Myślę, że większość z nas przynajmniej raz doszła do wniosku, że potrzebuje większej szafy. Sama regularnie narzekałam, że brakuje mi miejsca na pościel, koce, ręczniki czy sezonowe ubrania. Im więcej rzeczy próbowałam upchnąć, tym większy robił się bałagan. Długo myślałam, że jedynym rozwiązaniem będzie wymiana mebla na większy. Na szczęście zanim zaczęłam planować kosztowną metamorfozę sypialni, natknęłam się na składany organizer do przechowywania z okienkiem dostępny w Sinsay. Po kilku dniach używania wiedziałam już, że to był znacznie lepszy pomysł niż zakup nowej szafy.
Byłam gotowa wymieniać szafę. Wystarczył jednak jeden organizer z Sinsay, by zaoszczędzić i zyskać sporo przestrzeni
Kiedy otwierałam szafę, często miałam wrażenie, że wszystko zaraz wypadnie na podłogę. Pościel leżała na kocach, koce na ręcznikach, a znalezienie konkretnego kompletu zajmowało kilka minut.
Zobacz także:
Najbardziej frustrowało mnie to, że szafa wcale nie była mała. Po prostu przestrzeń nie była dobrze wykorzystana. Dopiero kiedy zaczęłam szukać sposobów na organizację garderoby, zauważyłam, że wiele osób korzysta z różnego rodzaju organizerów.
Przeglądając ofertę Sinsay, trafiłam na model z transparentnym okienkiem. Kosztował zaledwie 19,99 zł, więc stwierdziłam, że warto spróbować. Dziś wiem, że był to jeden z tych zakupów, które kosztują niewiele, a robią ogromną różnicę w codziennym funkcjonowaniu.
Ten organizer z Sinsay kosztuje 19,99 zł i pomaga odzyskać miejsce w szafie
Organizer z Sinsay został zaprojektowany z myślą o przechowywaniu tekstyliów domowych. Świetnie sprawdza się na pościel, koce, ręczniki, narzuty, sezonowe ubrania czy nawet dziecięce akcesoria. Ma wymiary 50 x 40 x 30 cm, dzięki czemu bez problemu mieści się na standardowych półkach w szafie lub garderobie. Wykonano go z połączenia poliestru i PVC, dlatego jest lekki, a jednocześnie wystarczająco sztywny, by utrzymywać swój kształt.
fot. sinsay.com
Bardzo spodobało mi się transparentne okienko znajdujące się z przodu. To właśnie ono sprawia, że nie trzeba otwierać organizera za każdym razem, kiedy czegoś szukamy. Wystarczy jedno spojrzenie i od razu wiadomo, co znajduje się w środku.
Dużym plusem jest także pokrywka, która chroni zawartość przed kurzem. Szczególnie doceniam to przy przechowywaniu zapasowej pościeli czy koców używanych tylko zimą. Organizer wyposażono również w wygodne uchwyty. Dzięki nim można go łatwo wysunąć z półki albo przenieść w inne miejsce.
Szary kolor sprawia, że wygląda estetycznie i pasuje praktycznie do każdego wnętrza. Nie rzuca się w oczy, ale jednocześnie sprawia, że półki wyglądają znacznie bardziej uporządkowanie. Najbardziej zaskoczyło mnie jednak to, ile rzeczy udało mi się do niego zmieścić. Jeden organizer pomieścił kilka kompletów pościeli, które wcześniej zajmowały niemal całą półkę.
Organizery to nie wszystko. Dzięki tym trikom w szafie mam więcej miejsca niż kiedykolwiek
Sam organizer bardzo pomógł mi uporządkować tekstylia, ale przy okazji zaczęłam stosować również kilka innych sprawdzonych sposobów na organizację szafy. Przede wszystkim staram się przechowywać sezonowe ubrania osobno. Zimowe swetry i kurtki poza sezonem trafiają do pojemników lub worków próżniowych, dzięki czemu nie zajmują miejsca potrzebnego na bieżąco.
Dużą różnicę robi także składanie ubrań pionowo zamiast układania ich w wysokie stosy. Dzięki temu widzę wszystkie rzeczy jednocześnie i nie muszę przekopywać całej półki. Coraz częściej korzystam również z pudełek i koszyków do segregowania drobiazgów. Bielizna, paski, szaliki czy akcesoria nie mieszają się ze sobą, a każda rzecz ma swoje miejsce.
To rozwiązanie również może cię zainteresować: Weszłam do Jysk i stanęłam jak wryta. Pleciony mebelek kusił promocją. 1 wzięłam do salonu i 1 na balkon
Regularnie robię też przegląd zawartości szafy. Jeśli czegoś nie używałam od bardzo dawna, zastanawiam się, czy rzeczywiście warto to dalej przechowywać. To właśnie połączenie tych prostych zasad z organizerami sprawia, że szafa nagle staje się dwa razy większa. A przynajmniej wygląda tak, jakby zyskała dodatkowe półki.

Obserwuj nas na Google







