Jesienią lubię ubrania, które przyjemnie otulają, nie krępują ruchów i są niezwykle mięciutkie. Dlatego w mojej szafie zawsze jest pełno swetrów i dzianinowych sukienek. Mogę nosić je na co dzień, a przy odpowiednich dodatkach łatwo stworzyć z nich ciekawą stylizację. Ostatnio kolejną taką perełkę wypatrzyłam w Lidlu.

Sukienka z Lidla nie opina brzucha ani bioder. Gdy zobaczyła mnie w niej teściowa, od razu zapytała, gdzie ją kupiłam

Podczas odświeżania garderoby na jesień zajrzałam na stronę Lidla. Robię to od czasu do czasu, bo można tam znaleźć naprawdę ciekawe ubrania w bardzo niskich cenach. Tym razem w oko wpadła mi dzianinowa sukienka Esmara. Już po samym kroju stwierdziłam, że może być świetną opcją na zwykły dzień, kiedy chcę wyglądać schludnie, ale zależy mi przede wszystkim na wygodzie.

Zobacz także:

Najbardziej spodobało mi się to, jak sukienka układa się na sylwetce. Jest luźna i nie opina mocno brzucha, bioder ani ud. Dzięki temu u mnie dobrze maskuje wystający brzuszek i boczki, a przy okazji nie podkreśla masywniejszych ud. Mogę normalnie usiąść, chodzić i załatwiać sprawy bez ciągłego poprawiania materiału. Właśnie tego oczekuję od ubrania, które ma mi służyć na co dzień.

Podoba mi się również sama dzianina. W dotyku jest miękka i przyjemna, a podczas noszenia nie krępuje ruchów. W składzie znalazła się domieszka wełny. Co prawda nie jest jej wiele, jednak jak na tę cenę i tak jest to dla mnie sporym zaskoczeniem. Wełna ma właściwości termoregulacyjne i świetnie sprawdza się w ubraniach na jesień i zimę, dlatego zawsze wypatruję jej w składach na chłodniejsze miesiące.

Ostatnio miałam na sobie tę sukienkę podczas spotkania z teściową i właśnie wtedy usłyszałam komplement, którego zupełnie się nie spodziewałam. Teściowa od razu zwróciła uwagę na sukienkę, powiedziała, że bardzo ładnie w niej wyglądam i zapytała, gdzie ją kupiłam. Przyznam, że zrobiło mi się miło. Tym bardziej że za sukienkę zapłaciłam tylko 51,90 zł. Za tę kwotę dostałam wygodne ubranie na jesień, które mogę bardzo łatwo wystylizować.

fot. lidl.pl

Czekoladowy brąz od razu najbardziej wpadł mi w oko. Sukienka występuje też w czerni i zupełnie innej białej wersji

Sukienka z Lidla dostępna jest w trzech kolorach. Ja zdecydowałam się na brąz. Odcień przypomina mi gorzką czekoladę i świetnie wpisuje się w kolory, po które najchętniej sięgam jesienią. Ta wersja ma stójkę, która osłania szyję. Do brązowej sukienki zakładam ciemne rajstopy i botki, a na wierzch płaszcz. Lubię takie zestawy, bo nie wymagają wielu dodatków, a nadal wyglądają ciekawie.

Do wyboru jest również klasyczna czerń, także ze stójką. To najbardziej uniwersalna propozycja dla osób, które lubią proste kolory i chcą zmieniać charakter stylizacji za pomocą dodatków. Czarną sukienkę można zestawić z jasnymi botkami i płaszczem albo zostać przy ciemnych dodatkach i przełamać całość biżuterią czy torebką.

Najbardziej od pozostałych różni się biała wersja. Ma okrągły dekolt zamiast stójki, a przy rękawach znajdują się ozdobne guziki. To najjaśniejsza i moim zdaniem najdelikatniejsza z trzech propozycji. Dobrze widzę ją w zestawieniu z beżowymi botkami i jasnym płaszczem.

Czekoladowa sukienka z Lidla będzie świetnie wyglądała w połączeniu z tymi botkami. Zobacz: 50-latko, te botki robią jesienną stylizację bez kombinowania. Skórzane, czekoladowe i z cholewką, która nie ściska łydki

Sukienka na jesień zebrała już sporo wysokich ocen. Nie tylko mnie przekonały jej krój, materiał i niska cena

Do zakupu zachęciły mnie nie tylko cena, dzianina i luźny krój sukienki. Na stronie Lidla zobaczyłam również sporo pozytywnych opinii. Produkt ma średnią 4,7/5 na podstawie 25 ocen, a 88 proc. klientek go poleca. Wygląda więc na to, że ta sukienka spodobała się nie tylko mnie.

Kobiety wspominają w opiniach m.in.:

Krój jest bardzo twarzowy i maskuje niewielki brzuszek. Widoczne szwy na ramionach nadają sukience szykowny i dyskretny wygląd. Jest ciepła i można ją nosić z rajstopami termicznymi w bardzo zimne dni.

Bardzo ładna dzianinowa sukienka. Wygodna i niedroga.

Ładny kolor i miły materiał.

Miałam ją już kilka razy na sobie i rozumiem, skąd takie zainteresowanie. Za niewiele ponad 50 zł kupiłam miękką dzianinową sukienkę, którą bez większego zastanawiania wyciągam z szafy w chłodniejszy dzień. Skoro nawet teściowa zwróciła na nią uwagę, zakup uznaję za wyjątkowo udany.