Zawsze podobały mi się łazienki urządzone w stylu SPA. Nie te ogromne, z marmurowymi ścianami i wanną na środku pokoju, ale niewielkie, przytulne wnętrza, w których wszystko do siebie pasuje. Jasne ręczniki, drewniane dodatki, trochę zieleni i porządek na umywalce. Właśnie taki klimat kojarzy mi się z hotelami na Bali.
Moja łazienka jest całkiem zwyczajna, dlatego lubię od czasu do czasu coś w niej zmienić. Nie zamierzam jednak wymieniać płytek ani kupować nowych szafek tylko dlatego, że znudził mi się wystrój. Wolę poszukać drobiazgów, które będą praktyczne i jednocześnie ładne. Ostatnio szczególnie zwracam uwagę na akcesoria z drewna. W połączeniu z bielą i złotymi detalami wyglądają naprawdę elegancko. I taki właśnie udało mi się znaleźć w promocji Pepco.
Zobacz także:
Łazienka w stylu balijskiego SPA nie musi kosztować fortuny. Drewno i kilka prostych dodatków tworzą przytulny klimat
Kiedy oglądam zdjęcia pięknych łazienek, zauważam, że wcale nie zawsze chodzi o drogie dekoracje. Największą różnicę robi sposób, w jaki poukładane są rzeczy. Zamiast pięciu kolorowych butelek na umywalce stoi jeden ładny pojemnik, obok leży starannie złożony ręcznik, a na półce znajduje się niewielka roślina.
Właśnie od takich zmian lubię zaczynać. Najpierw chowam do szafki zapasowe kosmetyki, opakowania i wszystko, czego nie używam codziennie. Na wierzchu zostawiam tylko potrzebne rzeczy. Już samo to sprawia, że łazienka wygląda spokojniej. Bardzo dużo daje również ograniczenie liczby kolorów. W mojej wymarzonej łazience w stylu spa dominowałyby biel, beż i naturalne odcienie drewna. Do tego niewielkie złote akcenty, ale bez przesady. Nie chciałabym, żeby każdy wieszak, uchwyt i pojemnik błyszczał.
Lubię drewno za to, że ociepla wnętrze. Nawet gdy mamy chłodne, jasnoszare płytki, drewniana półeczka albo niewielki pojemnik potrafią sprawić, że pomieszczenie wydaje się mniej surowe. Nie trzeba oczywiście od razu kupować całego kompletu akcesoriów. Wręcz przeciwnie, wolę dobierać rzeczy pojedynczo. Wtedy mogę sprawdzić, czy rzeczywiście pasują do łazienki i czy będę z nich korzystać.
Najłatwiej zacząć od okolic umywalki, bo to na nie patrzymy kilka razy dziennie. Właśnie tam zwykle stoją przypadkowe butelki z mydłem, kremy do rąk i kubek na szczoteczki. Kiedy zamienimy choć jeden z tych przedmiotów na coś estetyczniejszego, różnica jest od razu widoczna.
Drewniany dozownik do mydła z Pepco wygląda jak z drogiego sklepu. W promocji stacjonarnej znalazłam go za 15 zł
I właśnie od takiej zmiany zaczęłam. W Pepco wypatrzyłam dozownik do mydła z drewna akacjowego, który od razu przyciągnął moją uwagę. Ma prosty, cylindryczny kształt, ciepły brązowy kolor i wyraźnie widoczne usłojenie. Na górze znajduje się pompka w złotym kolorze, z długą, delikatnie wygiętą końcówką.
fot. archiwum prywatne/Story.pl
Najbardziej podoba mi się właśnie to połączenie. Drewno wygląda naturalnie i przytulnie, a złota pompka dodaje mu elegancji. Nie ma tu zbędnych ozdób, napisów ani wzorów. Dzięki temu dozownik może pasować zarówno do nowoczesnej łazienki, jak i do takiej urządzonej bardziej klasycznie.
Na stronie Pepco produkt kosztuje 35 zł, ale ja znalazłam go stacjonarnie w promocji za 15 zł. To aż 20 zł różnicy. Korpus wykonano w 100% z drewna akacjowego. Akacja jest ceniona w szczególności za charakterystyczne usłojenie i ciepłą kolorystykę. To dla mnie duży plus.
Dozownik ma prostą formę, więc nie zajmuje wizualnie dużo miejsca. Ustawiłabym go tuż obok umywalki, najlepiej na jasnym blacie albo na niewielkiej podstawce. Złota pompka ładnie kontrastuje z brązowym korpusem, szczególnie gdy w pobliżu znajdują się białe płytki.
Drewniany dozownik i jasne ręczniki to dobry początek. Tak urządziłabym łazienkę w stylu Bali bez remontu
Kiedy myślę o łazience inspirowanej Bali, od razu widzę jasne kolory, drewno i naturalne dodatki. Nie chodzi mi o ustawianie wszędzie bambusowych figurek ani kupowanie egzotycznych dekoracji. Wolę kilka prostych przedmiotów, które razem tworzą przyjemną całość.
Na początek wybrałabym ręczniki w kolorze śmietankowym albo piaskowym. Będą pasowały do drewnianych akcesoriów i nie wprowadzą dodatkowego chaosu. Nie muszą być idealnie takie same, ważne, żeby ich odcienie dobrze ze sobą wyglądały. Obok umywalki postawiłabym niewielką tackę na codzienne kosmetyki. Może być ceramiczna, kamienna albo wykonana z materiału odpowiedniego do wilgotnych pomieszczeń. Dzięki niej krem do rąk i inne drobiazgi nie będą stały na całym blacie.
Do takiej aranżacji pasowałaby również zielona roślina. Oczywiście trzeba dobrać ją do warunków w pomieszczeniu. Nie każda roślina dobrze znosi małą ilość światła, a w łazience bez okna zwykła doniczka może szybko stracić ładny wygląd. Jeśli mamy jasną łazienkę, można rozważyć gatunek lubiący podwyższoną wilgotność. W ciemnym pomieszczeniu lepiej postawić na inne dekoracje niż męczyć żywą roślinę w nieodpowiednim miejscu.
To również może cię zainteresować: Ale hit w Pepco. Znalazłam miękką pościel king size za 40 zł. Rubinowe kokardy niby „Christmas”, ale na jesień też pasują
Przy urządzaniu wnętrza w stylu spa nie zapominałabym o świetle. Zimne, bardzo mocne oświetlenie potrafi sprawić, że nawet przytulna łazienka wygląda surowo. Jeżeli mamy taką możliwość, warto zadbać o dodatkowe, cieplejsze światło.

Obserwuj nas na Google







