, od ramion aż po stopy, a nawet podzielić się nim z drugą osobą. Właśnie czegoś takiego szukałam na długie, chłodne wieczory.
Zobacz także:
Najbardziej spodobał mi się jednak materiał. Koc wykonano z sherpy, czyli puszystej tkaniny, której struktura przypomina miękkie, owcze runo. Jest niezwykle przyjemna w dotyku, a jej gęsta, pluszowa powierzchnia pomaga zatrzymywać ciepło. To idealne rozwiązanie dla takich zmarzluchów jak ja, którzy nawet podczas oglądania telewizji lubią być szczelnie otuleni.
Dużą zaletą jest również dwustronne wykończenie. Jedna strona ma wyraźną, miękką fakturę z dekoracyjnym wzorem, a druga przypomina jasny, puszysty baranek. Dzięki temu koc wygląda ciekawie niezależnie od tego, którą stroną go ułożę.
Za taki ogromny koc trzeba zapłacić tylko 59,90 zł. Oferta Biedronki obowiązuje od 2 do 14 listopada, a produkt został oznaczony jako supercena. Myślę jednak, że nie warto zwlekać z zakupem, bo takie perełki wyprzedają się bardzo szybko. Moim zdaniem to naprawdę niewiele jak za tak duży i przytulny dodatek do salonu lub sypialni.
Kolor szlachetnego rubinu wygląda luksusowo. Ten koc odmieni nawet zwykłą kanapę
Drugą rzeczą, która od razu mnie zachwyciła, był kolor. Zdecydowałam się na głęboki, nasycony odcień czerwieni, przypominający szlachetny rubin. Ma w sobie coś z elegancji aksamitnych tkanin, które kojarzą mi się z luksusowymi wnętrzami. Nie jest krzykliwy ani jaskrawy, lecz ciemny, wyrazisty i bardzo szykowny.
fot. biedronka.pl
Taki rubinowy koc pięknie wygląda na tle beżowej, kremowej czy jasnoszarej kanapy. Dodaje wnętrzu charakteru i sprawia, że nawet zwyczajny salon staje się bardziej przytulny. Szczególnie podoba mi się połączenie tego koloru z naturalnym drewnem, złotymi dodatkami i ciepłym światłem lamp.
W Biedronce dostępne są również inne warianty kolorystyczne, między innymi kremowy, beżowy i szary. Wszystkie są dość uniwersalne, ale rubinowy zdecydowanie najbardziej przyciągnął moją uwagę.
Podoba mi się również to, że koc może pełnić funkcję dekoracyjnej narzuty. Wystarczy niedbale przewiesić go przez oparcie kanapy albo rozłożyć na jednym z jej boków. Miękka, wyraźna faktura materiału dodaje aranżacji głębi, a piękny kolor sprawia, że nie potrzeba wielu dodatkowych ozdób.
Zerknij też na te boskie firanki: Mąż kazał mi się uspokoić z ozdobami, a ja nawet firanki świąteczne dorwałam. Koronkowe, z haftem i za 4 dyszki
Zimą nie ruszę się spod tego koca. Przytulny wieczór mam już zaplanowany
Najbardziej cieszę się na długie, listopadowe i grudniowe wieczory. Kiedy za oknem będzie ciemno i zimno, przygotuję nam gorącą herbatę, włączę ulubiony serial i rozłożę nasze nowe rubinowe cudo na kanapie. Wreszcie nie będziemy musieli walczyć o każdy kawałek materiału.
Taki duży koc przyda się również podczas czytania książki, popołudniowej drzemki czy leniwego weekendu. Można wygodnie owinąć nim nogi, okryć ramiona albo rozłożyć go na łóżku jako dodatkową warstwę podczas chłodniejszych nocy. Lubię też, gdy domowe tekstylia są praktyczne i jednocześnie ładnie wyglądają. Nie muszę chować tego koca do szafy po każdym użyciu, bo jego rubinowy kolor sam w sobie stanowi piękną dekorację.
A mąż? Tym razem nie będzie miał wymówki, że zabrałam mu cały koc. Przy wymiarach 150 x 200 cm miejsca powinno wystarczyć dla nas obojga, nawet gdy każde zechce porządnie się otulić.

Obserwuj nas na Google







