Zimowe spacery uwielbiam, ale mam jeden problem. Gdy wychodzę z domu, jest mi zimno, więc zakładam kilka warstw ubrań, a po kilkunastu minutach szybszego marszu robi mi się zdecydowanie za gorąco. Najgorzej, gdy bawełniana koszulka pod spodem nasiąka i później nieprzyjemnie chłodzi skórę. Dlatego coraz chętniej wybieram odzież funkcyjną, która sprawdza się podczas aktywności na świeżym powietrzu. Ostatnio zainteresowała mnie sportowa propozycja z Lidla.
WIDEO…
Termiczna bluzka z Lidla za 44 zł. Odprowadza wilgoć i szybko schnie
Szukając czegoś wygodnego na zimowe spacery, zajrzałam do sportowej oferty Lidla. Od dawna chciałam wymienić zwykłe bawełniane koszulki na coś bardziej funkcjonalnego, ale nie zamierzałam wydawać fortuny na profesjonalną odzież sportową. Właśnie wtedy znalazłam termiczną bluzkę marki Crivit, która ma kilka naprawdę przydatnych właściwości.
Koszulka została wykonana w 94% z poliestru pochodzącego z recyklingu oraz w 6% z elastanu LYCRA. Takie połączenie materiałów sprawia, że dzianina jest elastyczna, dopasowuje się do sylwetki i pozwala swobodnie się poruszać. Szczególnie podoba mi się obecność LYCRY, ponieważ odpowiada ona za rozciągliwość materiału i pomaga ubraniu zachować pierwotny kształt.
Najważniejszą zaletą bluzki jest jednak jej zdolność do odprowadzania wilgoci. Podczas wysiłku organizm produkuje pot, a zwykła bawełna łatwo go wchłania i długo pozostaje mokra. Poliester funkcyjny pomaga natomiast transportować wilgoć z powierzchni skóry na zewnątrz tkaniny, skąd może szybciej odparować.
Dzięki temu ubranie może ograniczać nieprzyjemne uczucie wilgoci podczas marszu czy jazdy na nartach. Oczywiście równie dobrze sprawdza się na co dzień. Można włożyć ją pod golf, jako pierwszą warstwę.
W Lidlu za taki sportowy model trzeba zapłacić 43,99 zł. Moim zdaniem to rozsądna kwota za koszulkę z funkcjonalnego materiału, którą można wykorzystać podczas wielu zimowych aktywności.
Stójka z suwakiem, osłona podbródka i rozmiary do 46. Ten krój sprawdza się pod kurtką
Koszulka termiczna Crivit ma dopasowany, sportowy fason z długimi rękawami i podwyższonym kołnierzem. Nie jest to zwykła bluzka z okrągłym dekoltem, lecz model zaprojektowany z myślą o aktywności na świeżym powietrzu. Jej krój jest dość prosty, bez zbędnych marszczeń i ozdobników, które mogłyby przeszkadzać pod kolejnymi warstwami ubrania.
Szczególnie podoba mi się wysoka stójka, która osłania szyję przed chłodnym powietrzem. Z przodu umieszczono krótki zamek błyskawiczny, pozwalający regulować głębokość rozpięcia. Podczas spaceru mogę zasunąć go pod samą brodę, a gdy zrobi mi się cieplej, wystarczy rozpiąć suwak, żeby zapewnić sobie dodatkową wentylację.
Długie rękawy zakończono wąskimi mankietami, a dół bluzki sięga za linię bioder. Taki fason można wygodnie wsunąć w spodnie, żeby podczas schylania się czy podnoszenia rąk plecy nie pozostawały odsłonięte.
Na plus zapisuję też rozmiarówkę. Koszulka dostępna jest od XS (32/34), przez S i M, aż do L (44/46). Dzięki temu również kobiety noszące rozmiar 46 mogą znaleźć coś dla siebie w sportowej kolekcji Lidla. Co ciekawe, aż 92% oceniających klientek uznało, że bluzka dobrze odpowiada deklarowanej rozmiarówce.
Lidl ma więcej modowych perełek. Zerknij na te botki: Jakość i elegancja jak u Lasockiego, a to tanie botki z Lidla. Mają mięciutką skórę i solidną podeszwę
Czarna, czerwona czy lodowoniebieska? W Lidlu znalazłam trzy kolory idealne na zimę
Termiczna bluzka z Lidla dostępna jest w trzech wariantach kolorystycznych: klasycznej czerni, intensywnej czerwieni oraz jasnym, lodowoniebieskim odcieniu. Każdy wygląda zupełnie inaczej, dlatego wybór zależy przede wszystkim od tego, jakie ubrania sportowe mamy już w szafie.
Czarna wersja to najbardziej uniwersalna propozycja. Świetnie komponuje się z legginsami, spodniami trekkingowymi i kurtkami w niemal każdym kolorze. Sama chętnie wybrałabym ją na codzienne spacery, ponieważ pasuje zarówno do sportowej garderoby, jak i zwykłych zimowych ubrań. Można też nosić ją jako pierwszą warstwę pod jasnym polarem.
Czerwona koszulka ma znacznie bardziej wyrazisty charakter. Jej kolor przypomina soczystą malinową czerwień i od razu ożywia zimowy strój. Wyobrażam ją sobie w połączeniu z czarnymi spodniami narciarskimi, grafitową kurtką i sportową czapką. To świetna opcja dla kobiet, które lubią mocniejsze akcenty kolorystyczne.
Najbardziej urzekł mnie jednak jasnoniebieski wariant. Ma subtelny, chłodny odcień przypominający oszronione niebo albo lodowy błękit. Pięknie wyglądałby z białą kurtką puchową, szarymi spodniami i kremową czapką. Taki zestaw chętnie założyłabym na zimową wycieczkę w góry.