Bardzo lubię, gdy łazienka jest uporządkowana, a wszystkie dodatki do siebie pasują. Nie potrzebuję drogich akcesoriów, żeby stworzyć przyjemne wnętrze. Wystarczają mi jasne kolory, kilka praktycznych rozwiązań i miękkie tekstylia. Ostatnio coraz częściej przekonuję się, że nawet niewielka zmiana potrafi ułatwić codzienne życie. Najbardziej zobaczyłam to w momencie, gdy kupiłam te personalizowane ręczniki w Pepco po 12 zł.
WIDEO…
Z mężem ciągle myliliśmy swoje ręczniki. W końcu znalazłam sposób na ten domowy problem
Przez lata kupowałam do łazienki ręczniki w podobnych kolorach. Najbardziej lubię beże, biel i odcienie szarości, bo pasują właściwie do wszystkiego. Problem pojawiał się jednak wtedy, gdy oboje z mężem korzystaliśmy z łazienki.
Niby każdy miał swój ręcznik, ale wystarczyło, że ktoś przewiesił go na inny haczyk i zaczynało się zgadywanie. Nieraz słyszałam pytanie: „Który jest mój?”. Sama też nie zawsze byłam pewna, po który sięgnąć. Szczególnie denerwowało mnie to rano, kiedy szykowaliśmy się do wyjścia.
Próbowałam już kupować ręczniki w różnych odcieniach, ale później przy kolejnych zakupach znów wybierałam podobne. Nie chciałam też wprowadzać do łazienki jaskrawych kolorów tylko po to, żeby łatwiej je rozróżnić. Pomyślałam więc, że najlepsze byłyby ręczniki z wyraźnym oznaczeniem, ale jednocześnie na tyle eleganckie, żeby pasowały do wystroju wnętrza. I właśnie na takie trafiłam podczas przeglądania nowości w Pepco.
Personalizowane ręczniki z Pepco kosztują tylko 12 zł. Haftowane napisy wyglądają znacznie drożej
Podczas zakupów w Pepco znalazłam komplet dwóch ręczników z haftowanymi napisami „Her” i „His” za 12 zł. Jeden jest biały jak śmietanka, a drugi ma piękny odcień cappuccino. Od razu wiedziałam, który będzie mój, a który oddam mężowi. Najbardziej spodobało mi się ich wykończenie. Na białym ręczniku znajduje się napis „Her” w beżowym kolorze, natomiast na ciemniejszym wyhaftowano jasne „His”. Litery są ozdobne, ale nieprzesadzone. Dzięki temu ręczniki wyglądają subtelnie i pasują nawet do łazienki urządzonej w bardziej klasycznym stylu.
Oba wykonano w 100% z bawełny, co jest dla mnie ważne przy wyborze tekstyliów łazienkowych. Bawełna dobrze chłonie wodę, a przy odpowiedniej pielęgnacji długo zachowuje swoje właściwości. Ręczniki mają również przyjemną, puszystą fakturę. Ja jednak najbardziej cieszę się z ich praktycznego zastosowania. Koniec z codziennym zastanawianiem się, czyj ręcznik wisi przy umywalce.
Bawełniane ręczniki mogą służyć przez lata. Tych błędów podczas prania lepiej unikać
Kupując nowe ręczniki, zawsze chcę, żeby jak najdłużej wyglądały tak samo ładnie. Niestety łatwo sprawić, że nawet dobrej jakości bawełna stanie się szorstka, mniej chłonna albo straci kolor. Właśnie dlatego warto pamiętać o kilku zasadach.
Przede wszystkim nie przesadzam z ilością detergentu. Kiedyś wydawało mi się, że większa porcja proszku czy płynu oznacza dokładniejsze pranie. Tymczasem nadmiar środka może pozostawać we włóknach, przez co ręczniki stają się mniej przyjemne w dotyku. Ostrożnie używam również płynu do płukania. Choć pięknie pachnie, może ograniczać chłonność materiału. Przy ręcznikach najważniejsze jest przecież to, żeby dobrze wycierały dłonie i ciało, a nie tylko ładnie wyglądały na półce.
Temperaturę prania zawsze dobieram zgodnie z metką producenta. Nie zakładam, że każdy bawełniany ręcznik można bezpiecznie prać w bardzo gorącej wodzie. W przypadku modeli z haftem szczególnie zależy mi na zachowaniu kształtu ozdobnych liter.
To również może cię zainteresować: Online już wymiecione, więc pognałam do Jysk. Dorwałam kamionkowe cudo za 12,50 zł, bielutkie jak śnieg i z połyskiem
Białe ręczniki najlepiej oddzielać od kolorowych, zwłaszcza podczas pierwszych prań. Dzięki temu zmniejszamy ryzyko przypadkowego zafarbowania. Nie przeładowuję też pralki, bo tekstylia potrzebują miejsca, żeby mogły się dokładnie wypłukać.
Po praniu porządnie strzepuję każdy ręcznik i rozwieszam go w przewiewnym miejscu. Nie chowam wilgotnych tkanin do szafki, ponieważ szybko mogą nabrać nieprzyjemnego zapachu. Ważne jest również codzienne suszenie po użyciu. Zamiast zostawiać ręcznik zwinięty na haczyku, lepiej rozłożyć go tak, żeby wilgoć mogła swobodnie odparować. Takie drobne nawyki nic nie kosztują, a pomagają utrzymać tekstylia w dobrym stanie.