Poranna kawa to dla mnie chwila, którą lubię sobie uprzyjemnić, nawet gdy później czeka zwyczajny dzień. Nie potrzebuję do tego odświętnie nakrytego stołu ani ciasta upieczonego specjalnie na tę okazję. Wystarczy uporządkowany kawałek blatu i naczynie, po które chętnie sięgam. Najbardziej podobają mi się dodatki, które można wykorzystać codziennie, zamiast wyjmować je z kredensu wyłącznie dla gości.
Kawa z mlekiem zasługuje na ładną oprawę. Przezroczyste naczynia pokazują więcej niż filiżanka
Mam słabość do ceramicznych kubków, ale ukrywają niemal wszystko poza pianką na powierzchni. Tymczasem w kawie z mlekiem przyjemnie ogląda się również kolory: jasny dół, ciemniejszy napar i puszystą warstwę na górze. Oczywiście ich układ zależy od sposobu przygotowania napoju. Samo przelanie kawy do szkła nie stworzy równych pasów, ale pozwoli zobaczyć efekt.
Zobacz także:
Właśnie dlatego przezroczyste naczynia kojarzą mi się z podawaniem kawy w kawiarni. Nie trzeba jednak dokładać syropów, posypek ani bitej śmietany. Nawet proste cappuccino wygląda w nich apetycznie, a jego kolor staje się częścią nakrycia stołu. Dla mnie to przyjemna odmiana od codziennego kubka z nadrukiem. Przy wyborze patrzę też na kształt. Gładkie szklanki bez wzorów łatwo zestawić z talerzykami, które już mam. Nie wymagają kupowania całej zastawy i pasują zarówno do zwykłego śniadania, jak i popołudniowego spotkania przy czymś słodkim. W Lidlu znalazłam zestaw idealny.
fot. mat. własne Story.pl
Szklanki termiczne z Lidla kosztują 24,99 zł za zestaw. Każda ma pojemność 325 mililitrów
Komplet widoczny w sklepie zawiera trzy szklanki Silvercrest przeznaczone do cappuccino. Cena na oznaczeniu wynosi 24,99 zł, co daje 8,33 zł za sztukę. Za dwa zestawy, dla siebie i teściowej, wychodzi więc 49,98 zł. Podoba mi się, że można w ten sposób odświeżyć kawowe naczynia bez wymieniania wszystkiego w kuchennej szafce.
Szukasz ciekawych dodatków do wnętrz? To też warto sprawdzić: Jak z angielskiego saloniku herbacianego. Akacjowa patera z kwiecistym wzorem, szklany klosz, a cena marzenie w Pepco
Każda szklanka mieści 325 ml. To konkret, który warto porównać z porcją przygotowywaną we własnym ekspresie. Przy napoju z obfitą pianką przyda się trochę wolnego miejsca u góry, zamiast nalewania po sam brzeg. Przed wyborem takich naczyń zwróciłabym również uwagę na wysokość przestrzeni pod wylewką.
Najciekawsza jest jednak podwójna ścianka. Wewnętrzna część, do której trafia kawa, znajduje się wewnątrz zewnętrznej szklanej osłony. Pomiędzy nimi pozostaje przestrzeń, widoczna szczególnie przy dnie. To właśnie ona sprawia, że napój wygląda, jakby był zawieszony w powietrzu. Żadnej sztuczki z podaniem, efekt tworzy budowa naczynia. Szklanki opisano jako termiczne, ale nie podano tutaj konkretnego czasu utrzymywania temperatury. Nie obiecywałabym więc gorącej kawy przez wiele godzin. Mnie przekonuje przede wszystkim połączenie prostej formy z tym charakterystycznym wizualnym efektem.
Jak podać kawę w szklankach z podwójną ścianką? Wystarczy kilka prostych dodatków
Do takiego szkła wybrałabym niewielki talerzyk i łyżeczkę, bez dokładania wielu ozdób. Napój sam przyciąga uwagę, zwłaszcza kiedy na wierzchu zostaje mleczna pianka. Obok można położyć kostkę czekolady albo ciasteczko. Przy wspólnej kawie łatwiej mi wtedy podać wszystko na jednej tacy i zostawić stół wolny od opakowań.
Trzy sztuki w komplecie wystarczą na spotkanie w małym gronie. Przy większej liczbie gości trzeba po prostu policzyć potrzebne naczynia, bo dwa zestawy oznaczają sześć szklanek. Taki komplet widzę też jako niezobowiązujący prezent dla osoby, która lubi kawę i chętnie korzysta z przezroczystego szkła.
Przed pierwszym użyciem zajrzałabym do instrukcji dotyczącej mycia oraz dozwolonych zastosowań. Nie zakładałabym automatycznie, że każde naczynie z podwójną ścianką nadaje się do zmywarki czy mikrofalówki. A podczas codziennego parzenia zostawiłabym odrobinę miejsca nad pianką, żeby wygodnie przenieść kawę do stołu lub na kanapę.

Obserwuj nas na Google







