W drugiej połowie sierpnia ogród powoli zaczyna zmieniać swój charakter. Część roślin nadal prezentuje się efektownie, podczas gdy inne mają już najlepszy moment za sobą. Nie oznacza to jednak, że na kolejne kwiaty trzeba czekać aż do następnego sezonu. W przypadku niektórych roślin można jeszcze wpłynąć na ich wygląd przed nadejściem jesieni. Warto więc przyjrzeć się rabatom i sprawdzić, które z nich potrzebują teraz naszej uwagi.

Te byliny warto przyciąć w drugiej połowie sierpnia. Mogą zakwitnąć ponownie

Niektóre byliny mają zdolność powtarzania kwitnienia, a usunięcie w sierpniu przekwitłych części może pobudzić je do wytwarzania kolejnych pąków. Jedną z roślin, które dobrze reagują na taki zabieg, jest szałwia omszona. Po pierwszej fali kwitnienia jej pędy z zaschniętymi kwiatostanami można skrócić, dzięki czemu przy sprzyjającej pogodzie pojawią się nowe kwiaty.

Zobacz także:

fot: belkinat/AdobeStock

Podobnie zachowuje się kocimiętka Faassena. Gdy jej kwiatostany zaczynają tracić kolor i zasychać, warto przyciąć pędy – roślina szybko się zagęszcza i może ponownie zakwitnąć pod koniec lata.

Na drugie kwitnienie można liczyć również w przypadku ostróżek. Po przekwitnięciu pędy kwiatostanowe usuwa się nisko, pozostawiając liście u podstawy rośliny. Przy odpowiedniej pielęgnacji ostróżka może wypuścić nowe pędy i ponownie pokazać kwiaty, choć zwykle będzie ich mniej niż za pierwszym razem.

Na cięcie dobrze reagują również niektóre bodziszki. Odmiany, które po kwitnieniu zaczynają wyglądać nieporządnie, można skrócić, aby pobudzić je do wypuszczania świeżych liści, a w sprzyjających warunkach także kolejnych kwiatów. Podobnie można postąpić z przywrotnikiem miękkim, usuwając przekwitłe kwiatostany. Trzeba jednak pamiętać, że powtórne kwitnienie nie jest gwarantowane. Wiele zależy od odmiany, pogody, stanowiska oraz kondycji konkretnej rośliny.

Nie wystarczy obciąć samych kwiatów. Sposób cięcia ma znaczenie

Sierpniowego cięcia nie warto wykonywać według jednej zasady dla całej rabaty. U części roślin wystarczy regularne usuwanie przekwitłych kwiatostanów, natomiast inne dobrze znoszą skrócenie całych pędów. W przypadku szałwii czy kocimiętki można ściąć przekwitłe części dość zdecydowanie, pozostawiając zdrowe fragmenty, z których roślina zacznie się regenerować. Ostróżki wymagają natomiast usunięcia pędu kwiatostanowego, ale zdrowe liście u podstawy powinny zostać na miejscu. To właśnie one nadal odżywiają roślinę.

Czytaj także: Ta miododajna roślina wytrzymuje w -25°C, zalewa mój ogród baldachami z kwiatów i słodko pachnie. Nasiona chodzą po 2,49 zł

Do pracy najlepiej używać ostrego i czystego sekatora. Tępe ostrze miażdży łodygi, a powstałe uszkodzenia gorzej się goją i mogą zwiększać podatność roślin na choroby. Warto też przed cięciem obejrzeć byliny i usunąć przy okazji pożółkłe, suche lub chore fragmenty. Zabiegu nie należy odkładać zbyt długo. Im później roślina zostanie pobudzona do wypuszczania nowych pędów, tym mniej czasu pozostanie jej na zawiązanie pąków przed chłodniejszymi nocami. Dlatego druga połowa sierpnia jest w wielu ogrodach ostatnim rozsądnym momentem na próbę przedłużenia kwitnienia roślin, które dobrze znoszą taki zabieg.

Po cięciu zadbaj o byliny. Bez tego mogą nie wypuścić nowych pąków

Sam sekator nie wystarczy, jeśli roślina po zabiegu pozostanie w przesuszonej ziemi. Po przycięciu warto kontrolować wilgotność podłoża, szczególnie podczas gorącej i suchej końcówki lata. W razie potrzeby rabatę należy porządnie podlać, kierując wodę w okolice korzeni zamiast moczyć liście i świeżo przycięte pędy. Nie oznacza to jednak codziennego zalewania ziemi. Podłoże powinno pozostawać umiarkowanie wilgotne, a częstotliwość podlewania trzeba dopasować do pogody oraz wymagań danego gatunku.

Ostrożności wymaga również nawożenie. Pod koniec lata nie warto stosować dużych dawek nawozów bogatych w azot tylko po to, aby zmusić rośliny do szybkiego wzrostu. Mogłyby wtedy wypuścić dużo delikatnych, młodych pędów, które przed jesiennymi chłodami nie zdążą odpowiednio dojrzeć. Znacznie ważniejsze są teraz regularna obserwacja, podlewanie podczas suszy i usuwanie kolejnych przekwitłych kwiatów. Dobrze pielęgnowane byliny mogą dzięki temu zachować atrakcyjny wygląd dłużej, a część z nich rzeczywiście pokaże drugą, zwykle nieco skromniejszą falę kwiatów. To prosty sposób, by pod koniec lata rabaty nie straciły kolorów zbyt wcześnie.