Oświetlenie odgrywa w domu znacznie większą rolę, niż mogłoby się wydawać. Dobrze dobrane potrafi stworzyć przytulny nastrój i sprawić, że całe wnętrze wydaje się cieplejsze. Ja zawsze zwracam na nie sporą uwagę, szczególnie gdy dni stają się krótsze i częściej zapalam światło już po południu. Ostatnio udało mi się upolować w Jysk prawdziwy hicior.

Bambusowa lampa z Jysk odmieniła mój salon bez remontu. Ażurowy klosz po zapaleniu tworzy piękne wzory

Od dłuższego czasu planowałam wprowadzić jakąś zmianę w salonie. Nie chciałam jednak robić remontu, przestawiać połowy mebli ani poświęcać na to całego weekendu. Zależało mi na czymś prostym i niedrogim, co będzie od razu widoczne. Wybrałam się więc do Jysk w poszukiwaniu kilku dodatków i praktycznie od wejścia moją uwagę przyciągnęła lampa Sigvard.

Najbardziej spodobał mi się jej klosz. Zamiast klasycznej, jednolitej powierzchni mamy tutaj lekką plecionkę z mnóstwem niewielkich prześwitów. Klosz jest zaokrąglony, lekko spłaszczony i ma jasnobeżowy kolor. Całość wygląda prosto, ale zdecydowanie nie nudno. Średnica wynosi 35 cm, a wysokość 26 cm, dlatego lampa jest zauważalnym elementem wnętrza, ale nie wygląda przy tym ciężko.

Zobacz także:

Najlepszy efekt pojawia się po jej zapaleniu. Światło przedostaje się przez drobne szczeliny plecionki i rozchodzi na ściany oraz sufit, tworząc dekoracyjne ornamenty. Zwykłe oświetlenie zamienia się dzięki temu w dodatkową ozdobę salonu. Lampa jest sprzedawana bez żarówki, dlatego dokupiłam ją osobno. Wybrałam ciepłą barwę, bo właśnie takie światło najbardziej lubię jesienią. Jest łagodniejsze dla oka i sprawia, że wieczorem wnętrze wydaje mi się znacznie przytulniejsze.

Do zakupu dodatkowo zachęciła mnie promocja. Bambusowa lampa z Jysk kosztuje teraz 85 zł, podczas gdy jej regularna cena wynosiła 139 zł. W kieszeni zostało mi więc 54 zł. Obniżka obowiązuje do 27 września, więc nie warto zwlekać z zakupem.

fot. jysk.pl

Lampa w stylu skandynawskim ociepla wnętrze naturalnym wyglądem. Bambus pasuje do jasnych i prostych aranżacji

Bambus od razu kojarzy mi się z naturalnymi wnętrzami, dlatego właśnie ten materiał tak dobrze wygląda w prostych aranżacjach. W przypadku tej lampy połączono go ze świerkiem chińskim oraz elementami z PCV. Najbardziej widoczna pozostaje jednak jasna plecionka, która nadaje całości lekki charakter. Taki wygląd bardzo dobrze wpisuje się w styl skandynawski. Nie potrzeba wielu ozdób ani mocnych kolorów.

Bambus jest również ceniony za trwałość i wytrzymałość. Mimo niewielkiej wagi jest materiałem twardym i odpornym na codzienne użytkowanie, dlatego często wykorzystuje się go nie tylko w dekoracjach, ale również w wyposażeniu wnętrz. Dobrze znosi upływ czasu, a jego naturalna struktura sprawia, że drobne ślady użytkowania nie rzucają się w oczy tak mocno jak na idealnie gładkich powierzchniach. W przypadku lampy to dla mnie spory plus, bo nie chciałabym wymieniać jej po jednym czy dwóch sezonach tylko dlatego, że przestała dobrze wyglądać.

To też może cię zainteresować: Szukałam takiego lustra w Jysk, a potem zajrzałam do Pepco. Taniutkie, a wygląda na 5x droższe

Duński hit z Jysk zebrał już setki opinii. Bambusowa lampa spodobała się również polskim klientom

Na stronie Jysk przy lampie można znaleźć wiele opinii napisanych po duńsku, więc widać, że produkt wzbudził spore zainteresowanie także w ojczyźnie tej sieci. Recenzje można przetłumaczyć i klienci często pozytywnie wypowiadają się o swoim wyborze. Nie brakuje również komentarzy pozostawionych przez osoby z Polski. Łącznie lampa zebrała już 430 opinii, a jej średnia ocena wynosi 4,5/5.

Wśród polskich opinii możemy przeczytać między innymi:

Ładnie się prezentuje, dość solidne wykonanie.

Niesamowite cienie na suficie - duża i klimatyczna.

Na suficie odbijają się wzorki od klosza, co wygląda bardzo nastrojowo, za tę cenę świetna, ja kupiłam dwie.

Po kilku wieczorach z nową lampą doskonale rozumiem, skąd tyle pozytywnych ocen. Niewielka zmiana wystarczyła, żeby mój salon po zmroku zyskał zupełnie inny charakter.