Przez długi czas wydawało mi się, że żeby stworzyć przytulny klimat w salonie czy sypialni, muszę pogodzić się z plątaniną kabli. Dopiero przypadkowa wizyta w Jysk pokazała mi, że istnieje znacznie prostsze rozwiązanie. Ta niepozorna lampka wygląda jak designerski model z wnętrzarskiego butiku, a przy okazji pozwala zapomnieć o przedłużaczach i szukaniu wolnego gniazdka.
Wygląda jak projekt z luksusowego salonu. Zachwyca prostotą i ponadczasową formą
Coraz częściej przekonuję się, że największą różnicę we wnętrzu robią nie wielkie remonty, ale dobrze dobrane dodatki. Nowa lampa potrafi całkowicie odmienić atmosferę w salonie, sypialni czy domowym gabinecie. Nic więc dziwnego, że od kilku miesięcy rozglądałam się za modelem, który będzie jednocześnie elegancki, praktyczny i na tyle uniwersalny, by pasował do różnych aranżacji. Problem polegał na tym, że większość designerskich lamp kosztowała kilkaset złotych, a do tego wymagała ustawienia tuż przy gniazdku. Właśnie dlatego tak bardzo ucieszył mnie widok lampki ESMUND w Jysk. To model zasilany bateriami, dzięki czemu można postawić go praktycznie wszędzie – na stoliku nocnym, komodzie, konsoli w przedpokoju czy nawet na stole podczas kolacji. Nie trzeba zastanawiać się, gdzie ukryć przewód ani jak poprowadzić kabel, żeby nie psuł całej aranżacji.
Zobacz także:
Już na pierwszy rzut oka uwagę przyciąga jej wyjątkowy wygląd. Podstawa ma modny odcień taupe, czyli subtelnego połączenia beżu i szarości. Ten kolor od kilku sezonów króluje we wnętrzach i z powodzeniem zastępuje klasyczną biel czy chłodną szarość. Jest elegancki, spokojny i doskonale komponuje się z naturalnym drewnem, kamieniem oraz miękkimi tkaninami. Prawdziwą ozdobą lampki jest jednak plisowany abażur. Delikatne harmonijkowe fałdy sprawiają, że całość wygląda niezwykle lekko i szlachetnie. To detal inspirowany skandynawskim wzornictwem oraz stylem japandi, który łączy minimalizm z przytulnością. Dzięki temu lampa wygląda znacznie drożej, niż wskazuje jej metka.
fot. mat. własne Story.pl
Nie potrzebuje kabla. To właśnie dlatego tak łatwo znaleźć dla niej miejsce
Największą zaletą tego modelu jest mobilność. Brak kabla oznacza pełną swobodę aranżacji. Mogę przestawić lampkę tam, gdzie akurat jest potrzebna, bez zastanawiania się, czy w pobliżu znajduje się kontakt. Wieczorem stoi na stoliku kawowym, podczas czytania trafia na szafkę nocną, a gdy przychodzą goście, tworzy nastrojowe oświetlenie na stole. Takie rozwiązanie świetnie sprawdza się również w niewielkich mieszkaniach. W kawalerkach czy małych sypialniach każdy centymetr przestrzeni ma znaczenie. Zamiast planować ustawienie mebli pod gniazdka elektryczne, można urządzić wnętrze dokładnie tak, jak się chce. To drobiazg, który naprawdę ułatwia codzienne życie.
Jeśli szukasz tanich i praktycznych dodatków do domu, to też warto sprawdzić: Szukałam designerskich szklanek, ale kosztowały fortunę. W Dino wyrwałam szmaragdowe cacka inspirowane kryształem, a tanizna
Plisowany abażur dodatkowo pięknie rozprasza światło. Nie razi w oczy, lecz tworzy miękką, ciepłą poświatę sprzyjającą wieczornemu odpoczynkowi. To zupełnie inny efekt niż ostre światło głównej lampy sufitowej. Właśnie dlatego coraz więcej projektantów wnętrz zachęca do stosowania kilku źródeł światła zamiast jednego centralnego punktu. Model ESMUND idealnie wpisuje się w tę filozofię. Może pełnić funkcję dekoracyjnego oświetlenia w salonie, subtelnej lampki nocnej albo klimatycznego dodatku podczas kolacji. Dzięki neutralnej kolorystyce bez problemu odnajdzie się zarówno w nowoczesnych, jak i bardziej klasycznych wnętrzach.
Pasuje do najmodniejszych wnętrz. Wprowadza ciepło bez zbędnego przepychu
Kolor taupe nie bez powodu od kilku sezonów pojawia się w katalogach największych marek wnętrzarskich. To odcień niezwykle uniwersalny i elegancki. Świetnie komponuje się z drewnem dębowym, jasnym jesionem, trawertynem, lnianymi tkaninami czy beżowymi zasłonami. W minimalistycznych aranżacjach dodaje przytulności, a we wnętrzach glamour skutecznie równoważy błyszczące dodatki.
Plisowany abażur również nie jest przypadkowym wyborem. Harmonijkowa forma wróciła do łask i coraz częściej pojawia się nie tylko w lampach, ale także na tekstyliach czy dekoracyjnych dodatkach. Dzięki temu nawet prosty model zyskuje designerski charakter i wygląda niezwykle subtelnie. Lampkę można wykorzystać nie tylko we wnętrzu. Świetnie sprawdzi się także na zadaszonym balkonie czy tarasie podczas letnich wieczorów. Delikatne światło buduje przyjemną atmosferę i pozwala stworzyć przytulny kącik bez konieczności montowania dodatkowego oświetlenia. To właśnie takie dodatki sprawiają, że mieszkanie nabiera indywidualnego charakteru. Nie są krzykliwe ani przesadnie ozdobne, ale przyciągają uwagę dopracowaną formą i jakością wykonania.
Nie trzeba wydawać fortuny, żeby mieszkanie wyglądało designersko. Ta lampka jest na to najlepszym dowodem
Przez lata myślałam, że efektowne oświetlenie musi kosztować kilkaset złotych. Tymczasem coraz więcej sieci pokazuje, że dobrze zaprojektowane dodatki mogą być dostępne w rozsądnych cenach. Lampka ESMUND z Jysk kosztuje 60 zł, a wygląda jak model z dużo droższego sklepu z wyposażeniem wnętrz. To zakup, który nie tylko poprawia estetykę pomieszczenia, ale także zwiększa komfort codziennego użytkowania. Brak kabla oznacza większą swobodę, możliwość szybkiego przestawiania lampy i koniec z plątaniną przewodów na blatach czy podłodze. Dla mnie okazało się to znacznie praktyczniejsze, niż przypuszczałam.
Jeśli ktoś szuka dodatku, który wpisuje się w estetykę skandynawską, japandi, soft minimalism czy modern classic, trudno o lepszą propozycję. Stożkowa podstawa, modny kolor taupe i elegancki plisowany abażur tworzą spójną całość, która nie dominuje wnętrza, ale subtelnie podkreśla jego charakter. Czasem wystarczy jeden dobrze dobrany element, by salon czy sypialnia zaczęły wyglądać zupełnie inaczej. Ta niewielka lampka udowadnia, że designerski efekt wcale nie wymaga dużych wydatków ani generalnego remontu. Wystarczy odrobina światła i pomysłowy dodatek, który robi znacznie większe wrażenie, niż sugeruje jego cena.

Obserwuj nas na Google







