Lubię gotować, ale jeszcze bardziej lubię, kiedy w kuchni wszystko do siebie pasuje. Nie mam ogromnego pomieszczenia ani miejsca na dziesiątki naczyń, dlatego staram się wybierać rzeczy praktyczne i ładne jednocześnie. Garnki stoją przecież na kuchence niemal codziennie. Czasem nawet nie chowam ich od razu do szafki, szczególnie kiedy przygotowuję większy obiad. Właśnie dlatego od pewnego czasu rozglądałam się za kompletem, który nie będzie wyglądał jak zwykłe metalowe naczynia.

Garnki Smeg chodziły mi po głowie od dawna. Ich wygląd zachwyca, ale cena skutecznie studzi zapał

Nie wiem, czy też tak masz, ale czasem wystarczy zobaczyć jakiś produkt w internecie, żeby później ciągle o nim myśleć. Ja tak miałam z garnkami Smeg. Marka kojarzy mi się przede wszystkim z charakterystycznym sprzętem AGD w stylu retro. Zaokrąglone lodówki, kolorowe czajniki i eleganckie drobiazgi do kuchni od lat pojawiają się na zdjęciach pięknie urządzonych wnętrz.

Zobacz także:

Smeg ma w sobie coś, co bardzo lubię. Z jednej strony nawiązuje do dawnych lat, a z drugiej wygląda nowocześnie. Szczególnie podobają mi się jasne kolory i miękkie, zaokrąglone linie. Taki sprzęt sam w sobie staje się ozdobą kuchni.

fot. mediaexpert.pl

Kiedy zaczęłam przyglądać się również garnkom tej marki, szybko zrozumiałam, że to nie jest zakup na każdą kieszeń. Cena sięga 849 zł, zależnie od modelu i sklepu. Dla mnie to sporo, szczególnie że potrzebuję kilku naczyń o różnych wielkościach.

Oczywiście rozumiem, że za marką, wzornictwem i określonym wykonaniem idzie wyższa cena. Nie oznacza to jednak, że chcę wydawać taką kwotę na wyposażenie kuchni. Wolę przeznaczyć część pieniędzy na inne domowe potrzeby. Zaczęłam więc szukać czegoś, co będzie miało podobny charakter, ale nie zrujnuje mojego budżetu. Nie chodziło mi o identyczną kopię. Zależało mi przede wszystkim na jasnym kolorze, obłych kształtach i eleganckim wykończeniu.

I właśnie wtedy wpadły mi w oko garnki dostępne w Biedronka Home. Przyznam, że najpierw zainteresował mnie ich wygląd, a dopiero później zaczęłam sprawdzać szczegóły. Gdy zobaczyłam cenę całego kompletu, musiałam spojrzeć jeszcze raz.

Biedronka przeceniła beżowy zestaw garnków Altom Design. Za 99 zł dostajemy trzy garnki i trzy pokrywki

W ofercie Biedronka Home znalazłam zestaw garnków emaliowanych Altom Design w kolorze beżowym. Komplet składa się z sześciu elementów, czyli trzech garnków i trzech dopasowanych pokrywek.

Najpierw zwróciłam uwagę na ich kształt. Garnki mają zaokrąglone ścianki i charakterystyczne, lekko pękate „brzuszki”. Do tego dochodzi jasny, połyskujący beż, który wygląda bardzo elegancko. Całość przypomina mi naczynia z dawnych kuchni, ale w odświeżonym, bardziej współczesnym wydaniu.

fot. home.biedronka.pl

Bardzo podobają mi się również jasne uchwyty pokrywek. W połączeniu z beżową emalią sprawiają, że zestaw wygląda delikatnie i schludnie. Nie ma tu krzykliwych kolorów ani zbędnych ozdób. Cena promocyjna wynosi 99 zł za cały komplet. Wcześniej zestaw kosztował 119 zł, natomiast cena regularna poza promocją została podana jako 189 zł. Obniżka obowiązuje do 31 października 2026 roku. Przeliczając cenę na trzy garnki, wychodzi zaledwie 33 zł za jedno naczynie z pokrywką, czyli aż 25 razy mniej niż za propozycję Smeg.

Komplet obejmuje trzy rozmiary:

  • Garnek o średnicy 16 cm i pojemności 1,3 l, dobry do podgrzewania niewielkich porcji, gotowania jajek czy przygotowania sosu.
  • Garnek o średnicy 18 cm i pojemności 1,9 l, który przyda się do ryżu, kaszy albo warzyw.
  • Garnek o średnicy 20 cm i pojemności 2,7 l, odpowiedni do zupy, gulaszu lub większej porcji obiadu.

Każdy garnek ma dopasowaną pokrywkę. To ważne, ponieważ podczas gotowania nie trzeba szukać odpowiedniego przykrycia wśród innych naczyń. Producent podkreśla też wygodne uchwyty oraz emaliowaną powierzchnię, która sprzyja równomiernemu rozprowadzaniu ciepła. Beżowe garnki będą ładnie prezentować się zarówno w jasnej kuchni, jak i na tle drewnianego blatu.

Emaliowane garnki mają więcej zalet, niż mogłoby się wydawać. Przy odpowiedniej pielęgnacji mogą służyć przez lata

Przez pewien czas korzystałam głównie z garnków ze stali nierdzewnej. Są praktyczne, ale mam też sentyment do naczyń emaliowanych. Pamiętam je jeszcze z kuchni mojej babci. Stały na kuchence niemal codziennie, a niektóre miały piękne, kwiatowe wzory. Dzisiaj emalia wraca w znacznie prostszej odsłonie. Zamiast kolorowych nadruków coraz częściej widzę jednolite odcienie kremu, beżu, zieleni czy błękitu. Takie garnki pasują nie tylko do kuchni w stylu retro, ale również do nowoczesnych wnętrz.

Dużą zaletą nieuszkodzonej powłoki emaliowanej jest jej gładka, szklista powierzchnia. Nie wchodzi ona łatwo w reakcje z jedzeniem, dlatego nadaje się również do przygotowywania potraw z kwaśnymi składnikami. Lubię też to, że emalię stosunkowo łatwo utrzymać w czystości. Po gotowaniu zazwyczaj wystarczy ciepła woda, płyn do naczyń i miękka gąbka. Nie trzeba od razu sięgać po mocne środki czyszczące.

Trzeba jednak wiedzieć, że takie naczynia wymagają odrobiny ostrożności. Emalia może odprysnąć po silnym uderzeniu albo upadku, dlatego staram się nie obijać garnków o zlew i nie używać metalowych przyborów, które mogłyby uszkodzić powierzchnię.

Unikam również gwałtownych zmian temperatury. Rozgrzanego naczynia nie zalewam od razu lodowatą wodą. Wolę poczekać, aż trochę ostygnie, i dopiero wtedy je umyć. Warto też pamiętać, że uszkodzona powłoka wewnątrz garnka to nie tylko problem estetyczny. Naczynia z odpryskami w miejscu kontaktu z żywnością lepiej nie używać do gotowania.

To również może cię zainteresować: Teściowa myślała, że to kryształy po babci. A ja wyhaczyłam te ryflowane szklanki w Dino za 3,49 zł. Zrobiłam sobie cały komplet

Dla mnie największą zaletą emaliowanych naczyń jest jednak połączenie codziennej wygody z przyjemnym wyglądem. A kiedy pomyślę, że za cenę znacznie niższą od jednego wymarzonego garnka mogę mieć trzy pasujące do siebie naczynia, wybór robi się naprawdę kuszący. Zwłaszcza że ten beżowy komplet z Biedronki ma dokładnie taki spokojny, lekko retro charakter, jakiego od dawna szukałam.