Mam tak, że gdy tylko poranki robią się chłodniejsze, coraz mniej chętnie zakładam sztywne jeansy i dopasowane bluzki. Po powrocie do domu marzę o czymś miękkim, w czym mogę usiąść z herbatą, przygotować kolację i spokojnie odpocząć. Dawniej nie zwracałam większej uwagi na domowe ubrania. Nosiłam stare legginsy i rozciągnięty sweter, bo przecież nikt mnie w nich nie widział. Z czasem zmieniłam podejście. Lubię wyglądać schludnie również wtedy, gdy nie mam żadnych planów na wyjście. Nie oznacza to jednak, że chcę wydawać dużo pieniędzy na dres. Właśnie dlatego regularnie zaglądam do ofert dyskontów. Czasami można tam znaleźć całkiem przyjemne komplety za kwotę, którą w innych sklepach zapłaciłabym za samą bluzkę.
Welurowe dresy wracają do jesiennej garderoby. Miękki komplet sprawdza się nie tylko podczas odpoczynku
Pamiętam modę na dresy z weluru sprzed lat. Kojarzyły mi się z błyszczącymi bluzami, szerokimi spodniami i stylizacjami, które nie zawsze wyglądały subtelnie. Dzisiaj coraz bardziej podobają mi się ich prostsze wersje. Bez dużych napisów, ozdobnych aplikacji i przesadnie intensywnych kolorów.
Zobacz także:
Welurowy komplet ma jedną cechę, którą szczególnie lubię jesienią: jego powierzchnia wygląda miękko i przytulnie. Delikatny połysk materiału sprawia, że nawet zwykły dres może prezentować się trochę bardziej elegancko niż klasyczny bawełniany zestaw.
Najbardziej przekonują mnie komplety składające się z bluzy i spodni. Nie muszę rano zastanawiać się, czy góra pasuje do dołu. Zakładam dwa elementy i od razu mam gotowy strój. Dobry dres powinien też pozwalać swobodnie się poruszać. Nie lubię spodni, które zsuwają się w pasie, ani bluz, które podciągają się przy każdym ruchu. Wygoda ma dla mnie większe znaczenie niż najmodniejszy fason.
Welurowe zestawy podobają mi się również dlatego, że można nosić je osobno. Spodnie dobrze wyglądają z prostym T-shirtem, a bluzę można połączyć ze zwykłymi legginsami. Dzięki temu dwa elementy dają więcej możliwości niż jeden gotowy strój. I właśnie taki model wypatrzyłam w ofercie Lidla.
Welurowy dres z Lidla kosztuje 38,99 zł za dwa elementy. Promocja zaczyna się 26 października
W ofercie Lidla pojawił się welurowy komplet dresowy marki Esmara. Zestaw składa się z bluzy oraz długich spodni. W ofercie można znaleźć zarówno czarną, jak i jasnoróżową wersję. Najbardziej zainteresowała mnie jednak cena. Od 26 października 2026 roku komplet ma kosztować 38,99 zł zamiast 59,99 zł. To obniżka o 35% względem wskazanej ceny sprzed promocji. Przyznam, że za taką kwotę spodziewałabym się raczej pojedynczej bluzki albo prostych spodni do chodzenia po domu. Tutaj dostajemy dwa pasujące do siebie elementy.
Bluza ma zamek błyskawiczny na całej długości, kaptur ze sznurkami i kieszenie z przodu. Taki fason lubię znacznie bardziej niż modele wkładane przez głowę. Mogę ją szybko rozpiąć, kiedy robi mi się cieplej, albo narzucić na koszulkę podczas chłodnego poranka.
fot. lidl.pl
Spodnie mają długie, zwężane nogawki zakończone ściągaczami. Podoba mi się taki krój, ponieważ materiał nie ciągnie się po podłodze i nie zbiera pod stopami. Czarna wersja wygląda bardzo uniwersalnie. Jasnoróżowy wariant spodoba się z kolei osobom, które wolą delikatniejsze kolory.
Na przedstawionej ofercie widnieje oznaczenie „tylko na lidl.pl”. Oznacza to, że promocja została zapowiedziana w sklepie internetowym, a nie jako standardowa oferta na półkach wszystkich marketów. Ja wolę jednak nie ryzykować i nastawiam budzik na rano, by zdążyć z zakupem. Takie komplety potrafią rozejść się w sekundę, zwłaszcza, gdy trafiają na przecenę.
Welurowy komplet można nosić na kilka sposobów. Wystarczy zmienić buty i dodatki
Pierwsza stylizacja, którą mam w głowie, jest najprostsza z możliwych. Czarny dres, biała koszulka i adidasy. Najbardziej lubię jednak w takich zestawach to, że nie muszę cały czas chodzić w komplecie. Kiedy robi się cieplej, zdejmuję bluzę i zostaję w spodniach oraz T-shircie. Wieczorem znów ją zakładam, zamiast szukać dodatkowego swetra. Do czarnego weluru pasują również jasnoszare i beżowe dodatki.
To również może cię zainteresować: Nie wydaję fortuny, a wyglądam jak modna Włoszka. Za 3 dyszki wyhaczyłam modne plisy w Sinsay. Na jesień do botków petarda
Drugim pomysłem jest wykorzystanie samej bluzy. Mogłabym narzucić ją na legginsy albo zwykłe spodnie dresowe. Zamek na całej długości sprawia, że łatwo potraktować ją jako dodatkową warstwę. Spodnie z zestawu połączyłabym natomiast z luźnym swetrem. Najlepszą opcję, jaką sobie wyobrażam, jest jasny model w kolorze śmietankowym lub karmelowym.

Obserwuj nas na Google







