Sezon na domowe kiszonki trwa w najlepsze, a w wielu kuchniach właśnie rozpoczęły się przygotowania do zamykania letnich smaków w słoikach. Przepis na dobrą zalewę większość osób zna na pamięć, podobnie jak proporcje czosnku, kopru czy chrzanu. Mimo to zdarza się, że po kilku dniach część ogórków mięknie, traci chrupkość albo zwyczajnie się psuje. Wiele osób szuka wtedy winy w warzywach lub przyprawach, chociaż problem często pojawia się znacznie wcześniej. Niewiele osób bierze pod uwagę, że ogromne znaczenie ma sam słoik i jego szczelność. To właśnie od niego w dużej mierze zależy, czy proces kiszenia przebiegnie prawidłowo.
Biedronka ma duży słoik do kiszenia. To wygodniejsze rozwiązanie niż kilka małych naczyń
Podczas ostatnich zakupów postanowiłam uzupełnić zapasy akcesoriów do przetworów i zamiast kolejny raz zbierać przypadkowe słoiki po produktach spożywczych, wybrałam model przeznaczony właśnie do kiszenia. W ofercie Biedronki pojawił się szklany słoik Smukee o pojemności 3 litrów w cenie 12,99 zł. Producent poleca go do kiszenia ogórków, przygotowywania kompotów oraz innych domowych przetworów.
Zobacz także:
To klasyczny, prosty słoik z szerokim otworem, dzięki któremu znacznie łatwiej układa się warzywa i później je wyjmuje. Ma również wygodny uchwyt ułatwiający przenoszenie, co docenia się szczególnie wtedy, gdy jest już wypełniony zalewą. Pojemność 3 litrów sprawia, że bez problemu mieszczą się w nim większe ogórki, a jednocześnie nie trzeba ich wciskać na siłę. Warzywa mogą być ułożone ciasno, ale nadal pozostaje między nimi miejsce na swobodny przepływ zalewy.
fot: biedronka.pl
Duży słoik ma jeszcze jedną zaletę. Zamiast przygotowywać cztery lub pięć małych słoików, można zamknąć większą partię ogórków w jednym dużym. To oszczędność czasu podczas układania warzyw, zalewania ich solanką i późniejszego przechowywania. Taki słoik łatwiej też znaleźć w spiżarni niż kilka niewielkich naczyń stojących obok siebie.
Większość robi ten sam błąd. Stare zakrętki potrafią zepsuć całe ogórki
Najczęściej problem nie dotyczy samego szkła. W wielu domach od lat wykorzystuje się słoiki po majonezie, sosach, dżemach czy gotowych ogórkach konserwowych. Samo szkło zwykle jest w dobrym stanie, ale zupełnie inaczej wygląda sytuacja z zakrętkami.
Przekonałam się o tym kilka sezonów temu. Część kiszonek wyszła świetnie, a kilka słoików nadawało się tylko do wyrzucenia. Dopiero później uświadomiłam sobie, że wykorzystałam stare zakrętki, które były wielokrotnie otwierane i zamykane. Z czasem uszczelka traci swoje właściwości, metal może się odkształcić lub pojawiają się na nim ślady korozji. Nawet niewielka nieszczelność potrafi zaburzyć proces kiszenia.
Czytaj także: Miałam dość bałaganu w kuchni. Drewniany organizer z Sinsay to mój game changer. Tani i niepozorny, a tyle się mieści, że szok
Przed rozpoczęciem sezonu warto więc dokładnie obejrzeć wszystkie zakrętki. Jeśli są wygięte, mają wgniecenia, ślady rdzy albo nie dokręcają się z wyraźnym oporem, lepiej je wymienić. Jeszcze wygodniejszym rozwiązaniem jest kupienie nowego słoika z fabrycznie nowym zamknięciem. To niewielki wydatek, który może uchronić przed zmarnowaniem całej partii przetworów.
Nie tylko zalewa ma znaczenie. O tych rzeczach łatwo zapomnieć podczas kiszenia
Nawet najlepszy słoik nie zagwarantuje sukcesu, jeśli zapomnimy o podstawowych zasadach przygotowywania kiszonek. Przede wszystkim warto dokładnie umyć i wyparzyć słoik przed użyciem. Dzięki temu ograniczamy ryzyko rozwoju niepożądanych drobnoustrojów, które mogą wpłynąć na jakość kiszenia.
Równie ważny jest wybór samych ogórków. Najlepiej kisimy świeże, jędrne warzywa zebrane tego samego dnia lub kupione bezpośrednio od rolnika. Im krócej leżą po zbiorze, tym większa szansa, że po ukiszeniu pozostaną twarde i chrupiące. Nie warto także wciskać ich do słoika na siłę. Uszkodzona skórka szybciej mięknie, a takie ogórki łatwiej się psują.
Trzeba również pamiętać, aby wszystkie ogórki były całkowicie przykryte zalewą. Jeśli któryś wypłynie ponad jej powierzchnię, może zacząć pleśnieć. Po zakończeniu kiszenia dobrze jest przenieść słoik do chłodnego, zacienionego miejsca. Dzięki temu ogórki zachowują odpowiednią strukturę i smak przez długi czas. Czasami to właśnie takie drobiazgi decydują o tym, czy po kilku tygodniach otworzymy słoik pełen chrupiących kiszonek, czy będziemy musieli wylać jego zawartość.

Obserwuj nas na Google







