Wiele osób odkłada zakupy na drugą połowę sierpnia, ale z mojego doświadczenia to właśnie połowa lipca jest najlepszym momentem. Sklepy ruszają wtedy z pierwszymi akcjami promocyjnymi, a wybór produktów jest największy. Bez problemu znalazłam zeszyty za mniej niż 2 zł, komplety długopisów i kredek w atrakcyjnych cenach oraz piórniki i bidony przecenione nawet o kilkadziesiąt procent.
Najlepsze promocje pojawiają się wcześniej. Nie warto czekać do ostatniej chwili
Oferty szkolne można już znaleźć w najpopularniejszych sieciach handlowych. Lidl i Biedronka regularnie wprowadzają do sprzedaży artykuły papiernicze i akcesoria dla uczniów. Z kolei Action przyciąga bardzo niskimi cenami przyborów plastycznych, zeszytów i organizerów. W Pepco można kupić piórniki, worki na buty czy śniadaniówki, a w Auchan, Carrefour i Kaufland dostępny jest szeroki wybór zarówno tańszych, jak i bardziej markowych produktów.
Zobacz także:
Za podstawową wyprawkę nie trzeba wydawać fortuny. Wystarczy dobrze zaplanować zakupy
Największą oszczędność daje przygotowanie krótkiej listy potrzebnych rzeczy i trzymanie się jej podczas zakupów. W moim koszyku znalazły się zeszyty, bloki, kredki, flamastry, klej, nożyczki, długopisy, ołówki, gumki i temperówka. Większość produktów kupiłam w promocjach, dzięki czemu cały komplet kosztował mniej niż 150 zł. W tym roku najtańsze okazało się Dino. Większy wydatek zwykle stanowi plecak, ale jeśli ten z poprzedniego roku nadal jest w dobrym stanie, można zaoszczędzić nawet kilkaset złotych. Podobnie jest z piórnikiem czy przyborami, które nie zostały wykorzystane w poprzednim roku szkolnym. Warto najpierw sprawdzić, co już jest w domu, a dopiero później ruszyć do sklepu. Jeśli jednak szukasz plecaka, to w Dino maja teraz za 44,99 zł i to w wersji z ulubionymi motywami dzieci.
fot. dlahandlu.pl
Dofinansowanie może odciążyć domowy budżet. Warto pamiętać o programie 300 plus
Rodzice uczniów mogą również skorzystać z rządowego programu „Dobry Start”, w ramach którego przysługuje jednorazowe świadczenie w wysokości 300 zł na wyprawkę szkolną. Pieniądze można przeznaczyć na zakup zeszytów, podręczników, przyborów czy innych niezbędnych artykułów związanych z rozpoczęciem roku szkolnego. Połączenie rządowego wsparcia z letnimi promocjami sprawia, że przygotowanie dziecka do szkoły nie musi oznaczać ogromnych wydatków. Im wcześniej rozpocznę zakupy, tym większa szansa na znalezienie najlepszych okazji i spokojne skompletowanie całej wyprawki bez nadwyrężania domowego budżetu.
O tym rządowym programie przeczytasz więcej w tym artykule: 1,4 mld zł już trafiło do Polaków. ZUS zdradza, do kiedy można ubiegać się o świadczenie
Zakupy z wyprzedzeniem dają spokój. To sposób na mniej stresujący koniec wakacji
Wczesne kompletowanie szkolnej wyprawki ma jeszcze jedną zaletę – pozwala uniknąć tłumów i pustych półek pod koniec wakacji. Nie muszę martwić się, że zabraknie konkretnego wzoru zeszytu czy odpowiedniego rozmiaru plecaka, a wszystkie zakupy rozkładam na kilka spokojnych wizyt w sklepach. Dzięki temu wydaję mniej, kupuję bardziej świadomie i nie mam poczucia, że wszystkie szkolne wydatki spadły na mnie w jednym momencie. Dla mnie połowa lipca już od kilku lat pozostaje najlepszym terminem na rozpoczęcie przygotowań do nowego roku szkolnego.
Obserwuj nas na Google







