Nie wiem, jak to się dzieje, ale kosmetyki w łazience chyba potrafią się rozmnażać. Dopiero co robiłam porządki, a już przybyła kolejna odżywka, peeling i żel pod prysznic. Najgorzej, kiedy wszystkie te butelki trzeba upychać jedna obok drugiej, a podczas kąpieli co chwilę coś się przewraca. Lubię mieć swoje rzeczy pod ręką, ale zdecydowanie nie lubię, kiedy przez niepotrzebny bałagan nawet niewielka łazienka wydaje się jeszcze ciaśniejsza. Na szczęście w Lidlu znalazłam coś, dzięki czemu wreszcie udało mi się odzyskać trochę miejsca pod prysznicem.

Regał pod prysznic z Lidla mieści się nawet w małym narożniku. Trzy półeczki dają kosmetykom własne miejsce

Długo byłam przekonana, że w mojej kabinie prysznicowej nie ma już miejsca na żaden dodatkowy organizer. W końcu wypatrzyłam w Lidlu regał teleskopowy marki Livarno. Najbardziej spodobało mi się to, że zamiast zajmować sporą część kabiny, wykorzystuje jej narożnik. Ma smukły drążek i trzy półeczki ustawione jedna nad drugą, więc wszystkie kosmetyki można rozmieścić w pionie.

Zobacz także:

To szczególnie sprytne rozwiązanie w niewielkich łazienkach. Narożne koszyki nie zabierają tyle miejsca co szeroki, stojący organizer, a jednocześnie pozwalają wykorzystać kawałek przestrzeni, który zwykle pozostaje pusty. Każda półeczka ma około 25,5 cm szerokości i głębokości.

Za regał zapłaciłam tylko 69,99 zł. Zamówiłam go przez internet, ale co ciekawe, w gazetce Lidla wypatrzyłam informację, że od czwartku, 22 października, pojawił się również w sprzedaży stacjonarnej. Można więc wybrać, czy wygodniej zamówić go ze strony Lidla, czy obejrzeć na miejscu.

fot. lidl.pl

Regał łazienkowy ma regulowaną wysokość od 123 do 260 cm. Zamontowałam go bez wiercenia w płytkach

Przyznam, że najbardziej obawiałam się samego montażu. Mam ładne płytki i ostatnią rzeczą, na którą miałam ochotę, było robienie w nich kolejnych dziur. Tutaj na szczęście obyło się bez całego zamieszania. Regał ma teleskopowy system mocowania, który pozwala dopasować długość drążka do dostępnej przestrzeni. Wysokość można regulować od 123 do 260 cm, więc przed zakupem wystarczy sprawdzić, czy taki zakres pasuje do miejsca, w którym chcemy go ustawić.

Największą zaletą jest dla mnie brak konieczności wiercenia. Nie musiałam zastanawiać się, gdzie przebiegają instalacje, kupować odpowiednich wierteł ani ryzykować uszkodzenia kafelków. Konstrukcja opiera się na teleskopowym mocowaniu, dzięki czemu można wykorzystać narożnik bez przeprowadzania małego remontu.

Podoba mi się też możliwość dopasowania położenia półek do własnych potrzeb. Taki regał łazienkowy sprawdzi się szczególnie tam, gdzie nie ma jak zamontować tradycyjnej szafki czy półki ściennej. Zamiast zajmować kolejną powierzchnię, wykorzystuje wysokość pomieszczenia. W mojej niewielkiej kabinie właśnie na takim rozwiązaniu najbardziej mi zależało.

Jysk też ma hit. Zobacz: Wygląda jak obita grubym lnem. Ta ławka ma designerski kształt i giga schowek, a Jysk wyprzedaje ją 199 zł taniej

Metalowa półka pod prysznic to miła odmiana od plastikowych organizerów. Stalowe koszyki mają dodatkową ochronę przed korozją

Nie przepadam za plastikowymi półeczkami, które po pewnym czasie zaczynają wyglądać mało estetycznie. Tym razem zależało mi na czymś solidniejszym, dlatego metalowa konstrukcja od razu zwróciła moją uwagę.

Regał z Lidla wykonano ze stali, a drążek i koszyki pokryto powłoką proszkową zapewniającą dodatkową ochronę przed korozją. To ważny szczegół w łazience, gdzie wilgoć jest przecież codziennością. Nie oznacza to całkowitej odporności na rdzę, ale takie zabezpieczenie jest zdecydowanie przydatne.

Same koszyki mają ażurową konstrukcję. Dzięki temu woda może swobodnie spływać przez otwory, zamiast zbierać się na dnie półki. Podoba mi się to rozwiązanie, ponieważ mokre butelki nie stoją wtedy w kałuży wody, a półeczki łatwiej utrzymać w czystości.