Każdego roku obiecuję sobie, że tym razem nie kupię już żadnych nowych ozdób świątecznych. Mam przecież całe pudełka bombek, lampek i różnych drobiazgów, które zbierałam przez lata. Wystarczy jednak, że zobaczę coś naprawdę ładnego, a wszystkie moje postanowienia szybko idą w zapomnienie. Tak też było i tym razem.
Świecąca ciuchcia z KiK wygląda jak wyrzeźbiona z lodu. Kupiłam ją już w październiku, bo do grudnia może zniknąć
W tym roku znowu nie udało mi się dotrzymać postanowienia, że nie kupię już żadnych świątecznych dekoracji. Tym razem pokusa pojawiła się wyjątkowo wcześnie, bo już w październiku. Podczas wizyty w KiK w oko wpadła mi przepiękna świecąca ciuchcia. Tak bardzo mi się spodobała, że od razu postanowiłam ją kupić. Uznałam, że nie ma sensu odkładać tego na później, bo coś mi podpowiada, że do grudnia może już nie być po niej śladu na sklepowych półkach.
Zobacz także:
Największe wrażenie zrobiło na mnie to, że cała dekoracja wygląda jak wykonana z przezroczystego lodu. Ciuchcia składa się z lokomotywy i trzech małych wagoników, które ustawiono na wspólnej podstawie przypominającej zamarzniętą taflę. Wszystkie elementy wykonano z akrylu, ale na pierwszy rzut oka można pomyśleć, że to szklana rzeźba. Materiał pięknie odbija światło, a liczne żłobienia i załamania nadają mu wygląd prawdziwych kryształków lodu.
Bardzo podobają mi się też wszystkie drobne szczegóły. Lokomotywa ma ozdobne koła, komin i charakterystyczną kabinę maszynisty. W wagonikach można dostrzec świąteczne prezenty, małą choinkę oraz urocze figurki. Wszystko wygląda jak niewielka zimowa scenka, którą ktoś zamknął w przezroczystym pociągu. Nawet gdy lampki są wyłączone, dekoracja prezentuje się naprawdę efektownie.
Za tę akrylową dekorację zapłaciłam 60 zł. Przyznam, że jak na tak dużą liczbę detali i ciekawy wygląd, cena wydaje mi się całkiem rozsądna. Najbardziej cieszy mnie jednak to, że znalazłam coś innego niż tradycyjne figurki Mikołajów czy bałwanków. Ten pociąg ma w sobie bajkowy urok, ale dzięki przezroczystemu wykończeniu wygląda też bardzo elegancko.
fot. kik.pl
Świąteczny pociąg LED z KiK zmienia kolory i pięknie rozświetla wnętrze. Ma aż pięć kolorowych diod
Wygląd to jednak dopiero połowa uroku tej dekoracji. Prawdziwa magia zaczyna się po włączeniu oświetlenia, kiedy przezroczysta ciuchcia zaczyna rozbłyskiwać kolorami. W jej wnętrzu umieszczono pięć kolorowych diod LED, które podświetlają poszczególne elementy pociągu. Dzięki temu światło odbija się od akrylowych ścianek, kół i drobnych ozdób, tworząc bardzo ciekawy efekt. Co ważne, ciuchcia ma funkcję zmiany kolorów. Nie świeci więc przez cały czas jedną barwą, tylko mieni się różnymi odcieniami.
Dużą zaletą jest też zasilanie bateryjne. Do normalnego działania potrzebne są cztery baterie AA, które należy dokupić osobno. W zestawie znajduje się natomiast jedna bateria CR2016 przeznaczona do funkcji demonstracyjnej. Warto o tym pamiętać podczas zakupów, żeby później móc od razu korzystać z dekoracji w domu.
Najbardziej cieszy mnie brak kabla. Mogę ustawić ciuchcię w dowolnym miejscu, bez szukania wolnego gniazdka i zastanawiania się, jak ukryć przewód. Przy świątecznych dekoracjach to naprawdę wygodne rozwiązanie, szczególnie kiedy na komodzie stoją już inne ozdoby.
Action też już kusi klimatycznymi perełkami. Zobacz: Bez wosku i dymu, a płomień migocze jak prawdziwy. Te świece LED z Action są obite eleganckim welurem, wychodzi 8,95 zł/szt.
Świecąca ciuchcia stanie na mojej komodzie w salonie. Zastanawiam się, czy nie kupić drugiej do sypialni
Miejsce dla mojej nowej dekoracji mam już wybrane. W grudniu postawię ją na komodzie w salonie, gdzie co roku przygotowuję niewielką świąteczną aranżację. Wyobrażam sobie, że otoczę ją zielonymi gałązkami, kilkoma czerwonymi bombkami i drobnymi złotymi ozdobami. Przezroczysta ciuchcia będzie pięknie wyglądała na takim tle, szczególnie kiedy włączę jej kolorowe oświetlenie.
Bardzo podoba mi się też pomysł ustawienia jej na parapecie. Wieczorem świecący pociąg byłby widoczny nie tylko z pokoju, ale również od strony okna. Równie dobrze można postawić go na szerokiej półce albo konsoli w przedpokoju, gdzie już od wejścia wprowadzi świąteczny nastrój. Taka dekoracja sprawdzi się również pod choinką, obok prezentów i innych zimowych figurek.
Ciuchcia ma około 32,5 cm długości, 9 cm szerokości i 13,5 cm wysokości. Nie jest więc maleńką ozdobą, która zginie pomiędzy innymi dekoracjami, ale nie zajmuje też przesadnie dużo miejsca. Dzięki temu można ustawić ją samodzielnie albo wkomponować w większą świąteczną kompozycję.
Przyznam, że coraz częściej zastanawiam się, czy nie wrócić do KiK po jeszcze jedną taką ciuchcię. Drugą chciałabym postawić w sypialni. Wieczorem, kiedy szykuję się do snu, uwielbiam delikatne dekoracyjne oświetlenie, więc taki świecący pociąg świetnie pasowałby do tego pomieszczenia.

Obserwuj nas na Google







