Jesienne wieczory mają to do siebie, że coraz chętniej zostaję w domu. Lubię zaparzyć herbatę, usiąść na kanapie i włączyć ulubiony serial. Nie przepadam jednak za mocnym światłem sufitowym, szczególnie kiedy za oknem jest już zupełnie ciemno. Wolę kilka mniejszych punktów świetlnych, które sprawiają, że pokój staje się przytulniejszy. Czasem wystarczy lampka ustawiona przy książkach albo na stoliku obok fotela. Nie musi być duża ani kosztowna. Ważne, żeby pasowała do wnętrza i nie utrudniała codziennego życia.
Szklana lampka z Action wygląda jak z paryskiego buduaru. Ryflowana forma dodaje jej uroku retro glamour
W Action wypatrzyłam bezprzewodową lampę stołową, która od razu zwróciła moją uwagę wyglądem. Jest niewielka, ma dekoracyjną szklaną formę i przypomina mi oświetlenie, jakie można spotkać w stylowych wnętrzach urządzonych w duchu vintage. Najbardziej podoba mi się jej ryflowana powierzchnia. Takie szkło ma w sobie coś eleganckiego, ale nie jest przesadnie ozdobne. W zależności od pozostałych dodatków może wyglądać romantycznie, nieco nostalgicznie albo całkiem nowocześnie. Ten styl określiłabym jako retro glamour z nutą art déco. Nie chodzi o wierną kopię zabytkowej lampy, tylko o podobny klimat. Szklane wykończenie, dekoracyjny kształt i ciepłe światło kojarzą mi się z dawnymi hotelowymi wnętrzami.
Zobacz także:
Producent oferuje lampkę w trzech kolorach: brązowym, szarym i czerwonym. Sama najchętniej wybrałabym brązowy wariant. Wyobrażam go sobie na drewnianej komodzie, obok niedużego wazonu i oprawionej fotografii. Czerwona wersja mogłaby pięknie wyglądać w bardziej odważnym salonie, szczególnie wśród kremowych dodatków. Szara będzie natomiast dobrym wyborem dla osób, które wolą spokojniejsze kolory. Lampka ma około 20,5 cm wysokości i 11,5 cm średnicy. Nie potrzebuje więc wielkiego stolika. Można ustawić ją nawet na niewielkiej szafce nocnej, zostawiając miejsce na książkę czy okulary.
fot. action.pl
Nie potrzebuję gniazdka tuż za komodą. Bezprzewodowa lampka pozwala zmieniać ustawienie bez ciągnięcia kabla
Największą zaletą tego modelu jest dla mnie brak przewodu zasilającego. Nie muszę zastanawiać się, jak ukryć kabel biegnący wzdłuż ściany ani przesuwać mebli, żeby dosięgnąć kontaktu. Lampka działa na trzy baterie AAA. To właśnie dzięki nim można ustawić ją w miejscu, do którego nie dociera przewód od zwykłej lampy. Wyobrażam sobie, że jednego wieczoru stoi na komodzie w salonie, a następnego przenoszę ją do sypialni. Przy okazji przestawiania mebli nie trzeba planować rozmieszczenia gniazdek.
Szukasz ciekawych dodatków do wnętrz? To też warto sprawdzić: Nie wydam fortuny na wieniec z kwiaciarni. Znalazłam lepszy w Pepco. Wygląda jak prawdziwy, a te czerwone detale to sztos
Trzeba jednak pamiętać o jednej rzeczy. To model na wymienne baterie, a nie lampka z akumulatorem ładowanym przez USB. Baterii nie ma w zestawie, dlatego należy doliczyć ich zakup do ceny urządzenia. Nie zakładałabym też, że takie oświetlenie zastąpi mocną lampę do czytania. Producent opisuje je przede wszystkim jako sposób na stworzenie przytulnego nastroju. Dla mnie to akurat zaleta. Wieczorem nie zawsze potrzebuję jasno oświetlonego całego pokoju. Czasami chcę po prostu rozświetlić fragment komody i stworzyć przyjemną atmosferę.
Wystarczy dotknąć lampki, żeby zmienić natężenie światła. Ta funkcja przydaje się szczególnie wieczorem
Kolejnym szczegółem, który zwrócił moją uwagę, jest sterowanie dotykowe. Nie trzeba szukać niewielkiego przełącznika ukrytego na przewodzie. Lampka ma funkcję przyciemniania światła za pomocą dotyku. To wygodne rozwiązanie, kiedy chcemy dostosować oświetlenie do tego, co akurat robimy. Podczas kolacji postawiłabym ją na stole i wybrała delikatniejsze światło. Przy wieczornej rozmowie mogłaby stać na stoliku między fotelami, a podczas oglądania telewizji wystarczyłaby jako subtelne oświetlenie w tle.
Action podaje, że lampka emituje ciepłe, białe światło. Właśnie takie najbardziej lubię w salonie. Nie kojarzy mi się z biurem ani jasną kuchnią, tylko ze spokojnym odpoczynkiem. Doceniam też to, że przyciemnianie nie wymaga dodatkowego pilota. Wszystko odbywa się bezpośrednio przy lampce, co zmniejsza liczbę drobiazgów leżących na stoliku. Nie znam jednak dokładnego czasu pracy na jednym komplecie baterii. Będzie on zależał między innymi od intensywności świecenia i rodzaju zastosowanych ogniw. Warto o tym pamiętać, szczególnie gdy zamierzamy korzystać z lampki codziennie przez wiele godzin.
W Action szklana lampka kosztuje 23,95 zł. Za niewielkie pieniądze można odmienić kilka miejsc w domu
Kiedy sprawdziłam cenę, pomyślałam, że to ciekawy sposób na niewielką zmianę wystroju bez kupowania nowych mebli. Bezprzewodowa lampa stołowa kosztuje w Action 23,95 zł. Za taką kwotę otrzymujemy szklaną lampkę LED z możliwością regulowania jasności. Najbardziej podoba mi się to, że jeden przedmiot można wykorzystać na kilka sposobów. W salonie postawiłabym go na komodzie, szczególnie obok książek i dekoracyjnej tacy. W sypialni lampka mogłaby stanąć na stoliku nocnym jako dodatkowe, nastrojowe źródło światła. Widzę ją również na stole podczas rodzinnej kolacji. Ciepłe światło i szklane wykończenie pasowałyby do białej zastawy, lnianej serwetki i małego wazonu z kwiatami.
Jesienią zestawiłabym brązową wersję z kasztanami, suszonymi liśćmi i świecznikiem. Zimą wystarczyłoby dodać gałązkę świerku albo kilka bombek, żeby powstała świąteczna aranżacja. Oczywiście pamiętałabym, żeby nie stawiać lampki w miejscu, gdzie łatwo ją strącić. Jest wykonana ze szkła, dlatego wymaga ostrożnego obchodzenia się z nią.
To również produkt przeznaczony do wnętrz. Nie używałabym go na niezadaszonym balkonie ani w miejscach narażonych na deszcz. Najbardziej przekonuje mnie jednak prostota tego rozwiązania. Nie trzeba kupować nowej komody, zmieniać ustawienia mebli ani prowadzić kolejnego kabla wzdłuż ściany. Czasami wystarczy jeden niewielki przedmiot, żeby znajomy kąt wyglądał trochę inaczej. A kiedy dodatkowo mogę przenieść lampkę tam, gdzie akurat potrzebuję światła, taki zakup wydaje mi się znacznie praktyczniejszy niż kolejna ozdoba, która tylko zbiera kurz.

Obserwuj nas na Google







