Kiedy zaczyna się sezon świątecznych dekoracji, najwięcej uwagi poświęcam nie choince, ale przestrzeni przed domem. Uwielbiam, gdy zimowym wieczorem ogródek delikatnie rozświetlają lampki, a zwykła rabatka zmienia się w małą bajkową scenerię. Nie zamierzam jednak wydawać kilkuset złotych na iluminacje ani ciągnąć przedłużaczy przez cały ogród. Wolę sprytne ozdoby, które można łatwo ustawić, a efekt widać już z daleka. W tym roku znalazłam coś, co idealnie pasuje do mojego planu.

Ozdoba ogrodowa z Action za 10 zł zrobi świąteczny klimat. Od razu wzięłam 3 sztuki

Wśród bożonarodzeniowych propozycji Action wypatrzyłam metalowe dekoracje ogrodowe na nóżkach, które można wbić bezpośrednio w ziemię. Od razu spodobała mi się ich lekka, ażurowa konstrukcja. Zamiast ciężkich, plastikowych figurek mamy tutaj cienkie, czarne kontury, które po włączeniu oświetlenia zamieniają się w świecące świąteczne obrazki.

Zobacz także:

Do wyboru są trzy wzory. Pierwszy przedstawia dzwonek ozdobiony gwiazdkami, drugi skaczącego renifera, a trzeci uśmiechniętego Świętego Mikołaja z charakterystyczną czapką i bujną brodą. Każdy z nich ma swój urok, ale mnie najbardziej spodobał się renifer. Wygląda lekko i dynamicznie, jakby właśnie przeskakiwał przez zaśnieżony ogródek.

Ozdoba ogrodowa z Action kosztuje zaledwie 9,95 zł za sztukę. Gdy zobaczyłam tę cenę, nie mogłam się powstrzymać i od razu zdecydowałam się na wszystkie trzy wzory. Uznałam, że jedna ozdoba to zdecydowanie za mało, skoro za niespełna 30 zł można skompletować całą świąteczną trójkę. Już widzę minę sąsiadki, kiedy w grudniu rozstawię je przed domem. Pewnie będzie przekonana, że wydałam na nowe iluminacje znacznie więcej.

fot. action.com

Aż 35 diod LED i ruchomy efekt światła. Te dekoracje wyglądają jak roztańczone iskierki

Największą zaletą ozdób z Action jest oświetlenie. Każda figurka została wyposażona w 35 diod LED, które emitują ciepłe, białe światło. Nie jest to intensywny, chłodny blask, ale przyjemna poświata, która kojarzy mi się z przytulnymi świątecznymi wieczorami.

Co ciekawe, producent zastosował tutaj ruchomy efekt światła. Oznacza to, że zamiast zwyczajnego, nieruchomego podświetlenia otrzymujemy iluminację sprawiającą wrażenie ruchu. Sam metalowy kształt pozostaje oczywiście na miejscu, ale zmieniające się światło nadaje mu dynamiki.

Szczególnie ciekawie zapowiada się to w przypadku renifera. Dzięki świetlnemu efektowi jego sylwetka może wyglądać jeszcze bardziej żywo. Dzwonek z gwiazdkami również powinien pięknie prezentować się po zmroku, kiedy punkciki światła zaczną przyciągać wzrok.

Każda dekoracja ma 64 cm wysokości, więc nie jest maleńkim dodatkiem, który zginie wśród ogrodowych roślin. To rozmiar, który pozwala wykorzystać ozdoby pojedynczo albo stworzyć z nich większą kompozycję.

Świąteczne hity ma też Pepco. Zobacz: Nacisnęłam „start” i zabrakło mi słów. Złocona karuzela z Pepco kręci się jak prawdziwa i zmienia komodę w mini jarmark, warta każdej zł

Nie potrzebuję ani gniazdka, ani przedłużacza. Ozdoby z Action działają na baterie

Przy dekorowaniu ogrodu zawsze pojawia się ten sam problem: skąd wziąć prąd? Nie wszędzie mam dostęp do zewnętrznego gniazdka, a prowadzenie kabli przez trawnik czy rabatki nie należy do moich ulubionych zajęć. Dlatego ucieszyło mnie, że dekoracje z Action działają na baterie. Każda wymaga dwóch baterii AA, które trzeba dokupić osobno. Dzięki temu miejsce ustawienia figurek nie zależy od długości przewodu ani odległości od kontaktu.

Ozdoby przeznaczone są zarówno do użytku na zewnątrz, jak i wewnątrz pomieszczeń. Można więc umieścić je nie tylko w ogrodzie, ale także na tarasie, przy wejściu do domu czy w dużej donicy na balkonie. Ważne, aby nóżka była stabilnie zamocowana, a pojemnik na baterie zabezpieczony zgodnie z instrukcją producenta.

Sama planuję ustawić swoje trzy figurki wzdłuż rabatki, żeby każda była dobrze widoczna. Dzwonek, renifer i Mikołaj stworzą małą świetlną scenkę, która będzie witała mnie po powrocie do domu.