Kiedy robi się chłodno, zwykle wyciągam z szafy płaszcz, miękki szalik i ulubioną czapkę. Z rękawiczkami mam jednak pewien problem. Wystarczy, że zadzwoni telefon albo muszę wyjąć drobne z portfela, a zaczyna się ich zdejmowanie i ponowne zakładanie. Przy codziennych zakupach potrafi mnie to porządnie zirytować. Dlatego lubię dodatki, które nie utrudniają wykonywania najprostszych czynności. Nie potrzebuję przy tym wielkich zakupów ani nowej garderoby. Czasem wystarczy niewielki szczegół, żeby stary płaszcz wyglądał trochę inaczej.

Mitenki z Pepco przypominają dodatki noszone przez paryżanki. Beżowy melanż wygląda elegancko przy jesiennym płaszczu

W Pepco znalazłam prążkowane mitenki damskie w kolorze beżowego melanżu. To rodzaj rękawiczek bez zakrytych końcówek palców. Otulają większą część dłoni oraz nadgarstki, ale pozwalają swobodnie korzystać z palców. Od razu spodobał mi się ich wydłużony fason. Nie kończą się tuż przy dłoni, dlatego można je ciekawie połączyć z rękawami płaszcza czy swetra. Szczególnie ładnie wyobrażam je sobie przy jasnym okryciu z nieco krótszymi rękawami. Ich kolor jest bardzo uniwersalny. Beżowy melanż nie wygląda tak surowo jak czerń i dobrze pasuje do kremu, karmelu, brązu oraz szarości.

Zobacz także:

Lubię podobne zestawienia, bo nie wymagają kupowania dodatków w identycznym odcieniu. Beżowe mitenki można połączyć z brązową torebką i jasnym szalikiem, a całość nadal będzie wyglądała spójnie. Prążkowana faktura nadaje im bardziej dzianinowy, przytulny charakter. Nie są przesadnie ozdobne, więc łatwo dopasować je do ubrań, które mamy już w szafie. Ten fason kojarzy mi się ze swobodną elegancją francuskich stylizacji. Nie twierdzę oczywiście, że wszystkie Francuzki noszą mitenki, ale podobne dodatki świetnie pasują do prostych płaszczy, golfów i miękkich swetrów.

fot. pepco.pl

Rękawiczki bez palców ułatwiają korzystanie z telefonu i robienie zakupów. Trzeba jednak pamiętać, że nie ogrzewają całych dłoni

Największą zaletą mitenek jest dla mnie wygoda. Przy tradycyjnych rękawiczkach często muszę odsłaniać dłoń, żeby odblokować telefon, wyjąć kartę płatniczą albo znaleźć klucze. Tutaj końcówki palców pozostają wolne. Mogę więc znacznie łatwiej wykonać te czynności bez ściągania całego dodatku. Przy kasie w sklepie to naprawdę praktyczne rozwiązanie. Podobnie podczas spaceru, kiedy chcę szybko zrobić zdjęcie albo sprawdzić wiadomość.

Szukasz modowych inspiracji? To też warto sprawdzić: Nie męczę nóg w szpilkach, a też robią mi zgrabne nóżki. Botki z CCC idealne do kiecki i płaszcza, a tylko 69,99 zł

Nie oznacza to jednak, że mitenki całkowicie zastępują klasyczne rękawiczki zimowe. Odsłonięte palce nadal są narażone na zimno, a przy silnym mrozie może być to zwyczajnie nieprzyjemne. Dlatego sama traktowałabym je przede wszystkim jako dodatek na jesień i łagodniejsze zimowe dni. Na dłuższy spacer przy ujemnej temperaturze wybrałabym pełne, odpowiednio ocieplone rękawiczki. Mitenki mogą za to przydać się podczas krótkich wyjść, kiedy często korzystamy z telefonu albo potrzebujemy swobody palców. Osoby szczególnie wrażliwe na zimno powinny jednak pamiętać, że odsłonięta skóra szybciej się wychładza.

Pepco sprzedaje beżowe mitenki za 12 zł. Z takim dodatkiem łatwo odświeżyć jesienne stylizacje

Najbardziej ucieszyła mnie cena. Prążkowane mitenki damskie z Pepco kosztują 12 zł. To niewielki wydatek w porównaniu z zakupem nowego płaszcza czy kompletu zimowych dodatków. Model ma uniwersalny rozmiar, ale przed zakupem i tak warto go przymierzyć. Każda z nas ma trochę inne dłonie, a dzianina nie powinna nadmiernie uciskać nadgarstków. Pierwszy zestaw, do którego założyłabym te mitenki, to beżowy płaszcz, ciemne jeansy i brązowe botki. Dodałabym jeszcze duży, kremowy szalik. Takie połączenie jest proste, ale wygląda schludnie i elegancko.

Drugi pomysł to gruby sweter w kolorze owsianki, czarne spodnie i pikowana kamizelka. Przy takim ubraniu mitenki byłyby nie tylko praktycznym dodatkiem, lecz także ciekawym wykończeniem całej stylizacji. Najbardziej podoba mi się jednak trzeci wariant. Wybrałabym grafitowy płaszcz, jasny golf i niewielką torebkę. Beżowe rękawiczki bez palców rozjaśniłyby ciemniejszy zestaw bez wprowadzania krzykliwych kolorów. Przy prążkowanej dzianinie pamiętałabym również o delikatnym praniu. Najbezpieczniej kierować się informacjami z metki, unikać nadmiernego rozciągania materiału i nie suszyć go bezpośrednio na gorącym kaloryferze.

Lubię takie niewielkie zakupy, bo pozwalają zmienić wygląd codziennych ubrań bez wydawania dużych pieniędzy. Jednego dnia mogę nosić klasyczne rękawiczki, a drugiego wybrać mitenki, kiedy zależy mi na większej swobodzie palców. I właśnie za tę praktyczność najbardziej cenię podobne dodatki. Nie muszą kosztować fortuny ani pochodzić z modnego butiku. Wystarczy, że są wygodne, pasują do ulubionego płaszcza i sprawiają, że chłodny poranek staje się trochę przyjemniejszy.