Rośliny są jednym z moich ulubionych sposobów na ożywienie mieszkania. Zieleń sprawia, że nawet proste wnętrze staje się przytulniejsze i nabiera zupełnie innego charakteru. Co jakiś czas rozglądam się więc za nowym okazem, choć zazwyczaj nie planuję takich zakupów z dużym wyprzedzeniem. Tym razem inspiracja przyszła do mnie zupełnie przypadkiem podczas wieczornego przeglądania internetu. Wystarczyło kilkadziesiąt sekund, żebym następnego dnia miała już konkretny plan.

Strelicja z Lidla wypatrzona na TikToku nie dawała mi spokoju. Następnego dnia pojechałam jej szukać

Przeglądając wieczorem TikToka, natrafiłam na filmik kobiety, która pokazywała swoją nową roślinę. Od razu zwróciłam uwagę na jej długie łodygi i duże, zielone liście, ale byłam przekonana, że taki okaz znalazła w centrum ogrodniczym. Tym większe było moje zdziwienie, kiedy powiedziała, że to perełka z Lidla. Szybko sprawdziłam ofertę i już wiedziałam, dokąd pojadę następnego dnia. Trochę obawiałam się tylko, że inni miłośnicy zieleni zdążą wykupić wszystkie sztuki.

Zobacz także:

Na szczęście na miejscu jeszcze na mnie czekały. Chodziło o strelicję, czyli egzotyczną roślinę, która już w sklepie prezentowała się naprawdę okazale. Ma około 120 cm wysokości i jest sprzedawana w doniczce o średnicy 21 cm, więc trudno przejść obok niej obojętnie. Największą niespodzianką była jednak cena wynosząca 69,99 zł. Jak na tak efektowną i wyrośniętą roślinę to naprawdę niewiele, dlatego długo się nie zastanawiałam.

@malwina.melissa

Przy okazji zakupu bułek i bananów kupiłam strelicje za… 69,99 zł 🤯 Girls! Biegnijcie do Lidla bo taka okazja nie pojawia się za często 🤍

♬ oryginalny dźwięk - Malwina.Melissa

Dopiero po zakupie dotarło do mnie, że trzeba ją jeszcze jakoś dostarczyć do mieszkania. Przy 120 cm wysokości nie da się jej wygodnie złapać pod pachę i ruszyć przed siebie, szczególnie gdy chce się przy okazji ochronić liście przed uszkodzeniem. Ledwo ją przytaszczyłam, ale cały ten wysiłek szybko poszedł w niepamięć, gdy znalazła się już w salonie. Efekt przeszedł moje oczekiwania.

Duża strelicja ma swoje wymagania. Babcia od razu powiedziała mi, na co powinnam uważać

Po przywiezieniu rośliny do domu musiałam oczywiście dowiedzieć się, jak o nią dbać. Zadzwoniłam więc do babci, która jest u nas specem od roślin i nieraz ratowała moje zielone zakupy dobrymi radami. Strelicja pochodzi z południowej Afryki, dlatego przede wszystkim potrzebuje sporo światła i ciepła. Najlepiej znaleźć dla niej jasne stanowisko, ale jeśli wcześniej nie była przyzwyczajona do ostrego słońca, warto oswajać ją z nim stopniowo. Nagła zmiana warunków może skończyć się poparzeniami liści.

fot. lidl.pl

Podlewanie również wymaga odrobiny wyczucia. W okresie wzrostu ziemia powinna pozostawać lekko wilgotna, jednak korzenie nie mogą długo stać w mokrym podłożu. Przed sięgnięciem po konewkę najlepiej więc sprawdzić palcem jego wierzch i pozwolić mu nieco przeschnąć. Roślina lubi także wyższą wilgotność powietrza, co warto mieć na uwadze szczególnie w sezonie grzewczym. Jej szerokie liście dobrze jest regularnie przecierać wilgotną ściereczką, ponieważ szybko zbiera się na nich kurz.

Babcia zwróciła mi też uwagę na charakterystyczne rozdarcia pojawiające się na liściach. Początkowo mogłyby wyglądać jak uszkodzenia, tymczasem dla strelicji jest to zupełnie naturalne zjawisko. W naturze taka budowa pomaga roślinie lepiej radzić sobie z podmuchami wiatru. Nie trzeba więc wpadać w panikę za każdym razem, gdy liść zacznie się rozdzielać. Znacznie ważniejsze jest zapewnienie jej odpowiedniej ilości światła i rozsądne podlewanie.

Action też ma hity do salonu. Zobacz: Mieści koce, poduszki i robi za podnóżek, a po wszystkim można go złożyć. Hit dla bałaganiarzy już w Action

Strelicja w domu robi za prawdziwą dekorację. U mnie zagospodarowała pusty kąt obok kanapy

Rośliny mają tę przewagę nad wieloma dekoracjami, że wnętrze zmienia się razem z nimi. Pojawiają się nowe liście, starsze nabierają charakteru, a z czasem cały okaz zaczyna zajmować coraz więcej przestrzeni. Szczególnie dobrze widać to w przypadku gatunków o rozłożystym pokroju i dużych liściach. Potrafią wypełnić miejsce, w którym wcześniej wyraźnie czegoś brakowało, bez dokładania kolejnego mebla czy kilku drobnych ozdób.

Swoją strelicję włożyłam w dużą donicę i ustawiłam w kącie obok kanapy. Wcześniej zastanawiałam się, czym zagospodarować to miejsce, ale nie chciałam stawiać tam stolika ani dodatkowej lampy. Zieleń okazała się znacznie lepszym rozwiązaniem, bo wprowadziła do tej części salonu trochę życia i przy okazji przełamała spokojną aranżację. Duże liście tworzą wyrazisty akcent, a całość ma lekko egzotyczny charakter.