Kiedy mieszka się na niewielkim metrażu, urządzanie wnętrza przypomina niekończącą się grę w Tetrisa. Tu trzeba zmieścić odkurzacz, tam książki, a przecież przydałoby się jeszcze trochę miejsca na dekoracje. Najgorsze, że każdy kolejny mebel sprawia, że mieszkanie wydaje się coraz ciaśniejsze. Sama dobrze znam ten problem, dlatego ostatnio coraz częściej spoglądam w górę. Przecież ściany też można wykorzystać do przechowywania, nie zamieniając przy tym pokoju w graciarnię.
W małym mieszkaniu liczy się każdy centymetr. Ten patent pozwala odzyskać miejsce na podłodze
Przez długi czas byłam przekonana, że bez kolejnego regału się nie obejdzie. Książki zaczęły piętrzyć się na komodzie, ozdobne pudełka nie miały swojego miejsca, a parapet powoli zamieniał się w dodatkową półkę. Tylko gdzie postawić nowy mebel, skoro nawet przejście między kanapą a stolikiem jest już dość wąskie?
Zobacz także:
Właśnie dlatego zainteresowały mnie regały montowane na ścianie. Nie mają tradycyjnych nóg, więc nie zabierają miejsca na podłodze. Dzięki temu można wykorzystać przestrzeń nad komodą, biurkiem czy niewielkim stolikiem, która zwykle pozostaje pusta.
Najbardziej podoba mi się to, że takie rozwiązanie nie musi przypominać ciężkiej, zabudowanej meblościanki. Kilka odpowiednio rozmieszczonych półek może wyglądać lekko, szczególnie gdy zostawimy pomiędzy nimi trochę wolnej przestrzeni. Zamiast stawiać pod ścianą następny mebel, można wykorzystać jej wysokość i nadal swobodnie poruszać się po pokoju.
Regał z Jysk ma aż 6 półek. Można je rozmieścić według własnego pomysłu
Podczas przeglądania oferty Jysk zwróciłam uwagę na regał KARLEBY w kolorze ciepłego dębu. Kosztuje 375 zł i zupełnie nie przypomina typowego, prostokątnego regału. Jego półki są rozmieszczone asymetrycznie, a całość ma ciekawą, geometryczną formę. Od razu wyobraziłam go sobie nad moją niewielką komodą, gdzie od dawna brakuje mi miejsca na drobiazgi.
Najciekawsze jest jednak to, że sześć półek można dowolnie rozmieścić. Nie trzeba więc trzymać się jednego, sztywnego układu. Jedną można umieścić wyżej, drugą nieco niżej, tworząc kompozycję dopasowaną do własnych potrzeb. Regał ma również charakterystyczną prostokątną wnękę, która świetnie nadaje się do wyeksponowania kilku dekoracji.
fot: jysk.pl
Cała konstrukcja ma 139 cm szerokości, 137 cm wysokości i zaledwie 20 cm głębokości. To ostatnie szczególnie mnie zainteresowało. W ciasnym pokoju głęboki regał potrafi przeszkadzać, a tutaj półki nie wystają daleko od ściany. Wykończenie w odcieniu ciepłego dębu przyjemnie ociepla wnętrze i dobrze współgra z jasnymi ścianami. Co ciekawe, producent przewidział również możliwość połączenia dwóch lub większej liczby takich regałów. To opcja dla osób, które dysponują dłuższą, pustą ścianą.
W Jysk zerknij też na parę rzeczy, z których wyczarujesz piękne dekoracje DIY: Goście na 1 listopada pomyślą, że wydałam na te cuda kilkaset zł. Zrobiłam je sama, wystarczą 2 rzeczy z Jysk i taśma
Jak urządzić ścianę z półkami? Kilka dodatków wystarczy, żeby uniknąć bałaganu
Przy takich regałach łatwo wpaść w pułapkę i zastawić każdą wolną powierzchnię. Sama mam tendencję do kolekcjonowania świeczników, wazoników i doniczek, dlatego staram się pilnować jednej zasady: nie wszystko musi stać na widoku. Na szerszych półkach ustawiłabym książki, niewielki koszyk na drobiazgi i ceramiczną miseczkę. Wyżej znalazłoby się miejsce na dekoracyjny wazon albo ramkę ze zdjęciem. Część powierzchni zostawiłabym pustą, żeby całość wyglądała lekko.
Taki regał wyobrażam sobie również nad małym biurkiem. Można tam poukładać notesy, pudełka z artykułami papierniczymi i kilka ulubionych przedmiotów. W salonie natomiast świetnie prezentowałaby się kompozycja z książek, ceramiki oraz roślin o delikatnie zwisających pędach.
Przed montażem koniecznie trzeba jednak sprawdzić rodzaj ściany i dobrać odpowiednie mocowania. Ważne jest również przestrzeganie dopuszczalnego obciążenia półek. Ciężkie przedmioty lepiej przechowywać w meblach do tego przeznaczonych.
Mam też mały trik aranżacyjny: zamiast ustawiać wszystkie ozdoby w jednym rzędzie, lepiej różnicować ich wysokość. Obok kilku książek można postawić niski wazon, a na sąsiedniej półce wyższą roślinę. Dzięki temu nawet zwykłe przedmioty tworzą przyjemną dla oka kompozycję, a ściana zaczyna wyglądać jak przemyślana część wystroju.

Obserwuj nas na Google







