Gotowe dekoracje świąteczne potrafią kosztować niemałe pieniądze, a przecież wiele z nich można zrobić samodzielnie za ułamek ceny. Wystarczy odrobina pomysłowości i kilka prostych dodatków, które często mamy już w domu. Szczególnie podobają mi się ozdoby z delikatnymi światełkami, bo nawet bez choinki tworzą przytulny klimat. Ostatnio wpadł mi w oko pomysł na wiszący stroik z zielonymi gałązkami i elegancką wstążką. Wygląda jak dekoracja z drogiego sklepu, a jego przygotowanie jest zaskakująco proste.

Action przecenił kulę z 360 lampkami LED. Za 39,95 zł można zrobić dekorację jak z eleganckiego sklepu

W Action znalazłam kulę świetlną LED, która aż prosi się o małą przeróbkę. Teraz kosztuje 39,95 zł zamiast 49,95 zł, czyli jest przeceniona o 20%. Promocja trwa od 14 do 20 października, więc na zakup zostało jeszcze kilka dni. Sama kula ma 28 cm średnicy i przypomina przestrzenną konstrukcję z cienkich, ciemnych drucików. Wpleciono w nią aż 360 drobnych lampek LED, które po włączeniu tworzą ciepły, migoczący efekt. Już bez żadnych dodatków wygląda całkiem ładnie, szczególnie zawieszona przy oknie albo w rogu salonu.

Zobacz także:

fot: action.com

Mnie najbardziej spodobało się jednak to, że można ją potraktować jako bazę do własnej dekoracji. Nie trzeba kupować gotowego stroika za kilkaset złotych. Wystarczy sięgnąć po kilka gałązek, kawałek ozdobnej wstążki i wykorzystać to, co zostało z poprzednich świąt.
Kula nadaje się do użytku wewnątrz i na zewnątrz, więc później można wykorzystać ją również na tarasie czy balkonie. Ma też timer, dzięki któremu nie trzeba pamiętać o codziennym wyłączaniu światełek.

Gałązki świerku, czerwona wstążka i świecąca kula. Taki zimowy stroik zrobisz bez pomocy florystki

Pomysł na tę dekorację podpatrzyłam na Instagramie, na profilu domek_na_krotkiej. Autorka pokazała na krótkim filmie, jak ze zwykłej świecącej kuli zrobić przepiękny wiszący stroik. Wykorzystała do tego zielone gałązki i długą, czerwoną wstążkę. Przyznam, że efekt od razu przypadł mi do gustu. Dekoracja wygląda elegancko, a jej przygotowanie wcale nie wymaga talentu florystki.

Na początku trzeba przygotować kulę świetlną i kilka gałązek świerku lub jodły. Mogą być sztuczne, dzięki czemu stroik będzie można wykorzystać również w kolejnych latach. Gałązki najlepiej zebrać w niewielki pęczek i przymocować do górnej części metalowej konstrukcji. Na filmie widać, że są ułożone tak, aby swobodnie opadały na boki, ale nie zasłaniały światełek. Dzięki temu zielone dodatki wyglądają naturalnie, a kula nadal pozostaje najważniejszym elementem dekoracji.

Kolejny krok to ozdobna wstążka. Autorka wybrała szeroką, czerwoną tasiemkę, która pięknie kontrastuje z zielonymi gałązkami. Można przewiązać ją przy ich mocowaniu i zostawić dwa długie końce swobodnie zwisające w dół. Nie potrzeba wielkiej kokardy ani dodatkowych bombek. Właśnie ta prostota sprawia, że stroik wygląda tak ładnie.

Gotową kulę wystarczy zawiesić na solidnym haczyku i włączyć lampki. Najpiękniej prezentuje się po zmroku, gdy drobne światełka rozświetlają gałązki, a czerwona wstążka dodaje całości świątecznego charakteru. Taki stroik powiesiłabym przy oknie, w salonie albo nad komodą. Trzeba tylko pamiętać, żeby mocowania nie uszkodziły przewodów LED, a zielone dodatki nie zasłaniały elementów zasilania.

Czytaj także: Niby Pepco Christmas, a ja już rozłożyłam ją na komodzie. Girlanda za 12 zł ma aż 1,65 m, rubinowe jagódki i ciepłe światło

Zimowy stroik z Action nie musi być czerwony i zielony. Druga wersja będzie pasowała nawet do nowoczesnego salonu

Nie każdy lubi klasyczne świąteczne kolory. Sama chętnie zrobiłabym również drugą wersję, bardziej spokojną, z dodatkiem złota i beżu.

Zamiast świerku wykorzystałabym kilka gałązek eukaliptusa, małe szyszki i szeroką, lnianą wstążkę. Szyszki można przywiązać cienkim sznurkiem w dolnej części kuli, tak żeby delikatnie zwisały na różnych wysokościach. Do tego niewielka kokarda na górze i właściwie niczego więcej nie potrzeba.

Taka ozdoba nie wygląda typowo bożonarodzeniowo, dlatego spokojnie może wisieć przez całą zimę. Pięknie prezentowałaby się nad komodą, przy dużym oknie albo w osłoniętym miejscu na tarasie.

Nie przesadzałabym tylko z liczbą dodatków. Największą ozdobą tej kuli są same światełka, dlatego lepiej zostawić trochę wolnej przestrzeni między gałązkami. Wtedy po zapaleniu lampek widać całą konstrukcję, a stroik wygląda lekko i schludnie.