W moim salonie zawsze znajdzie się miejsce na jeszcze jedną filiżankę kawy, ale z dodatkowym fotelem byłby już problem. Szczególnie kiedy przychodzą goście i trzeba szybko zorganizować miejsce do siedzenia. Zaczyna się wtedy przesuwanie krzeseł z kuchni i zastanawianie, gdzie wszystkich pomieścić. Dlatego coraz bardziej lubię niewielkie meble, które nie zajmują połowy pokoju. Najlepiej takie, które można łatwo przestawić, schować albo wykorzystać na kilka sposobów. W końcu wygodne mieszkanie wcale nie musi być ogromne.

Zamiast wielkiego fotela wybrałabym ten sprytny mebel. Składany puf z Pepco nie musi zajmować miejsca na stałe

W Pepco wypatrzyłam składany puf, który od razu skojarzył mi się z niewielkimi mieszkaniami. Ma prostą, stonowaną formę, dzięki czemu łatwo wyobrazić go sobie zarówno w salonie, jak i sypialni. Najbardziej podoba mi się możliwość składania. Tradycyjny fotel potrzebuje stałego miejsca, nawet kiedy nikt z niego nie korzysta. Z takim niewielkim meblem można znacznie swobodniej organizować przestrzeń. Wyobraź sobie sobotnie popołudnie. Przychodzi rodzina, na kanapie siedzą już trzy osoby, a dla kolejnego gościa brakuje miejsca. Właśnie wtedy dodatkowy puf może okazać się bardzo praktyczny.

Zobacz także:

Nie trzeba od razu przynosić krzesła z jadalni ani przesuwać połowy mebli. Wystarczy przygotować dodatkowe siedzisko, oczywiście pod warunkiem, że jego konstrukcja i dopuszczalne obciążenie są odpowiednie dla osoby, która ma na nim usiąść. Po zakończeniu spotkania składany model można złożyć i odstawić. To szczególnie przydatne w pomieszczeniach, które pełnią kilka funkcji jednocześnie. Taki puf nie zastąpi jednak dużego, wygodnego fotela z oparciem. Nie będzie najlepszym wyborem do wielogodzinnego czytania książki czy oglądania telewizji. Sprawdzi się raczej jako dodatkowy, okazjonalny mebel. Właśnie dlatego nie traktowałabym go jako zamiennika całego kompletu wypoczynkowego. To rozwiązanie dla osób, które chcą mieć pod ręką coś praktycznego, ale nie zamierzają zagracać mieszkania.

fot. pepco.pl

Pepco ma składany puf za 35 zł. Przed zakupem warto sprawdzić jego konstrukcję i schowek

Na stronie Pepco znalazłam ten model w cenie 35 zł. To niewielki wydatek w porównaniu z zakupem dodatkowego fotela czy większej ławy. Produkt ma prostą formę i został opisany przez sklep jako mebel do codziennego użytku w domu. Na fotografii prezentuje się schludnie, bez przesadnych zdobień. Bardzo lubię pufy ze schowkiem, ponieważ pozwalają połączyć dwie funkcje w jednym przedmiocie. Można na nich usiąść, a do środka włożyć rzeczy, które nie muszą być przez cały czas na widoku.

Szukasz ciekawych dodatków aranżacyjnych? To też warto sprawdzić: Nie kupuję nowej lampy ani drogich ozdób. W Action znalazłam świecące bez prądu cudo, które odmieniło moją komodę za 8,95 zł

To szczególnie dobre rozwiązanie na koce, poszewki dekoracyjne czy niewielkie domowe akcesoria. Dzięki temu nie trzeba od razu szukać miejsca na kolejną komodę. Przyjrzałabym się wykonaniu. Dobrze sprawdzić, czy konstrukcja jest stabilna, pokrywa prawidłowo przylega, a materiał wykończeniowy nie ma uszkodzeń. Nie mniej istotne jest maksymalne obciążenie. Producent nie wskazuje go w dostępnym opisie internetowym, dlatego nie zakładałabym, że puf może bezpiecznie służyć jako siedzisko dla każdej osoby. Takie szczegóły są ważniejsze niż sam wygląd. W końcu mebel ma nie tylko ładnie prezentować się w salonie, ale przede wszystkim ułatwiać codzienne życie.

W małym salonie nie trzeba zastawiać każdego kąta. Puf można dopasować do różnych aranżacji

Kiedy urządzałam niewielkie wnętrza, zawsze najbardziej przeszkadzały mi meble, których nie można było swobodnie przestawić. Duża ława, szeroki fotel i ciężka komoda szybko potrafią zabrać całą wolną przestrzeń. Dlatego dziś chętniej postawiłabym na prostsze rozwiązania. Niewielki puf można ustawić obok kanapy, przy fotelu albo pod ścianą, w zależności od aktualnych potrzeb. W jasnym salonie połączyłabym go z beżowym dywanem, drewnianym stolikiem i lnianymi zasłonami. Stonowana kolorystyka pomaga stworzyć spokojne wnętrze bez konieczności kupowania całego kompletu mebli.

Z kolei w pokoju z ciemniejszą kanapą dobrze sprawdziłby się jako neutralny dodatek. Nie wszystko przecież musi mieć identyczny kolor i pochodzić z jednej kolekcji. Puf można też ustawić obok toaletki w sypialni, o ile jego wysokość jest odpowiednia. To ciekawa alternatywa dla klasycznego taboretu, szczególnie gdy nie korzystamy z tego miejsca przez cały dzień. W pokoju gościnnym przyda się jako siedzisko przygotowywane okazjonalnie. Nie trzeba wówczas na stałe ustawiać dodatkowego krzesła, które przez większość czasu pozostaje nieużywane.

A co z przedpokojem? Tutaj również widziałabym dla niego zastosowanie. Niewielkie siedzisko może ułatwić zakładanie butów, pod warunkiem że jest stabilne i ma odpowiednią wysokość. Nie stawiałabym go natomiast w miejscu, w którym stale będzie przeszkadzał w przechodzeniu. Nawet mały mebel potrafi być uciążliwy, gdy blokuje dostęp do szafy albo drzwi balkonowych. Najważniejsze jest więc odpowiednie ustawienie. Lepiej wcześniej zmierzyć wolny kawałek podłogi, niż później zastanawiać się, gdzie przenieść nowy zakup.

Małe mieszkanie wcale nie musi być ciasne i zagracone. Kilka prostych zmian pozwala odzyskać przestrzeń

Od dawna uważam, że największym problemem małych mieszkań nie zawsze jest metraż. Często chodzi o liczbę przedmiotów, które gromadzimy przez lata. W szafkach leżą rzeczy, których dawno nie używaliśmy, na komodach stoją kolejne dekoracje, a pod ścianami ustawiamy meble kupowane z myślą o przyszłości. Z czasem zaczyna brakować miejsca na zwyczajne codzienne czynności. Dlatego zanim kupię coś nowego, zastanawiam się, czy rzeczywiście tego potrzebuję. Jeszcze ważniejsze jest pytanie, gdzie będę to przechowywać.

Przy składanych meblach warto znaleźć odpowiednie miejsce już wcześniej. Może to być wolna przestrzeń w szafie, schowek gospodarczy albo inny suchy kąt, w którym przedmiot nie będzie przeszkadzał. Nie każdy model po złożeniu staje się zupełnie płaski. Dlatego zawsze dobrze sprawdzić jego dokładne wymiary i mechanizm składania. Czasami prostyporząd ek daje więcej niż kolejny organizer. Wystarczy usunąć z pokoju niepotrzebne przedmioty, ograniczyć liczbę drobiazgów na widoku i zostawić trochę wolnej powierzchni.