Kiedy temperatury spadają, najchętniej spędzałabym wieczory pod kocem z kubkiem gorącej herbaty. Gorzej rano, gdy trzeba wyjść spod ciepłej kołdry i stanąć na lodowatej podłodze. Nie lubię też od razu podkręcać kaloryferów, bo rachunki za ogrzewanie potrafią później niemiło zaskoczyć. Dlatego wolę zadbać o kilka prostych rzeczy, dzięki którym w mieszkaniu jest przyjemniej, nawet bez dodatkowego grzania.

W Action znalazłam ciepłe bambosze za 19,95 zł. Mają miękkie wnętrze i śliczną klamerkę

Przeglądałam ofertę Action i od razu zatrzymałam się przy brązowych kapciach przypominających futrzaste chodaczki. Pomyślałam, że właśnie czegoś takiego potrzebuję na zimne poranki. Od 14 do 20 października kosztują tylko 19,95 zł zamiast 25,95 zł. To 6 zł oszczędności, a po 20 października promocyjna cena przestanie obowiązywać.

Zobacz także:

Najbardziej spodobała mi się miękka wyściółka i niewielka klamerka z boku. Nie jest tylko ozdobą, bo pozwala dopasować kapcie do stopy. Lubię też wsuwany fason. Rano wystarczy włożyć stopy i można iść nastawić wodę na kawę, bez schylania się i poprawiania obuwia.

fot: action.com

Do wyboru są rozmiary od 36 do 41 oraz kilka kolorów. Mnie najbardziej przekonuje czekoladowy brąz. Takie bambosze świetnie wyglądałyby z beżowym dresem albo grubymi legginsami. Trzeba jednak pamiętać, że mają odkrytą piętę, więc nie każdemu będą odpowiadać.

Ciepło ucieka z mieszkania szybciej, niż myślisz. Kilka drobiazgów pomoże ograniczyć straty

Zanim mocniej odkręcę kaloryfer, sprawdzam, czy przypadkiem sama nie wypuszczam ciepła z domu. Nieszczelne okna, źle ustawione meble albo grube zasłony zakrywające grzejniki mogą sprawiać, że w pomieszczeniu jest chłodniej.

Wieczorem dobrze zasłonić okna, bo materiał ogranicza odczuwanie chłodu od szyb. Zasłony nie powinny jednak przykrywać kaloryferów. Warto też odsunąć kanapę od grzejnika, żeby ciepłe powietrze mogło swobodnie krążyć.

Przy zimnych podłogach pomagają niewielkie dywaniki. Sama lubię mieć miękki chodnik przy łóżku, dzięki któremu rano nie staję bosymi stopami na chłodnych panelach.

Czytaj także: Cudny baranek sherpa w stylu retro plaid robi mi klimat jak ze szkockiej chatki na wsi. W Action kosztuje mniej niż kawa

Nie odkręcaj kaloryferów na maksimum. Wyższa temperatura nie zawsze oznacza większą wygodę

Zdarza się, że w jednym pokoju jest przyjemnie, a w drugim ciągle odczuwamy chłód. Wtedy łatwo odruchowo odkręcić kaloryfer jeszcze mocniej. Tylko czy rzeczywiście trzeba ogrzewać całe mieszkanie bardziej, skoro marzną nam głównie dłonie albo stopy?

Przegrzewanie pomieszczeń nie jest dobrym pomysłem, szczególnie gdy powietrze robi się suche i duszne. W salonie zwykle wystarcza temperatura około 20 stopni, choć wiele zależy od indywidualnych potrzeb. Lepiej też regularnie, krótko i intensywnie wietrzyć pokoje, zamiast godzinami trzymać uchylone okno. Na czas wietrzenia dobrze jest przykręcić grzejnik.

W chłodne wieczory wolę założyć cieplejszą bluzę, otulić nogi kocem i zadbać o wygodne obuwie domowe. Nie zastąpi to ogrzewania, ale może poprawić komfort bez niepotrzebnego podnoszenia temperatury.

Właśnie do takich codziennych sytuacji przydadzą się bambosze z Action. Miękkie, wsuwane, z zakrytymi palcami i w cenie niecałych 20 zł. Przy okazji najbliższych zakupów chętnie obejrzę je na żywo, szczególnie tę brązową wersję z klamerką. W końcu ciepłe stopy to jeden z tych drobiazgów, które potrafią uprzyjemnić chłodny dzień.