Mam słabość do ładnych naczyń, chociaż wcale nie marzę o ogromnym serwisie obiadowym. Wolę stopniowo dobierać talerze, miseczki i półmiski, które naprawdę mi się podobają. Zauważyłam, że nawet najzwyklejszy posiłek wygląda apetyczniej, kiedy podam go w czymś innym niż wysłużona miska używana od lat.
Kiedyś uważałam, że wszystko na stole powinno być z jednego kompletu. Dziś coraz bardziej podobają mi się połączenia różnych kolorów i faktur. Jasny talerz obok ciemnej salaterki, prosty obrus i zwykłe szklanki potrafią stworzyć bardzo przyjemną całość. Nie trzeba przy tym urządzać kuchni od nowa ani kupować drogich dekoracji. Czasem wystarczy jeden dobrze dobrany drobiazg.
Zobacz także:
Granatowa salaterka z Rossmanna wygląda jak ceramika z pracowni. Żłobienia i połyskujące szkliwo nadają jej charakteru
W Rossmannie wypatrzyłam ceramiczną salaterkę Elloy w kolorze ciemnego granatu. Przy pierwszym spojrzeniu można dostrzec w niej również odcienie grafitu i głębokiej zieleni. To zasługa połyskującej powierzchni, która inaczej wygląda w zależności od tego, jak pada na nią światło. Najbardziej spodobały mi się pionowe żłobienia biegnące dookoła naczynia. Nie są przesadnie ozdobne, ale wyraźnie zmieniają wygląd całej salaterki. Dzięki nim nie przypomina ona zwykłej, gładkiej miski z supermarketu.
Szkliwo ma ciekawy, niejednolity wygląd. W niektórych miejscach wydaje się niemal czarne, a w innych delikatnie połyskuje niebieskim odcieniem. Takie wykończenie kojarzy mi się z ceramiką oglądaną na targach rękodzieła. Nie oznacza to jednak, że naczynie zostało wykonane ręcznie. Po prostu ma podobny charakter.
Zwróciłam też uwagę na jej dość prostą formę. Salaterka nie ma wymyślnego kształtu ani dodatkowych dekoracji. Jej ozdobą są kolor, faktura i szkliwo. Moim zdaniem to właśnie dlatego wygląda elegancko, a jednocześnie nie jest zbyt wystawna do codziennego używania. Na etykiecie widnieje informacja, że salaterka ma średnicę 14 cm. To rozmiar, który warto wziąć pod uwagę, jeśli szukamy niewielkiego naczynia na dodatki do obiadu albo przekąski. Nie jest to duża misa do sałatki dla całej rodziny, lecz raczej praktyczny element codziennej zastawy.
fot. mat. własne Story.pl
Taka ceramiczna miseczka przyda się nie tylko do sałatek. Na stole można wykorzystać ją na kilka sposobów
Pierwsze, co przyszło mi do głowy, to podawanie surówki do obiadu. Ciemny granat będzie ładnie kontrastował z jasną kapustą, marchewką czy zielonym ogórkiem. Nawet prosta sałatka z pomidorów może wyglądać w takim naczyniu znacznie ciekawiej. Salaterkę wykorzystałabym również podczas spotkania przy kawie. Można wsypać do niej orzechy, suszone owoce albo niewielkie ciasteczka. Nie trzeba wtedy wyciągać dużego półmiska, który zajmuje połowę stolika. Przydałaby mi się także do podawania dodatków podczas rodzinnego obiadu. Kiedy na stole stoją osobno oliwki, marynowane warzywa czy małe porcje sałatek, każdy może sięgnąć po to, na co ma ochotę. Niewielkie miseczki są w takich sytuacjach wygodniejsze od jednego dużego naczynia.
Szukasz ciekawych dodatków do wnętrz? To też warto sprawdzić: Co wchodzę do sklepu, to wszędzie plastik fantastik. Za to w Jysk dorwałam szklany lampion z postarzanym złotem i to 65% taniej
Widzę dla niej miejsce również podczas spokojnego śniadania. Można podać w niej jogurt z owocami, niewielką porcję owsianki albo pokrojone owoce. Przy takich zastosowaniach liczy się nie tylko wygląd, ale też wygoda trzymania i mycia naczynia.
Ciemnoniebieska ceramika pięknie wygląda z jasną zastawą. Nie trzeba wymieniać wszystkich talerzy
Lubię granatowe dodatki, bo dają sporo możliwości aranżacji. Nie trzeba mieć całej kuchni urządzonej w takim kolorze, żeby dobrze wyglądały na stole. Najprostsze połączenie to granat i biel. Wystarczy postawić salaterkę obok zwykłych białych talerzy, żeby stworzyć wyraźny kontrast. Jasna zastawa wygląda wtedy świeżo, a ciemne naczynie staje się ciekawym akcentem. Równie dobrze widziałabym ją na drewnianym stole. Naturalne drewno ociepla chłodny odcień szkliwa, dzięki czemu całość nie sprawia wrażenia zbyt oficjalnej. Do tego lniana serwetka, proste sztućce i właściwie nic więcej nie jest potrzebne.
Na bardziej odświętne okazje można dodać złociste akcenty. Nie mam na myśli kupowania nowego kompletu sztućców. Wystarczy świecznik, obrączki na serwetki albo niewielka taca w ciepłym kolorze. Granat bardzo ładnie wygląda przy takich dodatkach. Ciekawym pomysłem byłoby również połączenie kilku salaterek z różnymi talerzami. Nie muszą mieć identycznego wzoru. Ważne, żeby na stole pojawił się jakiś wspólny element, na przykład podobna kolorystyka albo proste formy. Jest jeszcze jedna zaleta ciemnej ceramiki. Dobrze prezentuje się nie tylko podczas świąt czy rodzinnych uroczystości. Można korzystać z niej przez cały rok, zmieniając jedynie obrus, serwetki lub dekoracje. To rozsądniejsze niż kupowanie osobnych naczyń na każdą okazję.
Rossmann przecenił salaterkę Elloy z 19,99 zł na 11,99 zł. Za kilka sztuk można zapłacić znacznie mniej
Największą niespodzianką jest cena widoczna na sklepowej etykiecie. Ceramiczna salaterka Elloy kosztuje teraz 11,99 zł zamiast 19,99 zł. To obniżka o 8 zł, czyli około 40 procent względem ceny regularnej. Na tej samej metce znajduje się również informacja, że najniższa cena z 30 dni przed obniżką wynosiła 15,99 zł. W porównaniu z nią obecna kwota jest niższa o 4 zł, czyli o około 25 procent.
Przy zakupie jednej sztuki oszczędzamy kilka złotych, ale różnica staje się bardziej odczuwalna, gdy chcemy skompletować niewielki zestaw. Cztery salaterki po 11,99 zł kosztują łącznie 47,96 zł. W cenie regularnej trzeba byłoby za nie zapłacić 79,96 zł, czyli o 32 zł więcej. Sama nie kupowałabym jednak kilku sztuk wyłącznie dlatego, że są przecenione. Najpierw zastanowiłabym się, ile takich naczyń naprawdę potrzebuję. Jedna salaterka może wystarczyć do codziennych przekąsek, a zestaw czterech sprawdzi się, gdy często jemy wspólne posiłki. Warto też sprawdzić stan szkliwa. Przy zakupie ceramiki zawsze oglądam brzegi i dno, żeby upewnić się, że nie ma pęknięć ani odprysków. Zwłaszcza gdy naczynia stoją jedno na drugim na sklepowej półce.

Obserwuj nas na Google







