Jesienią znacznie częściej zapraszam bliskich na popołudniową kawę lub herbatę. Lubię wtedy upiec coś słodkiego, wyjąć ładną zastawę i spokojnie posiedzieć przy stole. Zauważyłam też, że wcale nie trzeba kupować całego nowego serwisu, żeby odświeżyć jego wygląd. Czasem wystarczy kilka ciekawych naczyń, które dodadzą nakryciom charakteru. Ostatnio właśnie takie drobiazgi udało mi się znaleźć podczas zakupów w Dealz.
Ryflowane filiżanki z Dealz od razu wpadły mi w oko. Po słowach ekspedientki wzięłam aż 4 sztuki
Podczas ostatnich zakupów w Dealz zajrzałam do działu z artykułami do domu. Na jednej z półek wypatrzyłam piękne, szklane filiżanki z kolekcji Cozy Living. Moją uwagę od razu przyciągnęły ozdobne ryflowania, które pokrywają całą ich powierzchnię. To drobne, pionowe żłobienia biegnące od górnej krawędzi aż do samego dna. Sprawiają, że naczynia mają ciekawą fakturę i wyglądają znacznie bardziej dekoracyjnie niż zwykłe, gładkie szkło.
Zobacz także:
Takie wykończenie mocno nawiązuje do stylu retro. Ryflowane szkło było popularne już wiele lat temu, a teraz ponownie pojawia się w modnych kolekcjach naczyń i dodatków do domu. Bardzo lubię ten trend, ponieważ łączy prostotę z elegancją. Dodatkowo pionowe żłobienia pięknie załamują światło, dzięki czemu szkło delikatnie połyskuje i wygląda ciekawie z każdej strony.
Kiedy przyglądałam się filiżankom, obok przechodziła ekspedientka. Zagadnęła mnie, że lepiej się nie zastanawiać, bo klienci chętnie je wykupują i niedługo może już nic nie zostać. Przyznam, że trochę mnie tym rozbawiła, ale po chwili spojrzałam na cenę i zrozumiałam, skąd takie zainteresowanie.
Jedna filiżanka kosztowała zaledwie 6 zł. Uznałam, że za taką kwotę naprawdę warto skompletować sobie mały zestaw, dlatego od razu wzięłam cztery sztuki. Za wszystkie zapłaciłam tylko 24 zł, a teraz mam piękne naczynia, które świetnie uzupełniają moją jesienną zastawę.
fot. archiwum prywatne/story.pl
Oto więcej ryflowanych kubków i zastawy:
Bursztynowe filiżanki mają piękny, przydymiony odcień. Ten kolor od razu kojarzy mi się z jesienią
Oprócz ryflowanego wykończenia najbardziej urzekł mnie kolor tych filiżanek. To głęboki, ciepły bursztyn z delikatnymi miodowymi i pomarańczowymi tonami. Szkło jest przezroczyste, ale ma wyraźne, lekko przydymione zabarwienie, które nadaje mu eleganckiego charakteru. Nie jest to intensywny pomarańcz ani zwykły brąz. Kolor przypomina raczej ciemniejszy bursztyn, przez który delikatnie prześwituje światło.
Zauważyłam też, że odcień pięknie zmienia się w zależności od oświetlenia. W jasnym świetle filiżanki nabierają złocistych, niemal miodowych tonów, natomiast w cieniu wyglądają na nieco ciemniejsze i bardziej nasycone. Dzięki temu prezentują się naprawdę ciekawie, szczególnie kiedy stoją obok siebie na stole.
fot. archiwum prywatne/story.pl
Bursztynowe filiżanki od razu skojarzyły mi się z jesienią. Ich kolor przypomina złote liście, cynamon i ciepłe odcienie drewna. Właśnie dlatego tak bardzo spodobały mi się na październikowe i listopadowe wieczory. Już widzę je ustawione na drewnianej tacy, obok kremowych talerzyków i domowego ciasta. Moim zdaniem takie szkło pięknie uzupełnia nawet najprostszą zastawę.
Pepco też ma prawdziwe cacko do domu. Zobacz: Polacy rezygnują z wielkich foteli. Wybierają sprytne rozwiązanie ze schowkiem. Składany kosztuje tylko 35 zł w Pepco
Szklane filiżanki mieszczą aż 350 ml napoju. Jesienią będę podawać w nich herbatę z pomarańczą i cynamonem
Dużą zaletą mojego nowego zakupu jest pojemność. Każda filiżanka mieści 350 ml, więc spokojnie wystarczy na większą porcję kawy lub ulubionej herbaty. Bardzo lubię takie naczynia, ponieważ nie muszę co chwilę dolewać sobie napoju, szczególnie kiedy wieczorem siadam z książką albo oglądam serial.
Filiżanki mają szeroką górną część i delikatnie zwężają się ku dołowi. Ich szklane ucho jest zaokrąglone i wygodnie leży w dłoni. Podoba mi się również to, że przez transparentne ścianki widać kolor napoju. Mocna, jesienna herbata prezentuje się w nich szczególnie apetycznie.
Już planuję, że podczas najbliższej wizyty rodziny przygotuję herbatę z plasterkami pomarańczy, imbirem, goździkami i cynamonem. W bursztynowym szkle taki napój będzie wyglądał naprawdę pięknie. Cztery identyczne filiżanki pozwolą mi też stworzyć spójny komplet, bez konieczności kupowania całego nowego serwisu.

Obserwuj nas na Google







