Mycie toalety raczej nie znajduje się wysoko na liście ulubionych domowych obowiązków. Zwłaszcza gdy trzeba walczyć z osadem pod rantem, nieprzyjemnym zapachem i zabrudzeniami, które nie znikają po samym spuszczeniu wody. Dlatego podczas sprzątania łazienki warto szukać nie tylko mocnych środków, ale też rozwiązań, które upraszczają całą czynność. Jedno z nich znalazłam ostatnio w drogerii i najbardziej zaciekawiła mnie nietypowa forma.

Rossmann ma listki do WC za 10,99 zł. Jeden kosztuje około 55 groszy

W Rossmann pojawiły się listki czyszczące do WC Dr. Beckmann Magic Leaves Citrus Sensation. Opakowanie zawiera 20 sztuk i kosztuje obecnie 10,99 zł zamiast wcześniejszych 15,99 zł. Po prostym przeliczeniu wychodzi więc około 55 groszy za jeden listek, a producent przewidział właśnie jedną sztukę na standardowe czyszczenie.

Zobacz także:

Zamiast odmierzać żel czy proszek, wyjmuje się cienki listek i wrzuca bezpośrednio do wody w muszli. Po kilku sekundach trzeba rozprowadzić powstałą pianę szczotką po wnętrzu toalety oraz pod obrzeżem, a następnie spłukać. Przy mocniejszych zabrudzeniach producent zaleca użycie dwóch listków.

fot: rossmann.pl

Formuła zawiera kwas cytrynowy i ma pomagać w usuwaniu zabrudzeń, osadu z kamienia oraz plam moczu. Przy okazji neutralizuje nieprzyjemne zapachy i pozostawia cytrusową woń. Dla mnie praktyczny jest również sam format. Nie ma ciężkiej butelki, która zajmuje pół szafki, ani ryzyka, że płyn rozleje się przy przechowywaniu. Trzeba jedynie pamiętać, żeby po użyciu szczelnie zamknąć opakowanie i trzymać je w suchym miejscu, poza zasięgiem dzieci.

Wrzucasz listek i pojawia się piana. Szczotka nadal ma tu ważną robotę

Hasło, że listki „same” czyszczą WC, warto potraktować z przymrużeniem oka. Produkt może ułatwić sprzątanie, ale nie oznacza to, że wystarczy wrzucić go do muszli i spuścić wodę. Listek rozpuszcza się w wodzie, a po kilku sekundach powstającą pianę należy rozprowadzić szczotką po wnętrzu toalety oraz pod obrzeżem. To właśnie podczas szorowania środek ma kontakt z zabrudzeniami i osadem znajdującym się także powyżej poziomu wody.

Szczególną uwagę warto poświęcić przestrzeni pod rantem. To miejsce łatwo ominąć podczas szybkiego sprzątania, a właśnie tam mogą gromadzić się osad i zabrudzenia. Szczotką najlepiej przejechać dokładnie dookoła całego obrzeża, a nie ograniczać czyszczenia do ścianek i części zanurzonej w wodzie. Przy mocniejszych zabrudzeniach producent zaleca użycie dwóch listków. Na koniec pozostaje spuścić wodę – listek jest w 100 proc. rozpuszczalny i nie pozostawia resztek.

W Rossmannie kupicie też świetny płyn uniwersalny: Kupiłam go już 3. raz, bo tak się sprawdza. Myję nim delikatne meble i nic nie niszczy, a cały dom pachnie pomarańczą

Czy listki zastąpią płyn do toalety? Do regularnego sprzątania mogą wystarczyć, ale jest jedno „ale”

Listki potraktowałabym przede wszystkim jako środek do regularnego utrzymywania toalety w czystości. Producent wskazuje, że nadają się zarówno do zwykłego czyszczenia, jak i do stosowania pomiędzy większymi porządkami. Dzięki kwasowi cytrynowemu pomagają rozprawić się również z osadem z kamienia. Są przy tym w 100 proc. rozpuszczalne i po użyciu nie powinny pozostawiać resztek.

Czy w takim razie można całkowicie zrezygnować z klasycznego żelu do WC? Niekoniecznie w każdym domu. Jeśli toaleta jest czyszczona często i nie zdążył pojawić się gruby kamień czy uporczywy nalot, listki mogą przejąć sporą część rutynowego sprzątania. Przy starych, mocno utrwalonych osadach może być potrzebne dokładniejsze czyszczenie i środek dobrany do konkretnego rodzaju zabrudzenia. Nie warto też mieszać kilku preparatów czyszczących naraz.

Najrozsądniej działa tu prosta zasada: nie czekać, aż muszla będzie wymagała szorowania przez kilkanaście minut. Krótkie, ale regularne czyszczenie pomaga ograniczyć narastanie osadu i sprawia, że późniejsze porządki zajmują mniej czasu. Listki są więc bardziej sposobem na uproszczenie tej rutyny niż magicznym zamiennikiem szczotki i dokładnego mycia.