Od pewnego czasu coraz częściej zaglądam w Action nie tylko po rzeczy do domu, ale też na alejkę z artykułami kreatywnymi. Wybór materiałów do rysowania i malowania stopniowo się tam powiększa, więc można trafić zarówno na drobiazgi do okazjonalnej zabawy, jak i rzeczy, od których da się zacząć nowe hobby. Sama wcześniej sięgałam już po produkty jednej z dostępnych tam marek i mam z nimi dobre doświadczenia. Tym razem zainteresowała mnie opcja szczególnie sensowna dla kogoś, kto dopiero zastanawia się, czy malowanie w ogóle jest dla niego.

30 kolorów za niecałe 16 zł. Te farby akrylowe z Action są dobre na początek

Zestaw farb marki Van Bleiswijck kosztuje 15,90 zł i zawiera aż 30 kolorów po 12 ml każdy. Po przeliczeniu jedna tubka wychodzi za około 53 grosze, więc bez dużego wydatku można od razu poeksperymentować z szeroką paletą odcieni. Farby są na bazie wody, a producent podaje, że można używać ich na płótnie, papierze oraz płycie pilśniowej. Nadają się do nakładania pędzlem i szpachelką, można też łączyć je z innymi materiałami podczas tworzenia prac.

Zobacz także:

fot: action.com

Mam już pojedyncze farby tej marki, a wcześniej kupiłam również jej kredki akwarelowe. W obu przypadkach byłam zadowolona, dlatego taki duży komplet potraktowałabym przede wszystkim jako niedrogi zestaw treningowy. Przy nauce trudno od razu wiedzieć, które kolory będą nam potrzebne najczęściej, a trzydzieści tubek daje sporą swobodę mieszania i sprawdzania różnych połączeń. Nie trzeba też na początku kupować dużych opakowań odcieni, które później przez miesiące będą leżały nieużywane.

Akryle szybko pokazują efekty. Trzeba tylko pamiętać o jednej rzeczy

Farby akrylowe są lubiane przez początkujących między innymi dlatego, że dość szybko schną i pozwalają nakładać kolejne warstwy. Podczas malowania można rozcieńczać je wodą, mieszać ze sobą na palecie i budować zarówno kryjące plamy koloru, jak i cieńsze warstwy. Po wyschnięciu zachowują jednak trwałą powłokę, dlatego zachowują się inaczej niż klasyczne akwarele, które można ponownie łatwo aktywować wodą.

Na pierwsze próby nie potrzeba rozbudowanej pracowni. Wystarczy kilka prostych pędzli, kubek z wodą, podłoże i coś, na czym można mieszać odcienie. Przydaje się nawet stary talerzyk albo plastikowa tacka przeznaczona wyłącznie do malowania. Najważniejszy nawyk to mycie pędzli od razu po skończonej pracy. Akryl pozostawiony do zaschnięcia pomiędzy włosiem potrafi je usztywnić i znacznie utrudnić późniejsze doczyszczenie, więc tutaj odkładanie porządków na następny dzień naprawdę się nie opłaca.

Czytaj także: Szukałam prezentu na parapetówkę i znalazłam w Jysku to. Szkło w kolorze wiśniowej mgły robi robotę, a cena marzenie

Nie zaczynałabym od drogich tub. Najpierw warto sprawdzić, czy malowanie nas wciągnie

Przy nowym hobby łatwo wpaść w pułapkę kompletowania profesjonalnego wyposażenia jeszcze przed pierwszą próbą. Tymczasem na początku dużo ważniejsze jest po prostu malowanie. Można zacząć od niewielkich abstrakcji, prostych kwiatów, geometrycznych wzorów czy pejzaży złożonych z kilku kolorowych plam. Takie ćwiczenia szybko pokazują, jak zachowuje się farba, ile wody warto dodawać i jak poszczególne barwy zmieniają się po połączeniu.

Nie oczekiwałabym przy tym, że tani zestaw zastąpi profesjonalne tuby używane przez doświadczonych artystów. Droższe farby mogą różnić się między innymi ilością pigmentu, kryciem czy właściwościami poszczególnych kolorów. Jeśli jednak ktoś chce spróbować malowania akrylami bez wydawania dużej kwoty, taki komplet wielu niewielkich tub jak z Action ma praktyczny sens. Pozwala ćwiczyć mieszanie barw, testować różne techniki i dopiero później zdecydować, czy warto inwestować w większe opakowania lepszych farb oraz bardziej specjalistyczne akcesoria.