Kiedy truskawki przestają owocować, łatwo o nich zapomnieć i przypomnieć sobie dopiero wiosną. To błąd, bo właśnie końcówka lata jest ważnym momentem dla kondycji roślin i przyszłych zbiorów. Sąsiadka zdradziła mi prosty patent: w sierpniu podsypuje krzaczki garścią mączki kostnej, a później pilnuje kilku podstawowych zabiegów. W przyszłym sezonie różnicę widać na pierwszy rzut oka.

Truskawki skończyły owocowanie, ale wcale nie odpoczywają. Teraz warto zadbać przede wszystkim o ich korzenie

Po zebraniu ostatnich truskawek mogłoby się wydawać, że najważniejsza praca w ogrodzie jest już za nami. Tymczasem rośliny nadal potrzebują uwagi. Zdrowe i dobrze odżywione krzaczki mają większą szansę dobrze przygotować się do zimy, dlatego nie warto zostawiać ich samych sobie aż do kolejnej wiosny. Końcówkę lata można wykorzystać przede wszystkim na uporządkowanie grządki. Warto pozbyć się chwastów, obejrzeć liście oraz usunąć niepotrzebne rozłogi, jeśli nie zamierzamy wykorzystywać ich do rozmnażania truskawek.

Zobacz także:

Młode rośliny tworzące się na rozłogach konkurują z rośliną mateczną o wodę i składniki odżywcze. Jeśli pozwolimy im bez ograniczeń rozrastać się po całej grządce, zamiast silnych, uporządkowanych krzaków szybko możemy dostać gęsty truskawkowy dywan. Ważne jest również podlewanie. Sierpniowe dni nadal potrafią być gorące, a przesuszona ziemia nie sprzyja regeneracji roślin. Lepiej więc podlewać truskawki rzadziej, ale porządnie, kierując wodę na podłoże, a nie bezpośrednio na liście. Dobrym rozwiązaniem może być także ściółka, która ogranicza parowanie wody i utrudnia rozwój chwastów. To proste czynności, ale razem tworzą dobre warunki do tego, żeby roślina weszła w kolejne miesiące w możliwie dobrej kondycji.

fot. Adobe Stock | malwa

Sąsiadka bierze jedną garść i rozsypuje ją wokół krzaczków. Sekretem jest niepozorna mączka kostna

Jednym ze sposobów na wsparcie truskawek pod koniec sezonu jest mączka kostna. To naturalny nawóz powstający ze zmielonych kości, kojarzony przede wszystkim z fosforem i wapniem. Fosfor jest składnikiem istotnym m.in. dla prawidłowego rozwoju systemu korzeniowego, dlatego pod koniec lata może być szczególnie interesujący dla ogrodników, którzy chcą zadbać o swoje truskawkowe grządki. Mączka kostna działa inaczej niż szybko rozpuszczające się nawozy mineralne – składniki uwalniają się z niej stopniowo.

Chcesz więcej ogrodniczych porad? To też warto sprawdzić: Wszyscy szanujący się ogrodnicy znają ten termin i mają hortensje piękne jak z obrazka. Bez nawożenia i marketowych cudów

Nie oznacza to jednak, że należy wsypywać ją pod rośliny bez ograniczeń. Hasło „garść” warto traktować jako obrazowe określenie, a nie uniwersalną dawkę dla każdej grządki. Mączkę można delikatnie wymieszać z wierzchnią warstwą gleby wokół roślin, uważając, żeby nie uszkodzić płytko położonych korzeni, a następnie podlać grządkę. Warto też pamiętać, że więcej nawozu wcale nie oznacza więcej truskawek. Pod koniec lata nie chodzi o pobudzanie roślin do gwałtownego wypuszczania dużej ilości świeżych liści, ale o spokojne przygotowanie ich do kolejnego etapu sezonu. Dlatego wszelkie nawożenie najlepiej prowadzić rozsądnie i zgodnie z potrzebami gleby.

Nie tylko nawożenie decyduje o przyszłych zbiorach. W sierpniu robię jeszcze porządek z rozłogami i pilnuję wilgotnej ziemi

Sama mączka kostna nie jest magicznym proszkiem, po którym za rok każdy krzaczek automatycznie obsypie się owocami. Na przyszłe plony wpływają również odmiana, wiek roślin, pogoda, stanowisko, dostęp do wody, kondycja gleby oraz sposób pielęgnacji. Dlatego sierpniowe porządki traktuję jako cały pakiet zabiegów. Po pierwsze sprawdzam, czy truskawki nie są zagłuszane przez chwasty. Po drugie usuwam zbędne rozłogi, żeby roślina nie wydatkowała energii na kolejne sadzonki, których nie potrzebuję. Po trzecie kontroluję wilgotność podłoża. Szczególnie podczas suchej końcówki lata nie warto czekać, aż ziemia stanie się twarda i zupełnie wysuszona. Przy okazji można rozłożyć ściółkę z odpowiedniego materiału, która pomoże zatrzymać wilgoć. W przypadku starych, osłabionych plantacji warto również zastanowić się, czy wszystkie krzaczki rzeczywiście powinny zostać na kolejny sezon. Truskawki nie owocują równie intensywnie w nieskończoność, dlatego co pewien czas plantację trzeba odmłodzić. Jeśli jednak rośliny są zdrowe i nadal dobrze plonują, kilka prostych zabiegów wykonanych po zbiorach może pomóc im przygotować się do następnego roku.

Zostało niewiele sierpniowych dni, więc nie odkładam tego na jesień. Kilkanaście minut teraz może zaprocentować w kolejnym sezonie

W ogrodnictwie najbardziej lubię zabiegi, które nie wymagają spędzenia połowy dnia na grządce. Tutaj wystarczy uporządkować stanowisko, ograniczyć niepotrzebne rozłogi, zadbać o podlewanie i – jeśli warunki oraz potrzeby gleby na to wskazują – zastosować odpowiednią dawkę mączki kostnej. Nie ma gwarancji, że jeden sierpniowy zabieg sprawi, że za rok będziemy wynosić z ogrodu kosze owoców, ale zaniedbanie truskawek po zbiorach zdecydowanie nie jest najlepszą strategią. Szczególnie że pod koniec lata łatwo skupić się już na jesiennych porządkach i zapomnieć o roślinach, które swoją największą rolę odegrały kilka miesięcy wcześniej. Ja wolę poświęcić im jeszcze chwilę teraz, a później pozwolić spokojnie przygotowywać się do chłodniejszych miesięcy. Jeśli więc masz w ogrodzie truskawkową grządkę, ostatnie dni sierpnia są dobrym momentem, żeby do niej zajrzeć. W przyszłym czerwcu może się okazać, że te kilkanaście minut było jedną z lepszych ogrodniczych inwestycji końcówki lata.