Choć do Bożego Narodzenia zostało jeszcze trochę czasu, w sklepach już roi się od świątecznych dekoracji. Niemal na każdym kroku widać bombki, figurki Mikołajów, girlandy i świecące ozdoby. W tym roku postanowiłam nie czekać z zakupami do grudnia, bo najładniejsze rzeczy potrafią szybko zniknąć z półek. Wybrałam się więc do KiK, żeby poszukać czegoś ciekawego na swoją choinkę.

Ozdoby w skandynawskim stylu znalazłam w KiK. Papierowe choinki kosztują tylko 5 zł za sztukę

Muszę przyznać, że KiK naprawdę zaskoczył mnie swoją świąteczną ofertą. Nie brakuje tam klasycznych dekoracji, kolorowych ozdób i różnych bożonarodzeniowych drobiazgów, ale znalazłam też sporo rzeczy w znacznie spokojniejszym stylu. W tym roku właśnie takie dodatki podobają mi się najbardziej. Zamiast błyszczących bombek i brokatu wolę jasne kolory, naturalne materiały i proste formy. Na święta marzy mi się choinka, która będzie wyglądała jak w niewielkiej, przytulnej chatce gdzieś w Danii.

Zobacz także:

Dlatego kiedy zobaczyłam papierowe choinki, od razu wiedziałam, że muszę je mieć. Są kremowobiałe, niewielkie i mają przepiękną, przestrzenną konstrukcję. Papier został złożony w drobne harmonijkowe zakładki, które po rozłożeniu tworzą kształt choinki z trzema poziomami gałązek. Całość wygląda bardzo delikatnie, a cienka złocista zawieszka dodaje jej odrobiny elegancji.

fot. archiwum prywatne Hanna Szczesiak

Najbardziej podoba mi się to, że te ozdoby w skandynawskim stylu nie potrzebują żadnych dodatkowych zdobień. Nie mają brokatu, cekinów ani kolorowych koralików, a mimo to przyciągają wzrok. Wyobrażam je sobie na zielonych gałązkach, w towarzystwie drewnianych zawieszek, prostych bombek i ciepłych lampek. Właśnie taki spokojny, skandynawski klimat chcę stworzyć w swoim salonie.

W zestawie znajdują się trzy choinki, a każda ma około 6 x 8 cm. Za komplet zapłaciłam 15 zł, czyli jedna ozdoba kosztowała mnie zaledwie 5 zł. Przyznam, że za taką cenę chętnie kupiłabym nawet kilka zestawów. Szczególnie że papierowe zawieszki można wykorzystać nie tylko na choince, ale też do ozdobienia świątecznych gałązek w wazonie.

fot. archiwum prywatne Hanna Szczesiak

Papierowe renifery wyglądają równie uroczo. Za zestaw trzech zapłaciłam tylko 12 zł

Na choineczkach moje zakupy się jednak nie skończyły. Do koszyka wrzuciłam również komplet papierowych reniferów, które idealnie pasują do minimalistycznych ozdób. Są utrzymane w podobnej, jasnej kolorystyce, ale mają zupełnie inny kształt. Ich korpusy wykonano z papieru o strukturze plastra miodu, dzięki czemu wyglądają na przestrzenne i lekkie.

Najbardziej urzekły mnie ich małe poroża i uszy w złocistobeżowym odcieniu. To właśnie te drobne szczegóły sprawiają, że reniferki wyglądają tak uroczo. Każdy ma około 4,5 x 8 cm i został wyposażony w nitkę do zawieszenia. Będą pięknie prezentowały się pomiędzy papierowymi choineczkami, szczególnie na tle ciemnozielonych gałązek.

fot. kik.pl

Za zestaw trzech reniferów zapłaciłam 12 zł, więc jeden kosztował mnie tylko 4 zł. Łącznie za sześć papierowych ozdób wydałam 27 zł, a już mam pomysł na sporą część tegorocznej dekoracji choinki. Chcę połączyć je z prostymi, jasnymi bombkami i ciepłym oświetleniem, bez dokładania zbyt wielu innych kolorów.

W KiK znalazłam też takie cudo. Zobacz: Odliczam już dni, żeby postawić tę świecącą ciuchcię na komodzie. Wygląda jak lodowa rzeźba i zmienia kolory 

Najbardziej cieszy mnie to, że za niewielkie pieniądze mogę zupełnie zmienić wygląd swojej choinki. Zamiast kupować cały zestaw nowych bombek, wystarczy kilka dobrze dobranych dodatków. Mam wrażenie, że w tym roku moja choinka wreszcie będzie wyglądała dokładnie tak, jak sobie wymarzyłam.