Sanatoria od lat cieszą się ogromnym zainteresowaniem, szczególnie wśród seniorów oraz osób wymagających rehabilitacji. Dla wielu kuracjuszy jest to szansa na poprawę zdrowia, odzyskanie sprawności i odpoczynek w atrakcyjnych miejscowościach uzdrowiskowych. Nie wszyscy zdają sobie jednak sprawę, że nawet przy refundacji NFZ trzeba przygotować własny budżet. Koszty nie kończą się bowiem na dopłacie do pokoju. Dochodzą wydatki związane z transportem, opłatą uzdrowiskową, dodatkowymi zabiegami czy zwykłymi codziennymi zakupami. W sezonie letnim rachunek potrafi zaskoczyć nawet osoby, które od lat korzystają z leczenia uzdrowiskowego.

Jak działa wyjazd do sanatorium z NFZ? Leczenie jest refundowane, ale pobyt już nie do końca

Aby wyjechać do sanatorium finansowanego przez Narodowy Fundusz Zdrowia, trzeba najpierw uzyskać skierowanie od lekarza. Dokument trafia następnie do odpowiedniego oddziału NFZ, gdzie jest oceniany pod kątem zasadności leczenia uzdrowiskowego. Po pozytywnej decyzji pacjent otrzymuje termin oraz miejsce pobytu. W zależności od regionu i rodzaju schorzenia czas oczekiwania może wynosić od kilku miesięcy do nawet kilku lat.

Zobacz także:

Wiele osób zakłada, że skoro wyjazd jest organizowany przez NFZ, to wszystkie koszty pokrywa państwo. To jednak tylko częściowa prawda. Fundusz finansuje przede wszystkim:

  • konsultacje lekarskie,
  • badania związane z leczeniem,
  • zabiegi rehabilitacyjne,
  • opiekę medyczną podczas pobytu,
  • dostęp do infrastruktury niezbędnej do leczenia.

Kuracjusz sam płaci natomiast za zakwaterowanie oraz wyżywienie. Wysokość dopłaty zależy od standardu pokoju oraz terminu pobytu. Szczególne znaczenie ma sezon. Osoby wyjeżdżające między majem a wrześniem zapłacą zauważalnie więcej niż kuracjusze korzystający z leczenia jesienią lub zimą. To właśnie dlatego część seniorów celowo wybiera terminy poza sezonem. Różnice w kosztach mogą sięgać nawet kilkuset złotych.

Takie są ceny pokoi w sanatorium NFZ w 2026 roku. Za jedynkę trzeba zapłacić naprawdę sporo

Największy wpływ na koszt pobytu ma standard pokoju. Im większy komfort, tym wyższa dopłata. W sezonie I, obejmującym okres od 1 października do 30 kwietnia, obowiązują następujące stawki:

  • pokój wieloosobowy bez pełnego węzła higieniczno-sanitarnego – 10,60 zł za dobę,
  • pokój jednoosobowy z pełnym węzłem sanitarnym – 32,60 zł za dobę.

fot. archiwum prywatne/Story.pl

Przy standardowym 21-dniowym pobycie oznacza to koszt od 222,60 zł do 684,60 zł. Znacznie drożej robi się w sezonie II, czyli od 1 maja do 30 września. Wówczas stawki wynoszą:

  • pokój wieloosobowy bez pełnego węzła sanitarnego – 11,90 zł dziennie,
  • pokój dwuosobowy z łazienką – 27,30 zł dziennie,
  • pokój jednoosobowy z pełnym węzłem sanitarnym – 40,90 zł dziennie.

Oznacza to, że za cały 21-dniowy turnus trzeba zapłacić:

  • około 249,90 zł za najtańszy pokój wieloosobowy,
  • 573,30 zł za pokój dwuosobowy z łazienką,
  • aż 858,90 zł za pokój jednoosobowy.

Dla wielu seniorów największym zaskoczeniem jest właśnie koszt jedynki. Coraz więcej osób przyznaje, że mimo chęci zachowania prywatności wybiera pokoje dwuosobowe, aby ograniczyć wydatki. Warto również pamiętać, że w popularnych uzdrowiskach liczba pokoi jednoosobowych jest ograniczona, dlatego nie każdy kuracjusz może liczyć na ich przydzielenie.

To nie koniec wydatków. Tyle pieniędzy warto mieć ze sobą na trzy tygodnie pobytu

Dopłata do zakwaterowania i wyżywienia jest jedynie częścią kosztów. Każdy kuracjusz musi samodzielnie pokryć także wiele innych wydatków, których NFZ nie refunduje. Jednym z nich jest opłata uzdrowiskowa, często nazywana klimatyczną. Pobierają ją gminy uzdrowiskowe, a jej wysokość zależy od lokalizacji. Przy trzytygodniowym pobycie może wynieść od kilkudziesięciu do nawet ponad stu złotych.

Do tego dochodzą koszty transportu. W zależności od odległości i wybranego środka transportu dojazd może kosztować od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Wielu kuracjuszy korzysta również z dodatkowych zabiegów, które nie są związane z chorobą podstawową i nie podlegają refundacji. Popularnością cieszą się między innymi masaże relaksacyjne, zabiegi SPA czy dodatkowe konsultacje specjalistyczne.

Nie można zapominać także o codziennych wydatkach. Kawa w kawiarni, wyjście na dancing, pamiątki, drobne zakupy czy wycieczki fakultatywne szybko uszczuplają budżet. Z rozmów z kuracjuszami wynika, że na trzytygodniowy pobyt warto przygotować dodatkowo od 500 do nawet 1500 zł na wydatki niezwiązane bezpośrednio z leczeniem. Osoby korzystające z licznych atrakcji lub dodatkowych zabiegów często wydają jeszcze więcej.

Ten kierunek może cię zainteresować: Wygląda jak pałac, a to sanatorium. Leży przy samym brzegu jeziora i kusi niską ceną, turnus rusza 28 czerwca

W praktyce oznacza to, że senior wybierający pokój jednoosobowy w sezonie letnim może wydać nawet 2000-2500 zł łącznie, uwzględniając dopłatę za pobyt, transport, opłatę uzdrowiskową i codzienne wydatki. Właśnie dlatego przed wyjazdem warto dokładnie zaplanować budżet. Pozwoli to uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek i w pełni skupić się na tym, co najważniejsze, czyli poprawie zdrowia i odpoczynku.