Jesienią zdecydowanie częściej korzystam z dodatkowego oświetlenia w domu. Dni robią się krótsze, więc zamiast jednej mocnej lampy wolę wieczorem włączyć kilka mniejszych źródeł światła. Do tej pory wystarczały mi zwykłe lampki, które przewieszałam nad komodą albo przy oknie. Problem w tym, że po kilku tygodniach taki widok zaczynał mi się nudzić. Właśnie dlatego tym razem zainteresowało mnie rozwiązanie, które mogę zmieniać w zależności od okazji, pory roku, a nawet własnego humoru. W Action to nowość.

Zwykłe lampki przestały mi wystarczać, bo przez cały sezon wyglądają tak samo. Teraz dekorację świetlną mogę zmieniać razem z wystrojem mieszkania

W dekoracyjnym oświetleniu do domu zawsze najbardziej podobał mi się klimat, jaki potrafi stworzyć wieczorem. Nie potrzebuję wtedy wielu ozdób. Gaszę główne światło, zapalam kilka mniejszych punktów i salon od razu wygląda przytulniej.

Zobacz także:

Klasyczny łańcuch lampek ma jednak swoje ograniczenia. Mogę go inaczej zawiesić, przełożyć z półki na okno albo zmienić tryb świecenia, ale nadal pozostaje tym samym sznurem światełek. Właśnie dlatego pomysł na kurtynę, na której można wyświetlać własne wzory, od razu wydał mi się znacznie ciekawszy.

Widzę w tym przede wszystkim możliwość dopasowania jednej dekoracji do różnych momentów w roku. Jesienią przygotowałabym na telefonie dynie, później zmieniła motyw na coś świątecznego, na przykład Świętego Mikołaja. Nie muszę za każdym razem kupować kolejnego kompletu sezonowych światełek.

To szczególnie ciekawa opcja dla kogoś, kto podobnie jak ja nie ma miejsca na przechowywanie kilku pudeł z dekoracjami. Jedna kurtyna może zmieniać charakter, a po sezonie nie zostaję z lampkami pasującymi wyłącznie do jednej okazji.

Inteligentna kurtyna LED z Action ma 400 diod i współpracuje z aplikacją. Projektuję własny wzór w telefonie, a światła przenoszą go na ścianę

W nowej kolekcji Action znalazłam inteligentną kurtynę LED w cenie 90 zł. Ma wymiary 2 x 2 metry, 20 świetlnych pasm i aż 400 diod LED. Jest przeznaczona do użytku wewnątrz. Najbardziej zainteresowała mnie jednak możliwość korzystania z aplikacji. To właśnie dzięki niej kurtyna nie musi świecić przez cały czas w jeden sposób.

Mogę przygotowywać własne świetlne wzory i później wyświetlać je za pomocą diod. Dynia na jesienny wieczór? Proszę bardzo. Święty Mikołaj przed Bożym Narodzeniem? Wystarczy zmienić projekt.

Do tego dochodzą różne tryby kolorystyczne oraz możliwość personalizacji efektów. Dzięki temu nie traktowałabym jej wyłącznie jako dekoracji świątecznej. Przez część roku mogłaby po prostu tworzyć kolorowe tło w salonie, a przy konkretnej okazji zamieniłabym ją w tematyczną ozdobę.

Jest jeszcze funkcja, która szczególnie spodobałaby mi się podczas domowego spotkania. Kurtyna może reagować na muzykę, dzięki czemu światło zmienia się wraz z dźwiękiem. Zamiast statycznej dekoracji dostaję więc małe świetlne widowisko.

Świetlna ściana może zastąpić kilka sezonowych dekoracji naraz. Najlepsze miejsce znalazłabym dla niej przy oknie albo nad pustą komodą

Przy takiej kurtynie nie dokładałabym już wielu świecących ozdób. Sama powierzchnia 2 x 2 metry jest na tyle duża, że może stać się głównym elementem wieczornego wystroju. Najpierw pomyślałam o pustej ścianie nad komodą. Wystarczyłoby zgasić górne światło i uruchomić wybrany projekt.

Drugim miejscem jest duże okno. W okresie świątecznym mogłabym wyświetlić na kurtynie zimowy motyw, a jesienią zmienić go na dynie. Dzięki temu jedna dekoracja nie kończy swojego życia wraz z konkretnym sezonem.

To również może cię zainteresować: Miesiącami czekałam na tę promocję. Wreszcie dębowa ławeczka z Jysk jest w normalnej cenie

Funkcję reagowania na muzykę zostawiłabym z kolei na spotkania ze znajomymi albo rodzinne imprezy. Wtedy zamiast kupować dodatkowe kolorowe oświetlenie, mogę zmienić tryb kurtyny i wykorzystać to, co już mam. I właśnie ta możliwość zmiany jest dla mnie największą zaletą takiego rozwiązania.