Przed 1 listopada zawsze zaczynam myśleć o rodzinnym obiedzie. Po odwiedzeniu grobów bliskich dobrze jest usiąść razem przy stole, napić się gorącej herbaty i spokojnie porozmawiać. Lubię wtedy wyciągnąć ładniejsze talerze, położyć świeży obrus i zadbać o kilka drobiazgów. Nie musi być wystawnie, żeby było odświętnie. Właśnie dlatego tak spodobała mi się zastawa, którą wypatrzyłam w Biedronce.
Porcelana jak z Włocławka w Biedronce za 179 zł. Te kobaltowe kwiaty od razu przyciągnęły mój wzrok
Przeglądałam ofertę Biedronki i nagle zobaczyłam coś, co przypomniało mi stare, polskie serwisy. Biała porcelana, granatowe kwiaty i delikatne zdobienia na brzegach. Pierwsza myśl? Przecież to wygląda jak słynna ceramika z Włocławka, którą pamiętam z rodzinnego domu.
Zobacz także:
Okazało się, że to zestaw obiadowy MG Home Sintra, dostępny w ofercie Biedronki za 179 zł. Nie jest to oczywiście wyrób z Włocławka, ale podobieństwo stylistyczne naprawdę rzuca się w oczy. Szczególnie jeśli ktoś lubi tradycyjne, niebieskie motywy kwiatowe.
fot: biedronka.pl
Najbardziej podoba mi się to, że talerze nie wyglądają przesadnie nowocześnie. Mają w sobie coś swojskiego, a jednocześnie spokojnie można postawić je na elegancko nakrytym stole. Do tego nie trzeba kupować żadnych wymyślnych dodatków.
Wystarczy biały obrus, zwykłe szklanki i materiałowe serwetki. Kobaltowe kwiaty same robią swoje. Już widzę na tych talerzach niedzielne kotlety, ziemniaki z koperkiem i porządną porcję surówki. Takie zwyczajne, domowe jedzenie podane trochę odświętniej.
Zestaw obiadowy MG Home Sintra ma 12 elementów. Na rodzinny obiad dla czterech osób będzie jak znalazł
Za 179 zł dostajemy komplet porcelany dla czterech osób. W pudełku znajduje się 12 elementów, czyli 4 talerze obiadowe, 4 talerze deserowe i 4 miski. Te ostatnie przydadzą się nie tylko do zupy, ale również do podania sałatki, owoców czy przekąsek.
To akurat bardzo praktyczny układ. Sama nie przepadam za kompletami, w których połowa naczyń później stoi nieużywana w szafce. Tutaj każdy element można wykorzystać właściwie codziennie.
Co ważne, producent podaje, że porcelanę można myć w zmywarce i używać w kuchence mikrofalowej. Po rodzinnym obiedzie, kiedy na stole zostaje sterta brudnych talerzy, taka informacja naprawdę cieszy. Nie trzeba wszystkiego szorować ręcznie.
Trzeba jednak pamiętać, że to zestaw dla czterech osób. Przy większym rodzinnym spotkaniu jeden komplet może nie wystarczyć. Nie ma w nim również półmisków ani filiżanek, więc te trzeba dobrać osobno. Mimo to uważam, że taki podstawowy serwis jest znacznie wygodniejszy niż zbieranina przypadkowych talerzy, szczególnie kiedy chcemy ładnie nakryć stół.
Na 1 listopada będzie elegancko, a na Wigilię jeszcze piękniej. Kobaltowa porcelana pasuje do świątecznego stołu
Najbardziej przekonuje mnie to, że tej zastawy nie trzeba chować po jednym uroczystym obiedzie. Już teraz widzę ją na wigilijnym stole, obok białych świec, zielonych gałązek i prostych serwetek.
Granatowe zdobienia świetnie wyglądają w towarzystwie bieli i srebra. Nie trzeba więc wydawać kolejnych pieniędzy na świąteczne dekoracje. Wystarczy wykorzystać to, co mamy w domu.
Na 1 listopada postawiłabym na klasyczny biały obrus i niewielki bukiet kwiatów. Na Wigilię dołożyłabym kilka świerkowych gałązek. Taka zastawa pasuje też do zwykłego niedzielnego obiadu, kiedy przyjeżdżają dzieci albo wnuki. Podoba mi się również pomysł wykorzystania mniejszych talerzy do ciasta. Sernik, makowiec czy szarlotka będą wyglądały na nich naprawdę apetycznie.
Jedno tylko bym przemyślała przed zakupem. Kobaltowy wzór jest dość wyrazisty, więc nie każdemu przypadnie do gustu. Kto lubi zupełnie gładkie, białe naczynia, może uznać go za zbyt ozdobny.
Ja jednak mam słabość do takich tradycyjnych motywów. Przypominają mi czasy, kiedy odświętny obiad zaczynał się już od wyciągania najlepszej zastawy z kredensu. A przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żeby podobny klimat stworzyć również dzisiaj.

Obserwuj nas na Google







