Mam słabość do ładnego szkła, dlatego przez lata zgromadziłam naprawdę sporo różnych naczyń. Mam klasyczne szklanki do wody, wysokie do soków i kilka kubków, które wyciągam tylko przy specjalnych okazjach. Ostatnio postanowiłam więc ograniczyć zakupy i korzystać z tego, co już stoi w kuchennych szafkach. Tyle że sklepy najwyraźniej mają inne plany. Coraz częściej trafiam na naczynia, które wyglądają jak małe dekoracje z galerii sztuki. Nie chodzi nawet o kolorowe nadruki czy złote zdobienia. Najbardziej podobają mi się te o nietypowych kształtach, z ciekawą fakturą albo zaskakującym detalem ukrytym w szkle. I właśnie na coś takiego natknęłam się w Dino.
Zwykłe szklanki odchodzą w cień. Teraz uwagę przyciąga szkło z przestrzennymi zdobieniami
Jeszcze niedawno w mojej kuchni królowały proste, przezroczyste szklanki. Miały być przede wszystkim praktyczne, łatwe do ustawienia w szafce i wygodne do codziennego używania. Nie zastanawiałam się specjalnie nad ich wyglądem, bo przecież szklanka to szklanka. Z czasem zaczęłam jednak zauważać, jak bardzo zmieniła się oferta sklepów. Obok tradycyjnych modeli pojawiają się naczynia z falowanymi ściankami, kolorowego szkła, z grubym dnem albo dekoracyjnymi wypukłościami. Niektóre przypominają przedmioty znalezione na targu staroci, inne wyglądają zupełnie nowocześnie.
Zobacz także:
Szczególnie ciekawy jest trend na szklanki z efektem 3D. Ich ozdoba nie jest zwykłym nadrukiem. To przestrzenny element, który zmienia wygląd naczynia w zależności od kąta patrzenia i rodzaju nalanej zawartości. Lubię takie rozwiązania, bo nie trzeba kupować osobnych dekoracji na stół. Dzięki nim nawet zwykła woda z plasterkiem cytryny wygląda ciekawiej. I właśnie na takie cudeńka skusiłam się ostatnio w Dino.
Szklanka z górami 3D w Dino kosztuje 11,99 zł. Model marki Ambition pomieści aż 400 ml pysznego napoju
Podczas przeglądania sklepowych półek w Dino wypatrzyłam szklankę borokrzemową z uchem i górami marki Ambition. Już na pierwszy rzut oka wyglądała inaczej niż pozostałe naczynia. Ma przezroczyste ścianki, delikatnie rozszerzający się ku górze kształt i wygodnie wyglądające, zaokrąglone ucho. Ale prawdziwa niespodzianka znajduje się na dnie.
fot. archiwum prywatne/Story.pl
Wewnątrz szklanki widać przestrzenną formę przypominającą górskie szczyty. Wygląda trochę jak miniaturowy krajobraz wykuty w lodzie. Wzniesienia mają nieregularne krawędzie, dzięki czemu całość sprawia wrażenie małej szklanej rzeźby. To właśnie ten detal sprawił, że zatrzymałam się przy półce na dłużej. Z zewnątrz naczynie jest dość proste, ale kiedy spojrzy się do środka, od razu widać coś nietypowego. Nie ma tutaj kolorowych ozdób ani napisów. Cały efekt powstaje dzięki odpowiednio uformowanemu szkłu.
Cena jednej takiej szklanki w Dino wynosi 11,99 zł, a jej pojemność to 400 ml. Dla mnie to bardzo wygodny rozmiar. Nie jest to maleńka filiżanka, którą trzeba co chwilę uzupełniać. Można nalać do niej większą porcję herbaty, kawy z mlekiem albo ulubionego napoju.
Na uwagę zasługuje również materiał. Model wykonano ze szkła borokrzemowego.
Szkło borokrzemowe jest lekkie i odporne na zmiany temperatury. To dlatego warto mieć je w swojej kuchni
Szkło borokrzemowe ma kilka zalet, które naprawdę przydają się w codziennym użytkowaniu. Przede wszystkim wyróżnia się wysoką odpornością na zmiany temperatury. W porównaniu ze zwykłym szkłem sodowo-wapniowym znacznie mniej rozszerza się pod wpływem ciepła. Dzięki temu jest mniej podatne na pękanie spowodowane nagłą różnicą temperatur. To dobra wiadomość dla osób, które zimą uwielbiają gorącą herbatę, a latem chętnie sięgają po chłodne napoje.
Kolejną zaletą jest niewielka waga. Szklanki borokrzemowe są zaskakująco lekkie, nawet gdy mają dość duże rozmiary. To szczególnie wygodne podczas codziennego korzystania, kiedy kilka razy dziennie sięgamy po ulubiony kubek. Lubię też to, że takie naczynia często mają cienkie, eleganckie ścianki, dzięki czemu wyglądają delikatnie, choć sam materiał pozostaje solidny.
To również może cię zainteresować: Ale dekoracyjne cacko za 30 zł wyhaczyłam w Sinsay. Pod choinką wygląda jak śnieżny puch i ukrywa stojak
Szkło borokrzemowe jest również odporne chemicznie. Nie chłonie zapachów ani smaków napojów, dlatego w jednej szklance można rano wypić kawę, a wieczorem herbatę owocową. Po dokładnym umyciu nie zachowuje aromatu poprzedniego napoju. To praktyczna zaleta, zwłaszcza gdy nie chcemy trzymać w szafce osobnych naczyń do wszystkiego.

Obserwuj nas na Google







