Jesienią moja łazienkowa półka zaczyna wyglądać trochę inaczej niż latem. Lekkie odżywki ustępują miejsca bogatszym kosmetykom, a ja coraz częściej sięgam po maski do włosów. Nie chodzi mi nawet o wymyślne zabiegi. Chciałabym po prostu, żeby po umyciu włosy dobrze się rozczesywały, nie sterczały na wszystkie strony i wyglądały schludnie bez półgodzinnego układania.
Przez lata przekonałam się, że drogi kosmetyk nie zawsze oznacza najlepszy wybór dla moich potrzeb. Oczywiście są produkty, za które warto zapłacić więcej, ale zanim wydam większą kwotę, lubię sprawdzić tańsze możliwości. Szczególnie gdy chodzi o coś, czego używam regularnie i co dość szybko się zużywa.
Zobacz także:
Ostatnio moją uwagę zwróciły dwie maski do włosów z olejkiem arganowym. Jedna pochodzi od znanej marki Moroccanoil za 162 zł, druga stoi na półce w Action i jest ponad 13 razy tańsza. Wybór był prosty.
Jesienią i zimą moje włosy potrzebują więcej uwagi. Suche końcówki i puszenie potrafią zepsuć nawet najlepszą fryzurę
Latem moje włosy mają swoje problemy, ale prawdziwe schody zaczynają się zwykle wtedy, gdy rusza sezon grzewczy. W mieszkaniu robi się cieplej, powietrze staje się suche, a ja codziennie zakładam swetry, szaliki i kurtki z wysokimi kołnierzami. Wystarczy kilka takich dni, żeby końcówki zaczęły wyglądać gorzej.
Najbardziej denerwuje mnie elektryzowanie. Zdejmuję czapkę i nagle włosy unoszą się we wszystkie strony. Potem próbuję je przygładzić szczotką, ale nie zawsze daje to dobry efekt. Do tego dochodzi tarcie o ubrania, przez które pasma mogą się bardziej plątać. W chłodniejszych miesiącach szczególnie pilnuję więc tego, co nakładam na długości i końce. Dobrze dobrana maska do włosów pomaga je wygładzić, ułatwia rozczesywanie i ogranicza wrażenie szorstkości.
Przez długi czas zastanawiałam się więc nad kultową maską z olejkiem arganowym Moroccanoil, jednak cena mocno mnie odstraszała. Na szczęście znalazłam jej tańszy zamiennik w Action.
Maska Moroccanoil za 162 zł długo chodziła mi po głowie. Skład i obietnica intensywnego nawilżenia kusiły, ale cena odstraszała
Moroccanoil to marka, którą kojarzę przede wszystkim z charakterystycznych turkusowych opakowań i kosmetyków do pielęgnacji włosów. Jej produkty od lat przewijają się w rozmowach o salonowej pielęgnacji. Nic dziwnego, że sama zaczęłam się nimi interesować, zwłaszcza kiedy moje włosy potrzebowały czegoś bogatszego niż zwykła odżywka. Najbardziej zaciekawiła mnie maska Moroccanoil Intense Hydrating Mask, czyli intensywnie nawilżająca maska do włosów suchych.
fot. hebe.pl
Kosmetyk jest przeznaczony do pielęgnacji suchych, szorstkich i grubych włosów. Ma pomagać w ich wygładzeniu, poprawiać elastyczność i ułatwiać układanie. Brzmi zachęcająco, zwłaszcza gdy po wysuszeniu włosy bywają matowe i niesforne.
W składzie zwróciłam uwagę przede wszystkim na olej arganowy, który zawiera kwasy tłuszczowe i witaminę E. To popularny składnik kosmetyków do włosów, ceniony za właściwości natłuszczające i wygładzające. W formule znalazły się również gliceryna, chlorek behentrimoniowy oraz ekstrakt z lnu.
Mimo wszystko cena mnie odstraszała. 162 zł za 250 ml maski to spory wydatek, szczególnie gdy ma się dłuższe lub gęste włosy i zużywa się więcej produktu podczas jednego mycia. Nie twierdzę, że ta maska nie jest warta swojej ceny. Ja jednak wolałam poszukać zamiennika i na szczęście znalazłam go w nowościach Action.
W Action znalazłam zamiennik kultowej maski Moroccanoil za 11,95 zł. Półlitrowe opakowanie kosztuje ponad 13 razy mniej, a robi z włosów jedwab
Podczas przeglądania nowości w Action natknęłam się na nowość, czyli maskę do włosów The Beauty Dept. z olejkiem arganowym. Od razu zwróciłam uwagę na duży, brązowy słoik ze złotą zakrętką i turkusową etykietą.
fot. action.com
Opakowanie wygląda dość niepozornie, ale jego pojemność naprawdę mnie zaskoczyła. W środku jest aż 500 ml kosmetyku, a cena wynosi 11,95 zł. Produkt z Action jest więc ponad 13 razy tańszy od kultowego Moroccanoil.
To również może cię zainteresować: Deichmann chyba ma błąd cenowy. Cieplutkie botki 50% taniej, modne 50-tki wykupują na potęgę, bo miękkie jak kapcie
Jest to kremowa maska o działaniu odżywczym i nawilżającym, przeznaczona przede wszystkim do suchych, zniszczonych włosów oraz łamliwych końcówek. Producent wskazuje, że kosmetyk zawiera organiczny olejek arganowy z Maroka. To właśnie ten składnik przyciągnął moją uwagę. Jest on bowiem wykorzystywany w pielęgnacji włosów, ponieważ pomaga wygładzać ich powierzchnię i ogranicza uczucie szorstkości. Dzięki temu pasma wyglądają na bardziej miękkie i zadbane. Po kilku użyciach mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że to absolutny strzał w dziesiątkę.

Obserwuj nas na Google







