Odkąd mam wnuki, przygotowania do Bożego Narodzenia sprawiają mi jeszcze więcej radości. Lubię słuchać, jak opowiadają o prezentach, wypatrują pierwszego śniegu i zastanawiają się, którędy Święty Mikołaj dostanie się do domu. Takie rozmowy przypominają mi własne dzieciństwo.

Nie mam jednak zamiaru co roku wydawać fortuny na nowe ozdoby. W szafie czekają już bombki, lampki i kilka stroików, które nadal bardzo lubię. Czasami wystarczy dołożyć jeden zabawny element, żeby świąteczne dekoracje nabrały zupełnie innego charakteru. Szczególnie gdy można umieścić go w miejscu widocznym z daleka.

Zobacz także:

Święty Mikołaj z Action zamiast sani wybrał spadochron. Ta dekoracja rozbawi nie tylko najmłodszych

W Action znalazłam wiszącą dekorację przedstawiającą Świętego Mikołaja na spadochronie. Już sam pomysł jest zabawny. Zamiast tradycyjnej figurki z workiem prezentów mamy Mikołaja, który wygląda, jakby właśnie przygotowywał się do lądowania. Na zdjęciu opakowania widać duży, rozłożony spadochron, pod którym zawieszona jest niewielka postać w czerwonym stroju. Całość przypomina scenę z dziecięcej bajki. Wystarczy trochę wyobraźni, żeby pomyśleć, że Mikołaj tym razem postanowił odwiedzić domowników w zupełnie nietypowy sposób. Najbardziej podoba mi się to, że dekoracja nie musi stać na komodzie ani zajmować miejsca pod choinką. Jest przeznaczona do zawieszenia, więc można wykorzystać przestrzeń, której zwykle nie dekorujemy.

Według producenta Mikołaj ze spadochronem ma 95 cm wysokości. To całkiem sporo jak na świąteczną ozdobę. Dzięki temu może być dobrze widoczny nawet wtedy, gdy zawiesimy go nieco wyżej. Już wyobrażam sobie rozmowę z wnukami. Skąd przyleciał? Dlaczego nie ma sań? Czy renifery dostały wolne? Taki drobiazg może stać się pretekstem do wspólnej zabawy i wymyślania świątecznych historii. Oczywiście Mikołaj nie porusza się samodzielnie ani naprawdę nie ląduje. To nieruchoma dekoracja wisząca, której forma daje właśnie takie zabawne wrażenie.

fot. mat. własne Story.pl

Spadochron rozświetla aż 83 diod LED. Po zmroku wygląda jak świąteczna niespodzianka

Najciekawsze w tej ozdobie jest oświetlenie. W spadochronie umieszczono 83 źródła światła LED, dzięki którym jego kształt staje się widoczny po zapadnięciu zmroku. Na opakowaniu pokazano wariant z ciepłym, białym światłem. Drobne punkty świetlne układają się w linie biegnące od górnej części czaszy w kierunku zawieszonego niżej Mikołaja. Dzięki temu cała konstrukcja wygląda lekko i ciekawie.

Szukasz ciekawych dodatków do wnętrz? To też warto sprawdzić: Granat jak nocne niebo i szkliwo z pięknym połyskiem. Rossmann wyprzedaje ceramiczne cudo jak ręcznie robione za 11,99 zł

Action informuje również o wersji z kolorowym oświetleniem. Można więc wybrać efekt, który bardziej pasuje do pozostałych ozdób. Sama postawiłabym na ciepłą biel. Mam już trochę świątecznych dekoracji w czerwieni i zieleni, dlatego nie chciałabym dodawać zbyt wielu różnych kolorów światła. Jasny spadochron wyglądałby ładnie na tle ciemnego wieczornego nieba.

Komuś innemu może jednak bardziej spodobać się wersja wielokolorowa, szczególnie jeśli dekoruje balkon z myślą o dzieciach. Najważniejsze, żeby nie łączyć przypadkowo zbyt wielu świetlnych ozdób. Jeden wyraźny akcent często prezentuje się lepiej niż kilka konkurujących ze sobą girland. To właśnie po zmroku Mikołaj może robić największe wrażenie. W ciągu dnia jest zabawną figurką, a wieczorem staje się świecącą dekoracją, którą łatwiej wypatrzyć z okna.

Mikołaja można zawiesić na balkonie albo w domu. Ważne, żeby dobrze wybrać miejsce

Producent podaje, że dekoracja nadaje się zarówno do użytku wewnętrznego, jak i na zewnątrz. To dobra wiadomość dla osób, które lubią ozdabiać balkon, taras czy przestrzeń przy wejściu do domu. Na balkonie zawiesiłabym Mikołaja w miejscu, w którym będzie dobrze widoczny, ale jednocześnie nie będzie przeszkadzał podczas otwierania drzwi. Najlepiej sprawdziłby się stabilny punkt mocowania, pozwalający swobodnie zwisać całej dekoracji.

Warto też pamiętać o wietrze. Wiszące ozdoby mogą się poruszać, dlatego trzeba zadbać o solidne przymocowanie i odpowiednią odległość od szyb, balustrady oraz innych przedmiotów. Nie umieszczałabym dekoracji w miejscu narażonym na silne podmuchy, które mogłyby nią uderzać o ścianę. W mieszkaniu widziałabym ją przy większym oknie albo w pokoju, w którym wnuki spędzają czas podczas świątecznych odwiedzin. Można też zawiesić ją w przestronnym przedpokoju, jeśli nie będzie utrudniała przechodzenia.

Nie trzeba przy tym przygotowywać całej nowej aranżacji. Wystarczy kilka papierowych śnieżynek na szybie albo niewielka girlanda z boku okna. Mikołaj ze spadochronem sam w sobie jest na tyle charakterystyczny, że nie potrzebuje wielu dodatków. Przed zamocowaniem sprawdziłabym również wysokość zawieszenia. Dekoracja powinna znaleźć się poza zasięgiem małych dzieci, a jej elementy nie mogą utrudniać korzystania z okna czy drzwi balkonowych.

W Action świecący Mikołaj kosztuje 29,95 zł. Do działania potrzebuje trzech baterii AA

Najprzyjemniejsza niespodzianka czeka przy cenie. Święty Mikołaj ze spadochronem LED kosztuje w Action 29,95 zł. Za niespełna 30 zł otrzymujemy dekorację o wysokości 95 cm z wbudowanym oświetleniem. Dla mnie to ciekawa propozycja, jeśli szukam jednego nowego dodatku na święta, zamiast kolejnego zestawu drobnych figurek.

Warto jednak uwzględnić jeszcze jeden wydatek. Ozdoba działa na trzy baterie AA, których nie ma w zestawie. Przed zakupem dobrze więc sprawdzić, czy mamy je w domu. Dzięki bateryjnemu zasilaniu nie trzeba szukać gniazdka tuż obok miejsca zawieszenia. Nie zakładałabym natomiast, że dekoracja może świecić przez całą noc bez przerwy przez wiele dni. Czas pracy zależy między innymi od rodzaju i jakości użytych baterii, a producent nie podaje na stronie konkretnej liczby godzin.