Co roku obiecuję sobie, że tym razem wykorzystam wyłącznie ozdoby, które mam już w domu. Później przychodzi listopad, zaglądam do sklepów i wszystkie postanowienia idą w kąt. Uwielbiam ten moment, kiedy zwykłe półki zaczynają wypełniać się świątecznymi dodatkami. Najbardziej podobają mi się te, które pasują do mieszkania nie tylko w Boże Narodzenie, ale również przez całą zimę. Ostatnio znalazłam taki w Jysku.

WIDEO…

player placeholder

Świąteczne dekoracje w sieciówkach znikają w mgnieniu oka. Mnie najbardziej urzekł złoty wieniec z Jysk

Wystarczy wejść teraz do Pepco, Action czy Jysk, żeby zobaczyć, że przygotowania do Bożego Narodzenia ruszyły pełną parą. Na półkach stoją choinki, świeczniki, figurki i ozdobne gałązki. Niektóre rzeczy są tak ładne, że od razu zaczynam zastanawiać się, gdzie mogłabym je postawić.

Zauważyłam też, że najciekawsze dekoracje potrafią szybko znikać ze sklepów. Szczególnie te w rozsądnych cenach, które wyglądają elegancko i nie wymagają dokupowania całego zestawu dodatków. Właśnie dlatego, gdy coś naprawdę mi się spodoba, wolę przyjrzeć się temu od razu, zamiast odkładać decyzję na kolejną wizytę.

Zobacz także:

Jako samozwańcza naczelna „sroka” zawsze najpierw wypatruję złotych ozdób. Lubię ich delikatny połysk, ale nie przepadam za przesadnie błyszczącymi dekoracjami, które wyglądają plastikowo. Wolę spokojniejsze odcienie, przypominające stare złoto albo mosiądz. Właśnie dlatego podczas wizyty w Jysk zatrzymałam się przy jednym z wieńców. Z daleka wyglądał jak misternie upleciony z drobnych, złocistych gałązek. Miał w sobie coś eleganckiego, a jednocześnie naturalnego. Od razu wyobraziłam go sobie na drzwiach wejściowych, na tle ciemnego drewna.

Złoty wieniec Dioptas z Jysk kosztuje 65 zł. Wygląda jak ozdoba z dużo droższego sklepu

Podczas przeglądu półek w Jysk znalazłam wieniec Dioptas, który kosztuje 65 zł. To dekoracja w kolorze ciepłego złota, złożona z mnóstwa drobnych gałązek i listków. Całość jest gęsta, dzięki czemu wieniec wygląda okazale mimo niewielkich rozmiarów.

wieniec Jysk
fot. materiały własne/Story.pl

Najbardziej podoba mi się jego kolor. Nie jest to jaskrawe, żółte złoto, które od razu rzuca się w oczy. Odcień jest przygaszony, trochę miodowy, miejscami wpadający w brąz. Dzięki temu ozdoba przypomina suszone rośliny pokryte złocistą farbą. Z bliska można dostrzec mnóstwo małych listków, które tworzą ciekawą fakturę. Wieniec wygląda na puszysty i przestrzenny, a nie płaski jak niektóre gotowe dekoracje. To ważne, bo na drzwiach czy ścianie będzie prezentował się dobrze nawet bez dodatkowych ozdób.

Dekoracja ma 30 cm średnicy i 9 cm wysokości. Nie jest więc ogromna, ale właśnie taki rozmiar lubię najbardziej. Nie przytłacza niewielkich drzwi ani wąskiej ściany w przedpokoju. Do wieńca przymocowano miękką, aksamitną wstążkę, która ułatwia zawieszenie. Jej ciepły, brązowy kolor pasuje do złotych listków i dodaje całości elegancji.

Złoty wieniec pięknie wygląda nie tylko na drzwiach. Mam kilka pomysłów na świąteczne aranżacje

Pierwsze skojarzenie jest oczywiste. Wieniec można zawiesić na drzwiach wejściowych, gdzie będzie witał gości już od progu. Ja wybrałabym jednak wewnętrzną stronę drzwi albo miejsce w przedpokoju. Dzięki temu ozdoba nie będzie narażona na deszcz, mróz i silny wiatr.

Bardzo podoba mi się również pomysł zawieszenia go na ścianie nad komodą. Wystarczy ustawić pod nim dwie świece LED i niewielką ceramiczną figurkę, żeby stworzyć elegancki świąteczny kącik. Złote listki będą szczególnie ładnie wyglądały na tle beżowej, kremowej albo ciemnozielonej ściany.

Taki wieniec można wykorzystać również jako dekorację stołu. Położony płasko na środku blatu stworzy efektowną podstawę kompozycji. W jego wnętrzu postawiłabym niewielki wazon z gałązkami świerku albo ozdobną miseczkę z bombkami. Nie trzeba wtedy kupować osobnego stroika.

W jadalni połączyłabym go z białym obrusem, lnianymi serwetkami i prostą zastawą. Złoto pięknie wygląda obok naturalnego drewna, dlatego nie rezygnowałabym z drewnianych podkładek czy deski do serwowania przekąsek. Dzięki temu całość będzie elegancka, ale nie przesadzona.

To również może cię zainteresować: Zara Home krzyczy sobie stówkę za takie maleństwo, a Pepco ma podobne 4x taniej. Wygląda jak oszroniona perła i świeci od środka

Widzę go też na drzwiach szafy albo na dużym lustrze. Na lustrzanej powierzchni złociste listki zyskają dodatkową głębię, a aksamitna wstążka będzie wyglądała bardzo dekoracyjnie. Wystarczy zadbać o stabilne mocowanie, żeby nie porysować szkła.

Największą zaletą takiego wieńca jest dla mnie jego uniwersalność. Po świętach nie musiałabym od razu chować go do pudełka. Wystarczyłoby usunąć typowo bożonarodzeniowe dodatki i zostawić samą złotą kompozycję. W styczniu czy lutym nadal będzie pasowała do przytulnego, zimowego wystroju mieszkania.