Jesienią zdecydowanie częściej ciągnie mnie do domu. Kiedy za oknem jest chłodno i ponuro, najchętniej zapalam małą lampkę, robię sobie herbatę i zaszywam się w salonie na resztę wieczoru. Lubię otaczać się wtedy miękkimi poduszkami, ciepłymi kocami i dodatkami, które sprawiają, że wnętrze staje się bardziej przytulne. Nie oznacza to jednak, że co sezon mam ochotę przemeblowywać całe mieszkanie. Czasem wystarczy jeden drobiazg, a ostatnio właśnie na taki natknęłam się podczas przeglądania gazetki Biedronki.
Dywan z Biedronki wygląda jak kawałek luksusowego futerka. Coś czuję, że moja kanapa będzie miała poważną konkurencję
Kiedy przeglądałam najnowszą gazetkę, którą przygotowała Biedronka, od razu zatrzymałam się przy zdjęciu puszystego dywanu. Wygląda tak miękko, że najchętniej sprawdziłabym jego fakturę przez ekran telefonu. Jego powierzchnia przypomina gęste, delikatne futerko, które aż prosi się o pogłaskanie.
Zobacz także:
Najbardziej spodobało mi się to, że nie jest zupełnie gładki. Miękkie włókna układają się w subtelne, falujące pasy, dzięki którym dywan wygląda jeszcze bardziej puszyście. Przywodzi mi na myśl luksusowy pled, który ktoś zamiast na kanapie rozłożył na podłodze. Taki dodatek potrafi nadać wnętrzu przytulnego charakteru, nawet jeśli poza nim niewiele się zmieni.
Już żartuję, że po zakupie tego dywanu moja droga kanapa zostanie zdegradowana do roli oparcia. Na niej będą odpoczywać poduszki, a ja przeniosę się piętro niżej. Przy tak futerkowym wykończeniu aż trudno nie wyobrażać sobie leniwego popołudnia spędzonego właśnie na podłodze.
Dywan pojawi się w Biedronce od czwartku, 22 października. Już planuję wybrać się wtedy do sklepu, bo ciekawi mnie, czy na żywo będzie równie przyjemny w dotyku, jak wygląda na zdjęciu. Mam nadzieję, że uda mi się upolować wybrany wariant, zanim zniknie z półek.
Puszysty dywan będzie dostępny w dwóch rozmiarach. Mniejszy kosztuje 49,99 zł i ma antypoślizgowy spód
Biedronka przygotowała dwa warianty tego dywanu, więc można dobrać go do wielkości pomieszczenia. Mniejszy ma wymiary 115 x 60 cm i będzie kosztował 49,99 zł. Większy mierzy 160 x 120 cm, a jego cena wynosi 119 zł. Ja zdecydowanie będę polować na mniejszy. Mój salon nie należy do największych, dlatego nie potrzebuję dywanu, który przykryje sporą część podłogi. Chodzi mi raczej o niewielkie, miękkie miejsce przy stoliku kawowym.
fot. biedronka.pl
Większa wersja będzie natomiast ciekawą opcją dla osób, które chcą stworzyć bardziej rozbudowaną, przytulną strefę wypoczynkową. Przy takim formacie można już pomyśleć o ułożeniu dywanu przed kanapą czy częściowym wsunięciu go pod stolik. Wszystko zależy oczywiście od układu mebli i dostępnego miejsca.
Bardzo spodobała mi się również informacja o antypoślizgowym spodzie. Przy niewielkich dywanikach to szczególnie przydatne, ponieważ lekkie modele potrafią przesuwać się po panelach czy płytkach podczas chodzenia. Takie wykończenie pomaga ograniczyć ślizganie się dywanu i utrzymać go w wybranym miejscu.
Biedronka ma więcej wnętrzarskich perełek. Zobacz: Mąż myślał, że to uszak z drogiego showroomu. A ja wyhaczyłam w Biedrze i to 55% taniej. Zapadam się w nim, jaki mięciutki
Dywan do salonu będzie dostępny w czterech przytulnych kolorach. Ja wybiorę czekoladowy brąz, który pięknie ociepli wnętrze
Biedronka postawiła nie tylko na dwa rozmiary tego pięknego dywanu, ale również kilka kolorów do wyboru. Ja od razu zwróciłam uwagę na czekoladowy brąz, który widać na głównym zdjęciu w gazetce. Ma głęboki, lekko przygaszony odcień, przypominający gorącą czekoladę z odrobiną mleka. Właśnie ten wariant zamierzam kupić do swojego salonu.
Jesienią szczególnie lubię takie ciepłe barwy, bo sprawiają, że wnętrze wygląda przytulniej. Czekoladowy dywan będzie pięknie prezentował się przy jasnej kanapie, beżowych poduszkach i drewnianym stoliku. Na tle jaśniejszej podłogi stworzy też przyjemny kontrast.
Pozostałe wersje również prezentują się bardzo ładnie. Kremowy dywan rozjaśni pomieszczenie i nada mu delikatności, natomiast szary będzie dobrym wyborem dla osób, które wolą spokojne, neutralne odcienie. Jest jeszcze taupe, czyli ciekawe połączenie szarości i beżu. Ten kolor szczególnie dobrze wygląda we wnętrzach urządzonych w naturalnej, stonowanej palecie.

Obserwuj nas na Google







