Lubię przedmioty do domu, które mają w sobie coś charakterystycznego i nie wyglądają jak dziesiątki innych dostępnych w sklepach. Czasami wystarczy ciekawa zastawa, żeby nawet zwykły stół nabrał zupełnie innego charakteru. Ostatnio coraz częściej wracają też wzory i formy, które dobrze znamy z mieszkań naszych rodziców czy dziadków. Jeszcze niedawno kojarzyły się przede wszystkim ze starym kredensem, a dzisiaj ponownie pojawiają się w modnych wnętrzach. W najnowszej gazetce Biedronki znalazłam kolekcję, która od razu wywołała u mnie takie skojarzenia.
Naczynia z Biedronki wypatrzyłam w gazetce. Jutro po pracy jadę ich szukać
Wieczorem przeglądałam gazetkę Biedronki właściwie z myślą o zwykłych zakupach spożywczych, gdy nagle zatrzymałam się na stronie z rzeczami do domu. W oczy od razu rzuciło mi się charakterystyczne tłoczone szkło, które przypomniało mi zawartość kredensu mojej babci. Takie ciężkie, ozdobne salaterki i talerze kiedyś wyciągało się przede wszystkim podczas rodzinnych spotkań. Teraz podobna estetyka wraca, ale w nieco lżejszym, bardziej współczesnym wydaniu. Wystarczyło jedno spojrzenie na zdjęcie i już wiedziałam, że jutro po pracy będę ich szukała w Biedronce.
Zobacz także:
Szczególnie efektowne są miski pokryte geometrycznym wzorem przypominającym szlifowane szkło. Talerze również nie są zupełnie gładkie – pojawiają się na nich promieniste linie i dekoracyjne wypukłości przy krawędziach. Dzięki temu cała kolekcja mocno gra światłem i wygląda ciekawie nawet bez kolorowych zdobień. Właśnie takie naczynia jak z PRL-u jeszcze niedawno można było znaleźć przede wszystkim na targach staroci, a dziś podobna estetyka ponownie trafia do sklepów.
Szklane naczynia kosztują już od 2,99 zł. Upatrzyłam sobie dużą misę i kilka talerzy
W kolekcji Glasset jest kilka rodzajów naczyń, dlatego można wybrać pojedyncze elementy zamiast kompletować od razu całą zastawę. Najmniejszy talerz o średnicy 17 cm kosztuje 2,99 zł, za wersję 25-centymetrową trzeba zapłacić 4,99 zł, a największa o średnicy 32 cm kosztuje 6,99 zł. Do tego dostępna jest szklanka o pojemności 360 ml za 4,49 zł. Oferta obowiązuje od 20 sierpnia do 2 września.
fot. biedronka.pl
Do wyboru są również trzy rozmiary misek. Wariant o średnicy 12 cm i pojemności 300 ml kosztuje 5,49 zł, natomiast miska 16-centymetrowa o pojemności 725 ml – 4,99 zł. Największa ma aż 25 cm średnicy i 2,9 l pojemności, a jej cena wynosi 7,99 zł. To właśnie ją mam na pierwszym miejscu swojej jutrzejszej listy zakupów. Planuję dobrać do niej również kilka talerzy o średnicy 25 cm, bo ten rozmiar wydaje mi się najbardziej praktyczny na co dzień.
Już wyobrażam sobie tę misę na środku stołu podczas spotkania ze znajomymi. Przy takim wzorze pewnie szybko pojawiłyby się pytania, czy wyciągnęłam rodzinne kryształy z szafki albo upolowałam coś na targu staroci. Tymczasem cały zestaw zamierzam skompletować podczas zwykłej wizyty w Biedronce. Pozostaje mi tylko liczyć, że jutro po pracy na półkach nadal będzie z czego wybierać.
Warto zajrzeć też do Action. Ten mięciutki puf to hit do salonu. Zobacz: Mieści koce, poduszki i robi za podnóżek, a po wszystkim można go złożyć. Hit dla bałaganiarzy już w Action
Naczynia jak z PRL-u nie są zarezerwowane dla wnętrz retro. Ozdobne szkło ciekawie wygląda również w nowoczesnej jadalni
Tak dekoracyjna zastawa może wydawać się oczywistym wyborem przede wszystkim do wnętrza retro, ale możliwości jest znacznie więcej. Tłoczone szkło dobrze odnajdzie się w aranżacjach vintage, w których pojawiają się drewniane meble, wzorzyste tekstylia i przedmioty z historią. Pasuje również do eklektycznych mieszkań, gdzie rzeczy z różnych dekad celowo zestawia się ze współczesnym wyposażeniem. W takim otoczeniu charakterystyczny wzór nie wygląda przypadkowo, tylko podkreśla nieco nostalgiczny klimat.
Ciekawy efekt można uzyskać także przy zupełnie prostym, nowoczesnym stole. Przezroczyste szkło nie wprowadza dodatkowego koloru, dlatego dekoracyjna faktura może grać pierwszoplanową rolę bez przytłaczania aranżacji. Takie elementy pasują również do stylu glamour, zwłaszcza w połączeniu z eleganckimi sztućcami i spokojnymi tekstyliami. Z kolei na drewnianym blacie będą wyglądały mniej formalnie i bardziej swojsko. Właśnie ta możliwość łączenia nostalgicznego wzornictwa ze współczesnym wnętrzem najbardziej podoba mi się w całej kolekcji.

Obserwuj nas na Google







