Mam słabość do kuchennych dodatków, które są jednocześnie praktyczne i ładne. Nie lubię zastawiać szafek przedmiotami wyciąganymi raz na rok, dlatego najchętniej wybieram rzeczy przydatne podczas zwykłego śniadania, rodzinnego obiadu czy spotkania z przyjaciółkami. Szczególnie podobają mi się naturalne materiały, bo wprowadzają do kuchni ciepło i przytulność.
Ostatnio coraz częściej zwracam też uwagę na sposób podawania przekąsek. Zamiast ustawiać na stole pięć przypadkowych miseczek, wolę przygotować jedną estetyczną kompozycję. Dzięki temu nawet zwykłe orzechy, owoce czy krakersy wyglądają znacznie apetyczniej.
Zobacz także:
Drewniane dodatki potrafią odmienić nakrycie stołu. Nie potrzeba drogich dekoracji
Kiedyś podczas przygotowań do wizyty gości skupiałam się przede wszystkim na zastawie. Wyciągałam eleganckie talerze, szklanki i sztućce, a przekąski lądowały w pierwszych lepszych miseczkach. Dopiero później zauważyłam, że sposób ich podania również ma ogromne znaczenie.
Bardzo podobają mi się naczynia z drewna i bambusa. Mają w sobie coś przyjemnie swojskiego, a jednocześnie potrafią wyglądać niezwykle elegancko. Szczególnie te o zaokrąglonych krawędziach, widocznym usłojeniu i kształtach przypominających ręcznie wykonane przedmioty.
Takie dodatki świetnie pasują do jasnej ceramiki, lnianych serwetek i prostych szklanek. Nie trzeba kupować całej nowej zastawy, żeby zmienić charakter nakrycia. Wystarczy jeden ciekawy element z Dino ustawiony na środku stołu. Lubię również to, że naturalne drewno nie jest przypisane do konkretnej pory roku. Pasuje zarówno do letniego śniadania na balkonie, jak i jesiennego wieczoru przy świecach. Można zmieniać dodatki dookoła, a ono nadal będzie wyglądało dobrze.
fot. mat. własne Story.pl
Bambusowa deska do serwowania z Dino kosztuje 14,99 zł. Ma pięć pięknie wyprofilowanych przegródek
Podczas wizyty w Dino zauważyłam bambusową deskę do serwowania, która natychmiast przyciągnęła mój wzrok. Nie przypomina zwyczajnej deski do krojenia ani klasycznej tacy. Ma organiczny, lekko owalny kształt, a jej powierzchnię zdobi pięć zagłębień o różnych wielkościach.
Najbardziej spodobało mi się to, że przegródki nie są jednakowymi kółkami czy kwadratami. Każda ma miękko zaokrąglone brzegi i nieco inny kształt. Dzięki temu całość wygląda jak niewielkie dzieło wykonane w pracowni rzemieślniczej. Naturalne usłojenie bambusa dodatkowo podkreśla ten efekt.
Szukasz ciekawych dodatków do wnętrz? To też warto sprawdzić: Myślałam, że za takie pieniądze kupię co najwyżej półkę. A to drewniana szafka ze smukłymi nóżkami, jakość jak dawniej
Deska jest jasna, utrzymana w ciepłym, miodowym odcieniu. Nie ma krzykliwych ozdób ani zbędnych elementów. Jej największą dekoracją jest sam materiał i ciekawie wyrzeźbiona powierzchnia. A najlepsza jest cena. Za bambusową deskę do serwowania w Dino trzeba zapłacić zaledwie 14,99 zł.
Jak wykorzystać bambusową deskę na stole? Przekąski wyglądają na niej wyjątkowo apetycznie
Od razu wyobraziłam sobie tę deskę wypełnioną ulubionymi przekąskami. W największym zagłębieniu można ułożyć krakersy, w pozostałych orzechy, suszone owoce, winogrona czy niewielkie słodkości. Dzięki przegródkom wszystko ma swoje miejsce i nie miesza się podczas podawania. Na wieczór filmowy przygotowałabym na niej mały zestaw do chrupania. Z kolei podczas spotkania przy kawie wykorzystałabym ją do podania ciasteczek, migdałów i kostek czekolady. Taka kompozycja nie wymaga wielkich przygotowań, a prezentuje się naprawdę przyjemnie.
Bambusową deskę można również ustawić na kuchennym blacie jako dekoracyjny organizer na drobiazgi. W zagłębieniach zmieszczą się niewielkie przedmioty, które zwykle nie mają swojego miejsca.

Obserwuj nas na Google







