Kiedy robi się chłodniej, w naszym domu zaczynają się dobrze znane rozmowy. Mąż przypomina, żeby nie zostawiać otwartych okien, ja sprawdzam, czy kaloryfery nie są zasłonięte, a oboje zastanawiamy się, jak przetrwać zimę bez kolejnych dużych wydatków. Nie lubię oszczędzać na ogrzewaniu kosztem własnego komfortu. W końcu dom powinien być miejscem, w którym można spokojnie odpocząć, a nie siedzieć zmarzniętym przy herbacie. Dlatego zawsze interesują mnie niedrogie sposoby na ograniczenie strat ciepła. Jeden z nich można zastosować nawet w mieszkaniu, w którym nie planujemy żadnego remontu.
Kaloryfer ogrzewa nie tylko pokój, ale również ścianę. Ten prosty patent z Action ma ograniczać straty ciepła
W Action znalazłam folię izolacyjną do grzejników. To srebrny materiał, który umieszcza się za kaloryferem albo na ścianie znajdującej się bezpośrednio za nim. Na pierwszy rzut oka nie wygląda szczególnie ciekawie. Nie jest to przecież dekoracja, którą postawimy na komodzie, ani nowoczesny sprzęt z wyświetlaczem. Jednak w tym przypadku liczy się zastosowanie, a nie wygląd. O co właściwie chodzi? Grzejnik oddaje ciepło do pomieszczenia, ale jego część trafia również w stronę ściany. Gdy kaloryfer znajduje się przy ścianie zewnętrznej, część energii może przenikać na zewnątrz budynku.
Zobacz także:
Odpowiednio zamontowana folia pomaga ograniczyć takie straty. Jej powierzchnia odbija część promieniowania cieplnego w stronę wnętrza, zamiast pozwalać mu trafiać bezpośrednio w ścianę. Największy sens widzę w starszych mieszkaniach i domach, w których grzejniki wiszą pod oknami, a ściany nie mają dobrej izolacji. Tam każdy prosty sposób na ograniczenie strat ciepła może być wart rozważenia. Nie oznacza to jednak, że folia sprawi, iż kaloryfer zacznie grzać dwa razy mocniej. Nie zastąpi też ocieplenia budynku. To dodatkowe rozwiązanie, którego skuteczność zależy od warunków panujących w mieszkaniu.
fot. action.pl
Folia do grzejników z Action kosztuje mniej niż 20 zł. Jedną rolkę można przyciąć do kilku kaloryferów
Najbardziej spodobało mi się to, że nie trzeba kupować dużego zestawu ani specjalistycznych narzędzi. W Action folia izolacyjna do grzejników kosztuje 18,99 zł za rolkę o wymiarach 400 × 50 cm. To cztery metry długości i pół metra szerokości, czyli łącznie dwa metry kwadratowe materiału. Przy odpowiednim rozplanowaniu może wystarczyć do przygotowania osłon za więcej niż jednym grzejnikiem. Przed zakupem zmierzyłabym jednak przestrzeń za kaloryferami. W starszych mieszkaniach grzejniki bywają szerokie, a w innych domach są wysokie i wąskie. Lepiej najpierw sprawdzić wymiary, niż później odkryć, że zabrakło kilku centymetrów.
Szukasz sposobów na oszczędności? To też warto sprawdzić: Ja odkręcałam kaloryfer na maksa, Krzychu narzekał na rachunki. Action nas pogodziło. Tak oszczędzamy, a ja mam cieplutko
Producent podaje, że folię można łatwo przyciąć na wymiar. To duże ułatwienie, bo nie trzeba dopasowywać całego kaloryfera do rozmiaru gotowej osłony. Sam montaż również nie powinien wymagać skomplikowanego remontu. Materiał przeznaczony jest do stosowania we wnętrzach, za grzejnikiem lub na ścianie. Sposób mocowania warto dobrać zgodnie z instrukcją produktu i rodzajem podłoża.
Nie wystarczy nakleić folii i zapomnieć o rachunkach. Kilka prostych nawyków też pomaga oszczędzać ciepło
Przy takich zakupach zawsze staram się zachować rozsądek. Nie chciałabym obiecywać mężowi, że dzięki jednej rolce rachunki za ogrzewanie nagle spadną o połowę. Action opisuje folię jako sposób na ograniczenie strat ciepła, ale nie podaje potwierdzonej kwoty oszczędności. W dobrze ocieplonym budynku efekt może być niewielki. Większą korzyść można uzyskać tam, gdzie za kaloryferem znajduje się słabo izolowana ściana zewnętrzna. Dlatego traktowałabym tę folię jako jeden z kilku sposobów na rozsądniejsze ogrzewanie mieszkania.
Zaczęłabym od odsunięcia mebli stojących bezpośrednio przed grzejnikami. Duża kanapa albo ciężka zabudowa mogą utrudniać rozchodzenie się ciepłego powietrza po pokoju. Zwróciłabym też uwagę na zasłony. Sama lubię długie, eleganckie firany, ale zimą pilnuję, żeby nie przykrywały kaloryferów. Lepiej, kiedy ogrzane powietrze może swobodnie krążyć po pomieszczeniu.
Warto również regularnie sprawdzać, czy grzejniki działają prawidłowo. Gdy kaloryfer pozostaje częściowo zimny mimo włączonego ogrzewania, może wymagać odpowietrzenia lub kontroli instalacji. Przy montażu folii pamiętałabym natomiast o pozostawieniu odpowiedniej przestrzeni wokół grzejnika. Nie należy blokować przepływu powietrza ani zasłaniać elementów wymagających dostępu. Trzeba również uważać na przewody i instalację znajdującą się w ścianie.

Obserwuj nas na Google







