Kto mieszka z psem, ten dobrze wie, że zasady dotyczące kanapy często obowiązują tylko do pewnego momentu. Najpierw pozwalamy wejść „tylko raz”, później pies ma już swój ulubiony róg, a na końcu okazuje się, że to my pytamy wzrokiem, czy możemy usiąść obok. Sama nie mam problemu z obecnością pupila na sofie. Znacznie mniej lubię sierść, piach przyniesiony ze spaceru i koc, który wiecznie się zsuwa, marszczy i psuje wygląd salonu. Dlatego zamiast walczyć z psimi zwyczajami, wolę urządzić mu na kanapie własny kącik.
Pies nie chce zejść z kanapy? W Action znalazłam miękką poduchę, która wyznacza mu własne miejsce
W Action pojawiła się poduszka Beasty zaprojektowana właśnie z myślą o zwierzakach odpoczywających na kanapie. Ma 95 cm długości, 85 cm szerokości i 16 cm wysokości. Jest więc czymś znacznie bardziej konkretnym niż niewielka mata położona w jednym rogu sofy. Producent podaje, że nadaje się zarówno dla psów, jak i kotów. Najbardziej spodobało mi się wykończenie. Wierzch pokrywa miękkie sztuczne futro. Wizualnie przypomina mi puszyste pledy i poduszki, które jesienią wyciągamy z szafy, żeby salon stał się bardziej przytulny. Dzięki temu psie miejsce nie wygląda jak przypadkowy kawałek materiału rzucony na mebel.
Zobacz także:
Poduszka występuje w brązowym i szarym kolorze, czyli dwóch spokojnych odcieniach, które łatwo wkomponować w wiele wnętrz. To dla mnie ważne, bo akcesoria dla zwierząt potrafią być bardzo kolorowe. Niebieskie łapki, czerwone kostki i wielkie napisy niekoniecznie pasują do salonu, nawet gdy samemu psu jest to zupełnie obojętne. Za poduszkę trzeba obecnie zapłacić 42,99 zł. I właśnie w tej cenie dostajemy gotowe miejsce, które można położyć tam, gdzie pupil rzeczywiście najbardziej lubi odpoczywać.
fot. action.pl
Stary koc może wreszcie zniknąć z oparcia. Antypoślizgowy spód pomaga utrzymać poduszkę na miejscu
Do tej pory najprostszym sposobem zabezpieczenia kanapy był u mnie zwykły koc. Problem pojawiał się wtedy, gdy pies zaczynał kręcić się przed położeniem, poprawiać sobie miejsce albo zeskakiwał z mebla. Po chwili koc był zwinięty, część kanapy odkryta, a ja znowu wszystko poprawiałam. W modelu z Action zastosowano antypoślizgowy spód. Według producenta ma on pomagać poduszce pozostać na swoim miejscu. To drobny szczegół, ale właśnie takich rzeczy szukam w akcesoriach używanych każdego dnia. Sama poduszka może też pomóc wyznaczyć zwierzakowi konkretną przestrzeń na sofie. Oczywiście pies nie przeczyta regulaminu salonu i nie zagwarantuję, że od tej chwili nigdy nie położy się gdzie indziej. Jeżeli jednak ma swój miękki i wygodny kącik, łatwiej przyzwyczajać go do odpoczywania właśnie tam.
Szukasz ciekawych dodatków do wnętrz? To też może wpaść ci w oko: Pepco chyba ma błąd cenowy. Za pękate i żłobione szkło takie grosze? Lepiej się spieszyć, zanim się zorientują
Nie traktowałabym tego produktu jako pełnego pokrowca ochronnego na sofę. Poduszka przykrywa tylko określoną powierzchnię, więc przy dużym psie albo zwierzaku lubiącym wędrować po całej kanapie nie zabezpieczy całej tapicerki. Może za to ograniczyć bezpośredni kontakt sierści czy zabrudzonych łap z miejscem, w którym pupil najczęściej leży. I właśnie to wydaje mi się rozsądnym kompromisem. Pies nadal może być blisko domowników, a kanapa nie musi wyglądać, jakby została na stałe przykryta starym kocem.
Nie tylko na sofę, bo poducha ma jeszcze jedno zastosowanie. Można połączyć ją z psim koszem
Zanim kupię kolejną rzecz dla psa, zawsze zastanawiam się, czy będzie używana tylko w jednym miejscu. Zwierzęta mają przecież swoje przyzwyczajenia, ale te potrafią zmieniać się wraz z porą dnia. Wieczorem najlepsza jest kanapa obok człowieka, w dzień legowisko w spokojniejszym kącie pokoju, a czasem wygrywa po prostu kawałek podłogi w promieniach słońca. Producent podaje, że poduszki można używać na sofie albo w połączeniu z koszem dla zwierzaka. To daje więcej możliwości niż produkt przeznaczony wyłącznie do ochrony mebla.
W chłodniejszych miesiącach szczególnie podoba mi się opcja stworzenia z niej miękkiego miejsca do odpoczynku. Sztuczne futerko wygląda przytulnie, a podwyższona forma przypomina bardziej legowisko niż cienką matę. Nie deklarowałabym jednak, że poduszka zapewnia konkretny poziom ciepła, ponieważ producent tego nie podaje. Przed zakupem zwróciłabym natomiast uwagę na jej rozmiar. Prawie metr długości oznacza, że na niewielkiej kanapie zajmie sporą część siedziska. Dla jednych będzie to zaleta, szczególnie przy większym pupilu, dla innych może okazać się problemem. Warto więc wcześniej zmierzyć miejsce, w którym ma leżeć. Mnie najbardziej przekonuje sam pomysł. Zamiast próbować odzwyczajać psa od miejsca, które najwyraźniej uznał już za swoje, można trochę lepiej przygotować dla niego przestrzeń. On dostaje miękkie posłanie blisko domowników, a ja mogę wreszcie schować koc, który od miesięcy udawał element wystroju salonu. I chyba oboje będziemy z tego układu zadowoleni.

Obserwuj nas na Google







