Od pewnego czasu coraz bardziej podobają mi się mieszkania, w których nie ma zbyt wielu mebli. Zamiast ogromnej ławy na środku salonu wolę coś mniejszego, co można przestawić, gdy przychodzą goście albo trzeba zrobić trochę miejsca. Szczególnie doceniam to podczas sprzątania. Im mniej ciężkich przedmiotów do przesuwania, tym wygodniej.

Lubię również ciepłe kolory drewna. Kiedyś wybierałam przede wszystkim jasne meble, ale ostatnio coraz częściej zwracam uwagę na ciemniejsze odcienie. Pięknie wyglądają z beżami, kremową tapicerką i miękkim światłem lamp. A jeśli można wprowadzić taki akcent do mieszkania bez kupowania całego nowego zestawu, tym lepiej.

Zobacz także:

Stoliki pomocnicze z Pepco wyglądają jak z eleganckiego salonu meblowego. Kolor ciemnego orzecha nadaje im charakteru

W ofercie Pepco pojawił się zestaw dwóch stolików pomocniczych z okrągłymi blatami. Moją uwagę od razu zwróciło ich ciemne wykończenie, które przypomina głęboki odcień orzecha. To kolor, który kojarzy mi się z solidnymi meblami z dawnych lat. Nie jest jednak przesadnie ciężki wizualnie, ponieważ stoliki mają proste formy i smukłe nogi. Dzięki temu wyglądają bardziej nowocześnie niż tradycyjne, masywne ławy. Podoba mi się też brak zbędnych ozdób. Nie ma tu wymyślnych uchwytów, rzeźbionych elementów ani błyszczących dekoracji. Cały efekt opiera się na kształcie i kolorze. Właśnie dlatego stoliki mogą pasować do różnych aranżacji.

Na pierwszy rzut oka przywodzą na myśl meble wykonane przez stolarza. Warto jednak zaznaczyć, że Pepco podaje, że stoliki zostały wykonane w 90% z drewna topolowego. Ciemne wykończenie przypominające drewno nie oznacza automatycznie, że stoliki wykonano z litego orzecha. Mimo to sam wygląd jest ciekawy. Widzę je zarówno w tradycyjnym salonie z drewnianą komodą, jak i w nowoczesnym mieszkaniu z jasną kanapą.

fot. mat. własne Story.pl

Jeden stolik przy kanapie, drugi przy fotelu. Takie rozwiązanie daje więcej możliwości niż duża ława

Największą zaletą tego kompletu jest dla mnie możliwość ustawienia stolików osobno. Nie trzeba trzymać ich przez cały czas obok siebie. Pierwszy postawiłabym przy kanapie, dokładnie tam, gdzie zwykle odkładam książkę, okulary i filiżankę herbaty. Nie lubię wstawać za każdym razem, gdy chcę po coś sięgnąć. Niewielki blat w zasięgu ręki potrafi naprawdę ułatwić wieczorny odpoczynek.

Szukasz ciekawych dodatków do wnętrz? To też warto sprawdzić: Granat jak nocne niebo i szkliwo z pięknym połyskiem. Rossmann wyprzedaje ceramiczne cudo jak ręcznie robione za 11,99 zł

Drugi znalazłby miejsce przy fotelu. Od dawna marzy mi się taki wygodny kącik do czytania, z lampą podłogową i małym stolikiem na kubek. Nie potrzebuję do tego dużego regału ani dodatkowej szafki. Ciekawym rozwiązaniem byłoby również wykorzystanie jednego stolika w sypialni. Można ustawić na nim lampkę nocną, budzik albo niewielki wazon. Oczywiście przed zakupem sprawdziłabym, czy wysokość blatu będzie odpowiednia do łóżka.

Takie meble przydają się także wtedy, gdy odwiedzają nas goście. Można przestawić stolik bliżej dodatkowego krzesła, żeby każdy miał gdzie odstawić napój. W przeciwieństwie do dużej ławy nie jesteśmy więc przywiązani do jednego ustawienia salonu. Dwa osobne elementy pozwalają łatwiej dostosować przestrzeń do codziennych potrzeb.

Ciemne blaty pięknie wyglądają z beżami i kremową bielą. Salon może nabrać elegancji bez wymiany mebli

Gdybym miała urządzić salon wokół tych stolików, zaczęłabym od rzeczy, które już mam w domu. Nie kupowałabym od razu nowych poduszek, zasłon i dekoracji tylko po to, żeby wszystko wyglądało jak na zdjęciu z katalogu. Ciemny kolor blatów bardzo dobrze komponuje się z jasnymi tkaninami. Przy beżowej albo kremowej kanapie stworzy przyjemny kontrast, szczególnie gdy obok postawimy lampę dającą ciepłe światło.

Lubię też połączenie ciemnego drewna z zielenią. Niewielka roślina doniczkowa ustawiona na jednym ze stolików mogłaby wyglądać bardzo efektownie. Zielone liście ożywiłyby stonowaną kolorystykę, nie wprowadzając przy tym niepotrzebnego zamieszania. Na drugim stoliku położyłabym dwie lub trzy książki i niewielką ceramiczną miseczkę. Takie drobiazgi wystarczą, żeby stworzyć przytulny kącik.

Zwróciłabym jednak uwagę na proporcje. Na małym blacie nie warto ustawiać zbyt wielu przedmiotów. Stoliki mają przede wszystkim ułatwiać codzienne życie, a nie stać się kolejnym miejscem do gromadzenia rzeczy. Przed zakupem dobrze też sprawdzić ich wymiary i dopuszczalne obciążenie. 

Pepco sprzedaje dwa stoliki w jednym komplecie. Cena za sztukę wychodzi naprawdę korzystnie

W przypadku tych mebli zaskoczyła mnie przede wszystkim cena. Zestaw dwóch stolików pomocniczych kosztuje w Pepco 75 zł, czyli 37,50 zł za sztukę. Taką kwotę potwierdza oficjalna oferta sklepu. Podoba mi się, że nie trzeba wybierać między stolikiem przy kanapie a dodatkowym miejscem na drobiazgi obok fotela. Kupujemy dwa elementy, które można wykorzystać w jednym pomieszczeniu albo rozdzielić między pokojami.

Oczywiście przed zakupem zastanowiłabym się, czy oba rzeczywiście mi się przydadzą. Nawet niedrogie meble nie są okazją, jeśli później nie mamy gdzie ich ustawić. Warto też przyjrzeć się stabilności konstrukcji, wykończeniu krawędzi oraz sposobowi montażu. Przy stolikach pomocniczych to ważniejsze niż sam wygląd na zdjęciu. Nie stawiałabym na nich ciężkich przedmiotów bez sprawdzenia zaleceń producenta. Pepco zaznacza ponadto, że produkty z oferty mogą pojawiać się w sklepach stopniowo. Dostępność i cena w konkretnych placówkach mogą się różnić, dlatego nie ma gwarancji, że komplet będzie na każdej półce.