Listopad to dla mnie moment, kiedy powoli zaczynam przygotowywać mieszkanie na Boże Narodzenie. Nie wyciągam od razu wszystkich ozdób z piwnicy. Wolę stopniowo dodawać drobiazgi, które sprawiają, że wieczory w domu stają się przyjemniejsze. W tym roku szczególnie zależy mi na nastrojowym oświetleniu, bo nawet kilka małych lampek potrafi zupełnie zmienić wygląd pokoju. Idealne znalazłam w Pepco i to za jedyne 15 zł.
WIDEO…
Świątecznych dekoracji w sklepach jest coraz więcej. W tym roku zamiast kolejnych figurek wybieram światełka
Wystarczy wejść do Pepco, Action czy innej popularnej sieciówki, żeby zobaczyć, że przygotowania do świąt ruszyły na dobre. Na półkach pojawiają się choinki, stroiki, świeczniki, ozdobne figurki i całe mnóstwo błyszczących dodatków. Przyznam, że kiedyś kupowałam je bez większego zastanowienia. Co roku wpadała mi w oko kolejna ozdoba, a później miałam problem ze znalezieniem dla niej miejsca. Teraz staram się wybierać rozsądniej.
W tym sezonie postanowiłam skupić się przede wszystkim na świątecznym oświetleniu. Lubię ten moment, kiedy za oknem robi się ciemno, zapalam niewielkie lampki i od razu mam ochotę usiąść na kanapie z kubkiem herbaty. Nie potrzebuję przy tym ogromnych instalacji ani migających na wszystkie kolory dekoracji. Najbardziej podobają mi się delikatne punkty światła w ciepłym odcieniu. Pasują do drewnianych mebli, jasnych zasłon i tradycyjnych bożonarodzeniowych ozdób.
Zależy mi również na tym, żeby światełka można było wykorzystać nie tylko na choince. Mam już wystarczająco dużo lampek przeznaczonych wyłącznie do zawieszenia na drzewku. Tym razem szukałam czegoś, co ozdobi okno, komodę albo półkę. Podczas przeglądania świątecznych nowości w Pepco znalazłam właśnie taką dekorację, jakiej szukałam. I to za jedyne 15 zł.
Girlanda LED z Pepco kosztuje tylko 15 zł. Złote konfetti i ciepłe światło wyglądają wyjątkowo przytulnie
Świąteczna girlanda LED z Pepco kosztuje 15 zł i ma długość 1,7 m. Składa się z 15 niewielkich, przezroczystych bombek, wewnątrz których widać złote drobinki przypominające konfetti oraz dekoracyjne elementy. To właśnie wygląd tych kuleczek najbardziej zwrócił moją uwagę. Nie są to zwykłe lampki na cienkim przewodzie. Każda bombka stanowi osobną ozdobę, dlatego girlanda ciekawie prezentuje się również wtedy, gdy światło jest wyłączone.
Po zapaleniu diod LED złote drobinki odbijają ciepły blask. Taki odcień oświetlenia szczególnie lubię zimą, bo nie jest tak ostry jak chłodna biel. Dobrze komponuje się z zielonymi gałązkami, czerwonymi bombkami i naturalnymi dekoracjami.
Dużym plusem jest dla mnie wbudowany timer. Z informacji na opakowaniu wynika, że girlanda ma tryb pracy przez 6 godzin, po których następuje 18 godzin przerwy. Dzięki temu można ustawić ją na wieczór i nie martwić się, że będzie świeciła przez całą noc. Lampki działają na dwie baterie AA. Nie trzeba więc szukać gniazdka przy oknie ani prowadzić przedłużacza przez pół pokoju.
Girlanda z Pepco nie musi wisieć tylko na choince. W kilku miejscach wygląda jeszcze ciekawiej
Pierwsze miejsce, o którym pomyślałam, to oczywiście okno w salonie. Mam jasne firanki i wyobrażam sobie, że takie złote kuleczki pięknie wyglądałyby na ich tle, szczególnie po zmroku. Girlandę można poprowadzić wzdłuż górnej części okna albo delikatnie ułożyć na parapecie. W drugim przypadku dodałabym kilka sztucznych gałązek świerku i niewielkie bombki.
Bardzo podoba mi się również pomysł wykorzystania światełek na komodzie pod lustrem. Złote konfetti będzie pasowało do ceramicznych figurek, drewnianych domków i prostych świeczników. Nie trzeba przy tym kupować całego kompletu nowych ozdób. Można wykorzystać to, co już mamy w domu.
To również może cię zainteresować: Mam wtyki w Pepco i wiem, że wrócił viral sprzed roku. Welurowe gigantki mają szarfy do ziemi. Cena dla „zwykłych śmiertelników”
Girlanda sprawdzi się także na otwartej półce regału. Wystarczy ułożyć ją pomiędzy książkami i dekoracjami, pamiętając, żeby nie zginać przewodu zbyt mocno ani nie przygniatać go ciężkimi przedmiotami. Z kolei w sypialni zawiesiłabym ją przy zagłówku albo na ścianie nad komodą, pod warunkiem że przewód będzie odpowiednio zabezpieczony i nie będzie miał kontaktu z pościelą.