Coraz częściej przekonuję się, że przy urządzaniu balkonu nie chodzi o to, żeby kupować jak najwięcej dodatków. Znacznie ważniejsze jest wybieranie rzeczy, które łatwo dopasować do codziennego życia i które nie sprawiają problemu, gdy sezon dobiega końca. W niewielkim mieszkaniu każdy centymetr ma znaczenie, dlatego od jakiegoś czasu zwracam uwagę nie tylko na wygląd mebli, ale również na to, ile miejsca zajmują po złożeniu. Ostatnio trafiłam na rozwiązanie, które wpisuje się w ten sposób myślenia wyjątkowo dobrze.

Sinsay postawił na lekkość. To krzesło kosztuje tylko 39,99 zł

Składane krzesło z motywem cytryn dostępne w Sinsay kosztuje 39,99 zł i od razu zwraca uwagę wakacyjnym wzorem. Białe tło ozdobione soczystymi cytrynami i zielonymi liśćmi sprawia, że nawet prosty balkon nabiera śródziemnomorskiego charakteru. Mebel ma wymiary 34 × 34 × 58 cm i został wykonany z połączenia żelaza, poliestru oraz polipropylenu, dzięki czemu jest lekki, a jednocześnie stabilny.

Zobacz także:

fot: sinsay.com

Kiedy planowałam tegoroczne zmiany na swoim niewielkim balkonie, doszłam do wniosku, że nie potrzebuję kolejnego ciężkiego fotela, który przez pół roku będzie zajmował miejsce w mieszkaniu. Właśnie dlatego składane modele przekonują mnie znacznie bardziej. Mogę szybko rozłożyć je wtedy, gdy chcę wypić poranną kawę, a po zakończeniu sezonu równie sprawnie schować.

Jedno krzesło, wiele pomysłów. Balkon to dopiero początek

To jeden z tych mebli, który nie musi być przywiązany do jednego miejsca. Dzięki lekkiej konstrukcji bez problemu można zabrać go na plażę, piknik, działkę czy camping. Producent dołącza także praktyczny pokrowiec z uchwytem, więc przenoszenie nie sprawia większego kłopotu. Lubię takie rozwiązania, bo nie przepadam za kupowaniem osobnego wyposażenia do każdej aktywności. Jeśli jeden przedmiot może sprawdzić się w kilku sytuacjach, chętniej znajduję dla niego miejsce w domu. Warto pamiętać również o prostych zasadach pielęgnacji. Materiałowe siedzisko najlepiej czyścić miękką ściereczką zwilżoną wodą z odrobiną delikatnego detergentu, a przed schowaniem dobrze pozostawić je do całkowitego wyschnięcia. Dzięki temu wzór pozostanie estetyczny przez kolejne sezony.

Czytaj także: Znajoma dała mi cynk, że w Dino te roślinki są po 2,99 zł. Wzięłam tyle, że pękła mi reklamówka

Po sezonie znika z oczu. Małe mieszkanie naprawdę to doceni

Największą przewagą składanych mebli jest to, że nie zmuszają do szukania dodatkowej przestrzeni. W moim przypadku po zakończeniu lata liczy się każda wolna wnęka, dlatego możliwość wsunięcia krzesła za szafę, pod łóżko albo do garderoby okazuje się ogromnym ułatwieniem. Nie trzeba mieć piwnicy ani komórki lokatorskiej, żeby wygodnie przechować balkonowe wyposażenie do następnej wiosny. To rozwiązanie szczególnie docenią właściciele kawalerek i mieszkań z balkonem 2 × 2 metry, gdzie każdy zakup powinien być dobrze przemyślany. Dodatkowym atutem pozostaje sam cytrynowy wzór. Nie trzeba kupować wielu dekoracji czy kolorowych poduszek, żeby stworzyć letni klimat. Czasem jeden charakterystyczny akcent wystarczy, by balkon wyglądał świeżo i zachęcał do spędzania na nim wolnego czasu.