Oprawa okien wpływa na charakter wnętrza. O ile rolety są bardzo praktyczne i łatwe w utrzymaniu, o tyle firanki wprowadzają do mieszkania charakter i atmosferę. Trudno mi wyobrazić sobie sypialnię glamour bez wyrazistej oprawy okna w złotych tonacjach czy rustykalny salon bez zasłon w tłoczone kwiaty. Także i moje mieszkanie utrzymane w stylu boho musiało mieć firanki. Choć wymagają zachodu, jak choćby prania, a co za tym idzie zdejmowania z karnisza i zakładania z powrotem, zupełnie odmieniają nawet najprościej urządzone wnętrze. Sprawiają, że jest przytulnie, dodają charakteru i wyciszają – także w dosłownym sensie, gdy okna wychodzą na ruchliwą ulicę. Szarpnęłam się więc na drogie tiulowe firanki. Miały być bardzo dobrej jakości, przynajmniej tak twierdził producent, a opinie użytkowników jego deklarację potwierdzały.
Proza życia, brud i plamy. Myślałam, że muszę kupić nowe
Niestety, minął rok i te powieszone w oknie od ulicy zaczęły szarzeć, a te w oknie od południa żółknąć. Poza tym domownikom udało się je nieźle wybrudzić: tu plamka po jogurcie, tu odcisk brudnych dziecięcych łapek, tu maźnięcie długopisem. Już myślałam, że po sezonie będzie trzeba je wymienić, ale wtedy z wizytą wpadła teściowa. Kiedy powiedziałam jej, że czekają mnie kolejne wnętrzarskie zakupy, złapała się za głowę. Powiedziała, że da się bez problemu nawet takie firanki jak moje doprać, tylko trzeba mieć na to sposób. A ona ma – jest krawcową i wszystko wie o tym, jak należy dbać o tkaniny i ubrania.
Zobacz także:
Namaczanie ma znaczenie. A prać trzeba częściej niż raz w roku
Teściowa doradziła, a ja do instrukcji się zastosowałam. Powiedziała mi, że firanki dobrze jest prać tak raz na kwartał, a nie raz w roku, jak ja to robiłam. Ponadto przed praniem trzeba je namoczyć. Ona wkłada je do miski z ciepłą wodą z dodatkiem sody oczyszczonej, w proporcjach 3 łyżki proszku na 5 litrów wody. Namaczanie może być krótkie, jeśli tylko chcemy tkaninę odświeżyć albo długie, jeśli firanki są mocno zabrudzone. Ja swoje moczyłam prawie 6 godzin. Po namaczaniu trzeba je wypłukać w czystej wodzie. Moja teściowa robi to ręcznie, ale ja wypłukałam je w pralce na specjalnym programie „płukanie” z małymi obrotami i wyszło okej. Teściowa radzi prać firanki w 30 st. z obrotami 600. Do prania oprócz proszku lub płynu do białych tkanin warto dodać pół szklanki sody oczyszczonej.
Fot. Adobe Stock / ThamKC
Bezpieczny środek czyszczący. Idealny do prania
O co chodzi z tą sodą? Otóż, soda ma odczyn zasadowy i zmiękcza wodę, co podnosi efektywność detergentów piorących i sprawia, że zabrudzenie łatwiej się dopierają nawet w niskiej temperaturze. Ponadto rozluźnia strukturę włókien w materiale, dzięki czemu łatwiej wypłukuje się z nich brud. Soda oczyszczona wybiela jasne tkaniny, dobrze radzi sobie z plamami po jedzeniu: tłuszczem, kawą i herbatą. Usuwa także plamy z potu.
Tanie i ekologiczne sposoby na pranie to nasz konik. Przeczytaj: Pokojówka z hotelu w Grecji sprzedała mi patent na białe jak śnieg ręczniki. Takich cudów nie zdziała nawet wybielacz
Piękne okna bez żelazka. Takie patenty to lubię
Pogniecione firany nie tylko wyglądają nieestetycznie, co psują najbardziej staranny wystrój wnętrza. Więc, choć nie lubię prasować, wydawało mi się, że będę do tej czynności zmuszona. Otóż, okazało się, że i na to teściowa ma sposób. Ona też firanek nie prasuje, tylko wiesza mokre. Najpierw rozkłada je na suszarce w łazience, żeby trochę obciekły, ponieważ małe obroty w pralce sprawiają, że w tkaninie dalej jest dużo wody. A potem wilgotne wiesza na karniszach. Rzeczywiście, po wpływem ciężaru wody mokre włókna rozprostowują się i wyglądają jak spod żelazka.
Moja teściowa tak postępuje z firanami ponoć odkąd sama pamięta. Ona zdecydowanie woli używać sody kuchennej niż wybielaczy, bo mówi, że jest tańsza niż specjalistyczne produkty i bardziej neutralna – zarówno dla człowieka, jak i pralki. Dzięki jej radom moje firany wiszą już trzeci sezon i wygląda na to, że jeszcze długo nie będę musiała szukać nowych. To ulga dla domowego budżetu, ale też oszczędność czasu.
Obserwuj nas na Google







