Jesienią zdecydowanie więcej czasu spędzam w domu. Dni robią się coraz krótsze, a pogoda nie zawsze zachęca do spacerów czy długiego przebywania na świeżym powietrzu. Dlatego przed tym sezonem staram się przygotować mieszkanie tak, żeby wieczory w czterech ścianach były po prostu przyjemniejsze. Ostatnio w Jysk dorwałam prawdziwą perełkę.

Fotel z Jysk wygląda jak jedna wielka poducha. Nowość już trafiła na sporą promocję

Weszłam na stronę Jysk, żeby rozejrzeć się za dekoracjami do domu. Szukałam przede wszystkim wazonów i ramek, bo chciałam delikatnie odświeżyć salon przed jesienią. Wszystkie plany zmieniły się jednak, gdy zobaczyłam ten fotel z Jysk. Przepadłam od pierwszego spojrzenia.

Tak naprawdę słowo fotel nie do końca oddaje jego wygląd. Mnie bardziej przypomina jedną wielką, miękką poduchę, do której ktoś dodał oparcie i podłokietniki. Cała bryła jest szeroka, niska i mocno zaokrąglona. Nie ma wysokich, widocznych nóg charakterystycznych dla wielu klasycznych foteli. Zamiast nich na dole znajdują się malutkie podpórki, przez co mebel wygląda, jakby niemal stał bezpośrednio na podłodze.

Zobacz także:

Właśnie ta nietypowa forma spodobała mi się najbardziej. Fotel nie wygląda ciężko, mimo że jest całkiem spory. Ma 88 cm szerokości, 78 cm wysokości i 88 cm głębokości. Głębokie siedzisko oraz szerokie boki sprawiają, że wygląda na mebel stworzony do odpoczynku.

Na moje szczęście choć fotel ten jest nowością, to zdążył już trafić na wyprzedaż. Regularnie kosztuje 999 zł, natomiast obecnie można kupić go za 750 zł. Cena spadła więc o 249 zł. Przyznam, że promocja tylko przyspieszyła moją decyzję, bo gdybym zobaczyła go w regularnej cenie, prawdopodobnie i tak mocno zastanawiałabym się nad zakupem.

fot. jysk.pl

Teraz klasyczny fotel stojący obok kanapy trochę poszedł w odstawkę. Całą rodziną walczymy o to, kto pierwszy zajmie wielką poduchę i spędzi na niej wieczór. Kiedy ktoś już na niej usiądzie, pozostali mogą tylko czekać na swoją kolej. Na jesienne i zimowe wieczory taki mebel okazał się dla nas strzałem w dziesiątkę.

Fotel do salonu ma piaskową tapicerkę pełną różnych odcieni. U mnie idealnie połączył się z beżami i brązami

Dopiero gdy przyjrzałam mu się dokładniej, zwróciłam uwagę na samą tapicerkę. Nie jest to zwykły, jednolity beż. Kolor określono jako piaskowy wielokolorowy, a w tkaninie przeplatają się różne jasne i ciemniejsze tony. Widać beże, brązy oraz delikatnie przygaszone odcienie, które razem tworzą ciekawą powierzchnię.

Materiał jest tkany na płasko. Taka niejednolita kolorystyka ma dla mnie dużą zaletę, ponieważ fotel nie wygląda jak wielka jednobarwna bryła ustawiona w kącie. Poszczególne odcienie przeplatają się ze sobą i sprawiają, że tapicerka sama staje się dekoracyjnym elementem. U mnie ten fotel do salonu wpasował się idealnie. W pomieszczeniu dominują beże, brązy i inne ciepłe kolory, dlatego piaskowa tapicerka wygląda tak, jakby od początku była częścią całej aranżacji. Nie musiałam zmieniać pozostałych dodatków ani kombinować z nową kolorystyką.

Myślę, że właśnie neutralne barwy będą sporą zaletą dla wielu osób. Piaskowy odcień dobrze odnajdzie się szczególnie w jasnych, spokojnych wnętrzach, w których pojawia się drewno, beż, krem czy brąz. Jednocześnie materiał nie jest zupełnie gładki i jednolity, więc fotel nadal przyciąga wzrok.

Zerknij też na ten hicior: Całe lato stał na balkonie, a jesienią zabieram go do domu. Ten ażurowy stoliczek służy mi przez cały rok

Nowy fotel z Jysk ma już pierwsze maksymalne oceny. Klienci zaczynają dzielić się swoimi wrażeniami

Choć ten fotel jest dopiero nowością, to już zbiera pierwsze pozytywne opinie. Na razie są ich tylko dwie, a średnia ocen wynosi 5/5. Zapewne z czasem będzie ich przybywać, bo ten nietypowy fotel zdecydowanie zwraca uwagę. Klienci wspominają w nich między innymi:

Ładny fotel. Siedzi się w nim super. Dobry zakup.

Dobrze leży. Materiał jest miękki i wygodny. Elegancki design i ładne kolory.

Ja swojego wyboru na razie nie żałuję. Fotel był nieplanowanym dodatkiem do salonu, a błyskawicznie stał się ulubionym miejscem całej rodziny. Teraz pozostaje nam tylko ustalić sprawiedliwy grafik siedzenia.