Jesień w domu lubię najbardziej wtedy, gdy nie jest przesadzona. Nie potrzebuję dziesięciu dyń na komodzie, girland z liści i całego arsenału sezonowych bibelotów. Wystarczy mi koc na kanapie, kubek gorącej herbaty i jedno delikatne światło, które wieczorem zastępuje mocną lampę. Właśnie dlatego zatrzymałam się przy tej dekoracji z Action. Na żywo szczególnie spodobała mi się szklana dynia. Ma nieregularne kolorowe elementy zatopione w szkle, przez co nie wygląda jak typowa plastikowa ozdoba, którą po kilku tygodniach mam ochotę schować do pudełka. Action oferuje także wersję w kształcie grzybka. Obie mają diody LED i emitują ciepłe białe światło. 

Szklana dynia z Action wygląda ciekawie nawet wtedy, gdy nie świeci. Wieczorem ciepłe LED-y pokazują jej drugie oblicze

Pierwsze, co sprawdziłam, to materiał. Action podaje wprost, że dekoracja została wykonana ze szkła. Dla mnie robi to sporą różnicę, bo jesienne ozdoby bardzo często są wykonane z tworzywa i już z daleka wyglądają typowo sezonowo. Tutaj mamy coś zupełnie innego. Dynia ma przezroczystą formę, a w jej wnętrzu widać nieregularne plamki w ciepłych odcieniach. Są pomarańcze, czerwienie, ciemniejsze akcenty i jaśniejsze fragmenty. Dzięki temu nawet wyłączona może stać na komodzie czy parapecie jako zwykła dekoracja. Dopiero po zmroku zaczyna się jednak najciekawsze.

Zobacz także:

W środku znajdują się diody LED, a kolor światła producent określa jako ciepły biały. To właśnie takiego światła szukam jesienią. Zamiast chłodnej, mocnej poświaty wolę małe punkty świetlne ustawione w różnych częściach salonu. Nie chodzi o to, żeby taka dynia zastąpiła lampę potrzebną do czytania czy pracy. Traktuję ją raczej jako świetlną dekorację, którą można postawić obok książek, na komodzie albo na stoliku. Wyobrażam ją sobie także na parapecie, szczególnie wieczorem, gdy za oknem jest już ciemno. Do tego koc, herbata i serial, i właściwie więcej jesiennych dekoracji nie potrzebuję. Co ważne, nie jesteśmy skazani na dynię. Action oferuje również wariant w formie grzybka, więc można wybrać motyw, który lepiej pasuje do wnętrza.

fot. mat. własne Story.pl

Za szklaną dekorację LED zapłacimy w Action 23,95 zł. Trzeba tylko pamiętać o bateriach, bo nie ma ich w zestawie

Cena jednej sztuki wynosi obecnie 23,95 zł. Jak na sezonową dekorację nie jest to kwota, przez którą zaczęłabym robić wielkie zapasy, ale jedna dynia ustawiona w dobrze widocznym miejscu może mi spokojnie wystarczyć. Tym bardziej że dzięki szklanej formie ozdoba nie potrzebuje wielu towarzyszących dodatków. Sama postawiłabym ją obok niewielkiej rośliny albo książek. Można też wykorzystać prostą drewnianą tackę i dołożyć kilka znalezionych na spacerze kasztanów. Wtedy za niewielkie pieniądze powstaje gotowa dekoracja na wrzesień i październik. Przed zakupem warto natomiast wiedzieć o jednej rzeczy.

Chcesz więcej ciekawych dodatków do wnętrz? To też warto sprawdzić: Wieczorem robię sobie półmrok jak w hotelowym SPA. Ta mleczna kolumna z Lidla kosztuje grosze, a gwarantuje boski klimat

Lampka działa na dwie baterie AA, których nie ma w zestawie. Trzeba więc doliczyć ich koszt, gdy nie mamy odpowiednich baterii w domu. Podoba mi się za to brak kabla. Dekorację można postawić tam, gdzie akurat wygląda najlepiej, bez kombinowania z gniazdkiem i przewodem ciągnącym się po komodzie. Według informacji producenta jest to model stojący, zasilany bateryjnie, ze źródłem światła LED. Przy takich ozdobach zawsze zwracam też uwagę na to, czy po sezonie będę miała gdzie je schować. Jedna niewielka szklana dynia jest pod tym względem znacznie łatwiejsza do przechowania niż duży wieniec czy rozbudowana dekoracja stołu. Oczywiście szkło wymaga ostrożności. Nie stawiałabym jej na krawędzi stolika ani w miejscu, gdzie łatwo można ją potrącić.

Jesienny salon nie musi wyglądać jak wystawa pełna dyń. Jedno ciepłe światełko potrafi zrobić znacznie więcej

Najłatwiej przesadzić z sezonowymi zakupami właśnie na początku jesieni. Nagle podobają mi się świece, koce, kubki, poduszki i wszystko, co ma na sobie listek albo dynię. Po kilku tygodniach okazuje się, że połowa tych rzeczy tylko zajmuje miejsce. Dlatego wolę wybrać jeden charakterystyczny dodatek i wykorzystać rzeczy, które już mam w domu. Szklana dekoracja z Action dobrze wpisuje się w taki sposób urządzania. Jest jednocześnie ozdobą i źródłem delikatnego światła. Nie nazywałabym jej pełnoprawną lampą do oświetlania pokoju. Jej zadanie jest inne. Ma stać, świecić i budować nastrój. Mnie najbardziej przekonuje dynia, bo nawet bez włączonych LED-ów wygląda dekoracyjnie.

Na zdjęciu zrobionym w sklepie widać też, że szkło w rzeczywistości może prezentować się inaczej niż na idealnym zdjęciu produktowym, dlatego przed zakupem obejrzałabym konkretny egzemplarz. Przy szklanych dekoracjach drobne różnice wizualne mogą mieć znaczenie. Za 23,95 zł nie oczekuję jednak przedmiotu, który odmieni cały salon. Wystarczy mi, że wieczorem postawię go na komodzie, wyłączę główne światło i zrobi się trochę przytulniej. Czasem właśnie taki niewielki detal najbardziej przypomina, że lato się skończyło i można już bez wyrzutów sumienia wyciągnąć koc z szafy.